-
Zawartość
331 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
2
Zawartość dodana przez radiesteta
-
Kupiłem 2 sztuki ostry bo wielkie są. Były w markecie na sucho przechowywane wiec aklimatyzacja nie miała sensu. Wrzuciłem do akwarium i po 4h 1 się trochę otwarła ale 2 jest zamknięta. Nie wiem czyt nie padła bo kręcą się kolo niej wieloszczety choć wejść do środka nie dają rady bo zamknięta. Ale jeśli padła naprawę i się otworzy to baniaka raczej nie popsuje bo szybko ją wieloszczety lub inne zwierzaki wyczyszczą. Ta druga lekko uchyliła swój domek i widać że woda przez szczeliny przepływa. Ciekawe co jutro będzie.
-
Kolego inne zdanie możesz mieć ale polecam mały eksperyment - zadzwoń do kilku sklepów i zapytaj o cenę konkretnego towaru. Będziesz miał sporo szczęścia jak 50% z nich udzieli ci informacji. Nie mam na myśli sklepów z akwarystyka morska tylko innych. Taką maja politykę. Udzielają zazwyczaj jedynie odpowiedzi, że towar jest lub go nie ma. Na pytanie o cenę często informują, że nie wolno im jej podawać telefonicznie i zapraszają do odwiedzenia.
-
Mylisz się. Dziś jadę do Sellersa kopic kilka ostryg i kolega z forum prosił o sprawdzenie w jakiej są cenie. Poddaje pomysł który w innych środowiskach hodowców już się sprawdza i lepiej lub gorzej ale działa.
-
A może właśnie to jest jakiś pomysł. Nie trzeba obdzwaniać znajomych. Może administracja serwisu zgodziłaby się np na próbę by w którymś dziale z ogłoszeniami ludzie mogli dawać ogłoszenia np takiego typu : Mieszkam w Katowicach dnia tego a tego o godzinie takiej to a takiej jadę do Bielska Białej do sklepu z morszczyzną( celowo nie pisze nazwy by nie być posądzonym o reklamę), Po drodze jadę przez miasta X,Y,Z jak ktoś zainteresowany to mam 4 wolne miejsca w aucie i mogę kogoś zabrać w 1 lub obie strony. I odwrotnie: Mieszkam w Katowicach i wybieram się do BB czy ktoś z autem planuje tez tam w najbliższym czasie wyjazd. W gestii ludzi byłoby już czy ktoś komuś płaci za transport czy jest to koleżeńska przysługa.
-
Chyba się wszyscy na to nie przestawimy. Ale kusi mnie by jednak troszkę poeksperymentować. Masz rację wiele pasożytów oraz chorób jest specyficznych dla danych gatunków zwierząt i nie atakują innych niemniej jednak ewolucja nadal trwa i gdyby tak było że byłyby mięczaki z pasożytami to ich zjedzenie na surowo byłoby co najmniej nie zalecane jeśli nawet nie wzbraniane z racji właśnie tego, by jakiemuś głupiemu pasożytowi nie stuknęło do szczątkowego zwoju mózgowego, że człowiek tez istota jadalna i by nie zapoczątkował nowej dynastii.
-
Nikogo nie obraziłem. To jest normalna sprawa, że sklepy z akwarystyką morską nie są tak popularne jak te ze słodkowodną. Wiadomo dlaczego. Wyprawa do takiego sklepu to często jest trochę dnia poświęcone. Mało kiedy i kto jedzie tam wpada jak bomba kupuje i wypada. Większość z nas choć pobieżnie przejrzy co ciekawego maja w zbiornikach. Co do reszty to nie wiem o co chodzi z tymi 3 godzinami w korkach ale kupując w sklepie na wybrzeżu ryby bez korków jechały PKP cały dzień w woreczkach i całe i zdrowe do dziś śmigają w baniaku - wiec tu się da tak je opakować by przeżyły transport. Poza tym ja też mało kiedy mam czas na sklepy w tygodniu wiec czasami je w soboty odwiedzam. A jak nie dysponujesz autem to czasami można poprosić o pomoc kolegów. Gdybym miał czas i ktoś z okolicy chciał sie razem ze mną wybrać na zakupy do sklepu to raczej bym nie odmówił. Taka praktyka podrzucania i wspólnych wyjazdów np na giełdy terratystyczne lub przywożenia zakupionych gadów/plazów jest normalna w środowisku terrarystów ale nie wiem jak i czy w ogóle ona działa w środowisku akwarystów.
-
A może na twojej ulicy tuż obok domu maja sklep postawić ? Ile ty masz latek kolego że dojazd kilka lub kilkanaście km zależnie od dzielnicy w której mieszkasz stanowi problem ? 12- 14 lat ? Bo w starszym wieku to się już korzysta z komunikacji miejskiej którą nota bene macie w Wawie całkiem niezłą lub własnego autka.U nas na Śląsku też są 3-4 sklepy i poza mieszkańcami tych miast inni muszą jechać do innego miasta najczęściej, ale nikt nie robi z tego jakiegoś problemu.
-
Właśnie o to mi chodzi, Jemy to na surowo stąd byłem zdziwiony informacjami o ewentualnych pasożytach. Gdyby tak było to spora cześć ludzkości już je ma w układzie i zapewne ostryg nie jadałoby sie na surowo lecz po obróbce termicznej by to ustrojstwo unicestwić. Jutro jadę do Selle i kupuje kilka do akwari8um a kilka na posiłek.
-
Aj zrobiliście mi zagwózdkę. Już chciałem dzisiaj jechać i 4 kupić a tak sam nie wiem. Jakiego rodzaju syf mogą te ostrygi do akwarium przywlec?
-
Zgadzam się z kolegą powyżej. Nie można ryb słodkowodnych trzymać w słonej i odwrotnie. I nie ma tu żadnych mechanizmów przestawiania. Jedyne co można to trzymać ryby dwu środowiskowe albo w morskiej albo w słodkiej wodzie ale musi to wynikać z naturalnych zdolności gatunku. Gupik czy mieczyk w słonej długo nie popływa tak jak błazen w słodkiej.
-
Pewnego źródła nie znajdziesz nigdy i nigdzie. Zarówno ze sklepu jak i od zaprzyjaźnionego kolegi akwarysty możesz nieświadomie przytargać jakiegoś pasażera na gapę który może zamienić się w plagę. W sklepach co normalne wybór bywa duży jak też u większe są ceny. Akwaryści indywidualni sprzedają swoje nadwyżki i/lub zbędne im z jakiegoś powodu zwierzęta zdecydowanie taniej ale tu musisz albo dać ogłoszenie do działu kupię na forum albo czytać dział sprzedam i polować na okazję.
-
Możliwe zatem że to była cena dorosłej ryby. Widziałem je na Allegro za tyle ale aukcja już się skończyła. Nie napisałem, że kupię je. Moje trojaczki szklanych róż na razie gnębię kwaskiem oraz solą i mam zabawę jak się zwijają. Moim zdaniem ciekawy temat ale skoro młode żyją w słodkich a dopiero dorosłe zatem widac taka ich natura i nie ma sensu na siłę wbrew naturze postępować i lepiej do morskiego kupić już dorosłe bo widać ich metabolizm się zmienia z wiekiem. Nie ma tu nic zresztą dziwnego. Nasz węgorz europejski też zmienia w ciągu zrycia rodzaj wody.
-
Aha. Nie sprawdzałem opisu tych rybek. Fakt, że są ładne i chyba są w cenie ok 60 zł wiec coś jakby z naszego przedziału cenowego rybek.
-
Znalazłem ciekawostkę ze na aiptasie może być skuteczny Argus Zielony - Scatophagus argus. To 2 obok molinezji ryba z pogranicza akwarystyki morskiej i słodkowodnej. Nadaje się tylko do większych zbiorników. Czy ktoś ma doświadczenia z tą rybką ?
-
hihih ju widzę jak importujesz żeglarza portugalskiego jako pokarm dla smoka. Ale to prawda te ślimaczki są piękne. Chyba najpiękniejsze są ślimaki nagoskrzelne. Niestety są to drapieżniki wiec racze specjalne dla nich akwarium byś musiał mieć. Jak znajdziesz coś nie drapieżnego lub nie specjalistę pokarmowego to daj znać.
-
Proponuję jeszcze zaakceptować bryopsis, Też fajnie wygląda jak taka trawka porasta żywą skałę. Mnie i kilku innym osobom mniej znającym się na akwarystyce się długi czas podobała.
-
No może i tak ale w tej walce czyścik lub ślimaczki są skutecznymi narzędziami. Gdyby tak czarne wcinały wieloszczety lub aiptasie .....a to wtedy czarna dla każdego tuż obok błazna,
-
Jasne można kupować filtry RODI falowniki i całe nasze nie tanie wyposażenie akwariów by pokazać że się da je trzymać we słonej wodzi. Tylko pytam PO CO ? Po pierwsze ten sam efekt da zwykła mała 30l z normalną woda tylko dodane soli zwykłej lub akwarystycznej a po drugie to wyważanie otwartych drzwi. Jest tyle nieprzetartych szlaków na polach akwarystyki i słodkowodnej i morskiej dla ambitnych, że takie coś to zwykłe nudziarstwo jak dla mnie.
-
Chyba jednak to ryzykowne jeszcze na tym etapie tylko LED. W każdym razie jak coś by poszło krzywo to LED zawsze byłyby 1 podejrzane. A tak wiadomo że na t5 jest ok.
-
Też korzystam z ich sklepu w pobliskim Zabrzu i złego słowa nie mogę powiedzieć. Pomagają doradzają wszyscy także i chyba na tym forum obecny kolega Paweł. Ceny od jakiegoś czasu też wyraźnie spadły bo były czasy gdy byli jednym z droższych sklepów. Jedynie co to faktycznie trzeba uważać by nie pomylić oddziałów. Ostatnio stronę uporządkowali dostępność życia oddziałami co ułatwia bardzo sprawę. Dla niektórych wadą dla innych zaletą może być że oferują sprzęt raczej bardziej znanych marek niż no name.
-
Niestety czasem krewetki znikają by już nigdy więcej się nie pojawić.
-
Tego się właśnie obawiałem chyba zostanę przy zwykłym t. Ewentualnie jak mnie najdzie to może kombinowane wtedy dla każdego coś miłego będzie. Oczywiście te zrobione z diamentów i ich odmian oraz te powyżej 30,8 stopni niemieckich. Jesli zapomniałeś to powtarzam, że tobie kolego podziękowałem za współprace już dawno temu.
-
Ok tylko czy wszystkie korale trawią LEDy ?
-
Raczej bez takiego kombinowania. Listwa jest wygodna i jak coś bym zamieniał to na coś podobnego. Nie musi być komputer ze wschodami zachodami i inne efekciarskie ale generalnie średnio lub mało przydatne sprawy ale żeby było zintegrowane 1 spójną całość.
