pad
Użytkownik-
Zawartość
94 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
Zawartość dodana przez pad
-
a jak można na android przełączyć się na ciemny? U mnie w wersji mobilnej takiej opcji nie widzę, a po przełączeniu na pełną - po wybraniu profilu ciemnego przenosi mnie na wersję mobilną , która i tak jest u mnie jasna. Shoutbox nijak nie działa. I jeszcze jedna niedogodność, którą zauważyłem - nie wiem czy to bug czy ficzer - chodzi mi o przechodzenie na koniec wątku, do zawartości którą przeczytałem. Jak śledzę wątek i coś nowego się pojawi, przeczytam z laptopa, potem podłączę się ponownie to przenosi mnie dalej, ale jak ponownie podłączę się z androida to przenosi mnie znowu do tych wiadomości, które czytałem już na kompie, ale nie czytałem ich w telefonie. Fajnie byłoby gdyby to było pamiętane niezależnie skąd się łączę. @loccutus - pytasz o tym w czym pisać? Ja ostatnio trenuję to trochę i działa z Intellij Idea i z Eclipse. Koniec końców piszę w Eclipse i jest naprawdę przyjemnie. Opanowałem już obsługę USB, teraz powinno być z górki.
-
też z androida nie mogę wysłać - enter nie wysyła, ale też guzik wyślij nic nie robi. Za to znalazłem fajny ficzer - jak tak próbowałem wysłać z telefonu, to mi zmienił wygląd z ciemnego na jasny na laptopie... A może właśnie dlatego, że jednocześnie jestem zalogowany tu i tu?
-
Red Sea-Reef Energy A ,B [complete 2 part formula]
pad odpowiedział grzegorz.p → na temat → Woda i chemia
jeśli dobrze kojarzę to w instrukcji i na opakowaniach jest tabelka z dawkowaniem. Chyba specjalnie angielskiego nie trzeba znać żeby rozkminić. Podane dawki na 100l wody w zależności od obsady (miękkie, LPS, SPS i SPS przy zerowych NO3/PO4). -
Z moich obserwacji wynika, że o ile w słodkowodnym rzeczywiście ryba głodna to ryba zdrowsza, to w morskim już tak nie jest. W naturze może i się nie przelewa, ale na rafach pokarmu przecież nie brakuje. To dzięki bogactwu planktonu wszelkiej maści rafy funkcjonują. Ryby mają co jeść. I jedzą cały czas. Przekarmiać nie wolno, ale kluczem jest chyba częste i urozmaicone karmienie. Jakiś miesiąc na artemii i mysis (plus trochę spiruliny) skończył się u mnie tym, że mój pokolec zaczął wcinać sinularię . Urozmaiciłem mu dietę i zwiększyłem ilość razy kiedy karmię, nie zmieniając przy tym ilości papu i dał jej spokój. Ewidentnie czegoś mu brakowało w diecie, lub miał zbyt długie przerwy w karmieniu.
-
Chciałbym zapytać osoby, które umieszczają te same (lub prawie takie same) posty na tym forum i na NR co ich skłania ku temu? Dlaczego zadajecie sobie trud wrzucenia czegoś na to forum, gdzie ilość użytkowników jest znikoma i jednocześnie na NR, gdzie liczba "zwiedzających" jest znacząco większa. Dzienniki akwariów, pytania, dowcipy w offtop... Te same tu i tam. Tak sobie śledzę oba fora i zadaję takie pytanie... Ostatnio był tu wątek dot. 'rozpropagowania' forum. W kontekscie tego, to takie działania raczej temu nie sprzyjają, bo naturalną rzeczą jest to, że tam będzie więcej odpowiedzi, komentarzy i wskazówek. A koniec końców tutejszy wątek umiera śmiercią naturalną. Sam rozpocząłem dziennk swojego akwarium tutaj i mam dylemat. ps. mam świadomość, że poruszam drażliwy dla niektórych temat, ale mam nadzieję, że modowie mi tego nie skasują. pad
-
Profil zamknięty 40x40 z aluminium. Nie zauważyłem by miało z nim się dziać coś niepokojącego. Działa
-
Gromkimi brawami powitajmy Grzegorza D. ;))))
pad odpowiedział Sushi → na temat → Forum organizacyjne
nie, już nie chce bo mu post się przeedytował -
Po drugiej stronie ulicy jest jakas niezagospodarowana działka, troche chwastów rośnie ale na namiot idealna. Nawet na mrozie warto stawiać bo w środku jest to coś.
-
Kiedyś była netykieta i to wystarczało... i w zasadzie to chyba nikt jej nie odwołał bynajmniej dyrektor Internetu nic o tym nie pisał
-
Mariusz, to jest Twoje zdjęcie Twojej babki? Bardzo fajne. Ona w rzeczywistości ma takie wyraźne barwy?
-
Gromkimi brawami powitajmy Grzegorza D. ;))))
pad odpowiedział Sushi → na temat → Forum organizacyjne
Wracając do tematu, przykre to co się dzieje na nr, ale to nic nowego, za to miło mi jest widzieć tak zacnych akwarystów na tym forum. Sporo nowych, trochę też jak widzę osób się ponownie 'aktywuje' a to bardzo pozytywne bo więcej wiedzy i opinii można wymieniać -
Gromkimi brawami powitajmy Grzegorza D. ;))))
pad odpowiedział Sushi → na temat → Forum organizacyjne
Instrukcja musi być - "ustawa z dnia 27 lipca 2002 r. o szczególnych warunkach sprzedaży konsumenckiej oraz o zmianie Kodeksu cywilnego" Art. 3 ust. 1, 2 i 6 o tym traktują - ma być i ma być po polsku. Tyle tylko, że jeśli aktualne jest to: http://prawnicy.wip.pl/prawo-konsumenckie/instrukcja-obslugi-musi-byc-w-jezyku-polskim-, to max 500zł dla producenta nie nazwałbym udupianiem . Większą krzywdą pewnie jest zła opinia klientów a brak instrukcji raczej nie pomaga w zdobywaniu pozytywnych opinii. -
Pan kucykBródka mądry Pan. Warto słuchać bo dobrze prawi falco, to czy bagno to zależy od właściciela co do kosztów to masz rację. Ale czy dzisiaj mając to co masz chcesz sie tego pozbyć?
-
każdy sposób dobry jak jest skuteczny ja zakładam skarpetę na spływ z akwa, do skarpety ładuję pompkę od dolewki, na jej ssaniu zakładam wężyk i odssysam. Wszystko ląduje w skarpecie, a sajgon który przy okazji powstaje po przeleceniu przez akwarium też do skaprety wpada. Po kilku godzinach, czasem na drugi dzień skarpetę wyciągam i pozamiatane. sump mam na poziomie podłogi i poziom wody w sumpie niezbyt wysoki, więc do odsysania grawitacyjnego musiałbym mieć duuużą miskę. U mnie z pompką działa dobrze.
-
e no admin bez dwóch palców? nie da rady ctrl+alt+del nie wciśnie killa czy bana co najwyżej może... (a może to wystarczy ) A tak serio, fajnie że trochę historii tu wrzuciliście. Wprawdzie czasy zamierzchłe ale nie takie znowu obce, ale wtedy o morszczyźnie to nie myślałem. Skąd Wy wiedzieliście że to morskie akwarium można mieć i utrzymać? chociaż 2004 to nie tak znowu dawno... Chyba jakieś pudełko po zapałkach z brzankami w akademiku na biurku miałem wtedy.. sam już nie wiem... co do roli moda, to wg mnie najlepiej jak działa tak, że nikt nie wie o jego istnieniu. A jak czytam wątek z zainteresowaniem bo ciekawych rzeczy się dowiaduję, a dalej ktoś wywołany do tablicy odnosi się do postów, których już nie ma bo mod miał refleksję że przegiął pałę i je wywalił - to ja dostaję refluxów i czytać dalej nie mogę (kto czytał wątek o akwariach mycioka wie co mam na myśli). A i choć czasem też pogadać lubię, to wolę mało i rzeczowo niż bicie piany o gówno byle gdzie i byle jak, byle tylko. A mod musi być i basta bo będzie syf i nikt nie będzie chciał ani pisać ani czytać. To tak podsumowując imo być powinno.
-
gibi, trochę nie rozumiem. Nie dalej jak miesiąc temu założyłeś wątek o nowym akwa coś koło 400l. Czy problemy, które opisujesz dotyczą tego akwarium? Bo jeśli tak, to akwarium ma mniej niż miesiąc a ryby, które opisujesz to chyba za wcześnie. Jak zdążyły już paść to chyba "prawidłowo" . A może sprawa dotyczy 200l, które masz w opisie? tak jak to zrozumieli Duszek, Falco i Bart? A może problem wynika z włożonego siporaxu, może przepływ zerowy i ci się proces beztlenowy uruchomił? Tak czy siak pytanie czy włożenie węgla pomoże jest nie na miejscu. Czosnek powieś na piecu, będzie większy pożytek. Napisz dokładnie co i jak, jakie parametry, kiedy co robiłeś, jakie akwarium i co tam masz, bo mętlik się zrobił, to może ktoś z bardziej doświadczonych będzie umiał Ci pomóc. Póki co to strzelanie z procy do truboślimaka. Takie moje zdanie.
-
Witam, Taki nietypowy temat. Pochwalcie się co udało Wam się stracić z powodu akwarium - nie bezpośrednio znajdującego się w akwarium. Ja dotychczas (raptem trochę ponad rok) straciłem telefon i jeden dzień. Telefon komórkowy, bo używałem jako latarkę, potrzebowałem dwóch rąk żeby coś tam w sumpie przestawić to se go położyłem na odpieniaczu.... no i wpadł.... Trup. Jeden dzień, bo raz pompka do mieszania wody w baniaczku na dolewkę przed podmią tak się jakoś poprzestawiała, że wężyk do niej podłączony wylazł nad powierzchnię wody i zaczą chlapać na pokrywę - ta wysunięta była poza obrys szkłą no i kapało sobie obok zbiornika na podłogę przez noc. Rano (w niedzielę) żona wyrwała mnie z wyra jednym słowem "Paweł"... Ton był taki, że śpiąc jeszcze wyskoczyłem i wiedziałem że żartów nie ma. Kałuża wody na podłodze w salonie... bezcenne. Cały dzień od rana do ciemnej nocy wycieranie i wyciąganie willgoci ręcznikami papierowymi ze szczelin między deskami, suszenie suszarką do włosów. Następnego dnia miałem takie zakwasy do nienaturalnej pozycji na podłodze, że ruszyć się nie mogłem. Ale podłoga uratowana, obyło się bez strat i konieczności wymiany. Od tego czasu nie zostawiam mieszadła na noc. Co Wam udało się spieprzyć?
-
możesz coś więcej na temat tych gwiazdek?
-
a tam nie cenisz... póki co masz, używasz i działa
-
@inmar, Na studiach miałem nauczycielkę analizy, która to sugerowała rozwiązywanie niektórych całek metodą "przyjrzenia się" - serio. Może ta metoda coś pomoże na Twój paprochowy probelm. Ja bym zacząl od zidentyfikowania źródła. Czyli skąd paprochy zaczynają swój żywot. To jest trudne - dzieci tutaj mogą okazać się bezcenne - trzeba pośledzić te latające drobiny, znaleźć ich początek, a dzieciaki pod tym względem są niezastąpione - lepszy wzrok, refleks, spostrzegawczość. Potrzebna jest tylko dobra łapówka Jak będziesz wiedział czy wylatują ze skały, z piachu, z wylotu obiegówki, cyrkulacji czy może są to małe meteoryty, które Marsjanie celowo rzucają w Twój baniak obok lampy, żeby zrobić Ci na złość za Twoje występki w poprzednim wcieleniu , to wtedy będzie łatwiej temu coś zaradzić. Na takim forum, gdzie to proponuje sie wymianę wszystkiego bo są paprochy, chyba sugerowano Ci badania tych paprochów w centrum analiz molekularnych . Jakby co to, dostałem cynk, że mój syn dostanie mikroskop x1024 na gwiazdkę z kamerą USB co by można do kompa podłączyć i fotę strzelić, więc jak nie rozwiążesz pa(y)lącego problemu do tego czasu to na piwo wpadnę do Ciebie z tym mikroszkopem jeśli chcesz. Blisko nie jest ale co tam.
-
AnT, smith, a czy to nie jest tak, że w żywej skale cenimy to że tam żyje sobie mniejsze-większe robactwo, które m.in. przepycha te kanaliki, zapewniając ciągłą ich drożność i to że nie dojdzie tam do warunków beztlenowych, a jednak w siporaxie tego brakuje i wątpię by samo płukanie czy wstrząsanie mogło to zmienić, a z czasem może wydajność siporaxu jednak spadać i dlatego to okresowo lepiej go po części wymieniać? Nie neguję jego skuteczności, bo miałem okazję widzieć jak wyglądają korale u Marcina , ale zastanawia mnie czy w perspektywie roku-dwóch wymiana nie byłaby wskazana? Stąd moje pytanie czy ktoś już zauważył tego typu objawy. Bo też w kontekście wątku obok sucha/mokra skała to mam wrażenie, że sucha skała może być bardziej podobna do siporaxu ze względu na brak tego większego niż bakterie życia wewnątrz.
-
Sprzęt możesz postawić gdzieś gdzie masz wodę i trochę miejsca (pod zlewem na przykład), a pod akwarium pociągnąć tylko wężyk z RO a to da się zrobić bez remontu.
-
z tym odłączaniem to nie do końca chyba bo jak DI wyschnie to będzie kupa
-
Jak dobrze patrzę, to niektórzy macie siporax już grubo ponad rok. Obserwujecie jakieś objawy starzenia się, zapychania, cokolwiek co sugerowałoby konieczność wymiany - jakieś zauważalne przesłanki typu spadek skuteczności widoczny w parametrach? W ogóle producent podaje jakieś wskazania w temacie wymian? sorki za lekki oftop od oftopa
-
falco, a zasolenie i reszte parametrów masz ok? Bo takie KH to aż nieprawdopodobne.
