-
Zawartość
54 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
Zawartość dodana przez Noa
-
Marek, jak reaktor? Drugi egzemplarz jest juz gotowy, tak wiec prosze poinformuj mnie czy mam wziac go na Wdzydze. Wyjezdzam jutro okolo 17-stej, tak wiec daj znac do tego czasu.
-
Troszkę mnie nie było, ale postaram się odpowiedzieć. Reklamować można i nawet trzeba jeśli jest taka potrzeba. Ale do rzeczy. Tak ja jestem wykonawcą. Jeśli zajdzie potrzeba (czekam na info od Marka), to Marek dostanie drugi egzemplarz. Jeśli chodzi o patent z gąbką, to ja niestety nie zastosuje żadnych gąbek, ponieważ ten materiał już testowałem. Niestety ale po pewnym czasie się ona zapycha i wówczas mamy kłopot. Myślę ze u Marcina on wystąpi, ale poczekajmy. Jeśli nad pływakiem umieścimy plaster gąbki, to powstanie taka sytuacja, że woda będzie stała nad nią i tamowała przepływ. W tej sytuacji po opadnięciu pływaka, potrzebujemy naprawdę dużego ciśnienia CO2 aby przepchnąć gaz. To rozwiązanie testowałem osobiście oraz wiele innych konfiguracji. Niestety nie zdało egzaminu. Ale oczywiście jak ktoś chce, to może spróbować.
-
Marek, postaram się wykombinować jakiś patent na te siatki i dam Tobie we Wdzydzach. Jacek się do Ciebie odzywał może ?
-
Marek, jak tam sytuacja na chwile obecną?
-
Inmar, tam nie ma się co zepsuć. Gaz nie może fizycznie dostać się do komory z zasypem, no chyba, że jest tam powietrze. Kh w docieku spokojnie powinieneś mieć dobrze powyżej 40. Zrób, dokładnie to co Marcin napisał, zawór musi przestać się otwierac po nasyceniu się wkładu. Jeśli chodzi o twój reaktor, to spokojnie może on uciągnąć o wiele większy zbiornik. Z tego co pamiętam to masz prawie cztery opakowanie ARM-a. Uważaj teraz z ilością ocieku, niestety bedziesz musiał ponownie go ustawić, ale rób to powoli. W sumie masz tylko jedno pokrętło od regulacji odcieku, tak więc nie jest to upierdliwa sprawa. Pamiętaj że druga komora ma 10 litrów pojemności, czyli właściwe parametry odcieku uzyskasz dopiero po około 48 godzinach pracy IKS-a. Jutro podbij jeszcze recznie ballingiem. Co do wartości ph w reaktorze, to Marcin podał prawidłowe informacje (około 6,1 w pierwszej komorze). Mam nadzieję, że to już koniec twoich zmagań z reaktorem. Na Wdzydzach mogę dokładnie Tobie wyjaśnić sposób działania tej konstrukcji, jeśli bedziesz chciał. Mam nadzieję, że już niedługo bedziesz miał problemy ze spaniem, ponieważ będzie trzeszczało w zbiorniku jak koralowce będą rosły
-
Chodzi o filterek na ssaniu pompki IKS z aqwa. Montujesz zwykły filterek przepływowy, aby wyłapał zanieczyszczenia. Do kupienia w każdym sklepie motoryzacyjnym, cena około 5PL. Coś takiego: http://allegro.pl/filtr-paliwa-wstepny-katowy-mercedes-diesel-i3239951619.html http://allegro.pl/filtr-paliwa-przewodowy-diesel-raciborz-i3255236831.html Szukaj do diesla, że względu na średnicę przyłącza.
-
Marek opisz dokładnie jak to teraz wygląda kwestia załączania elektrozaworu. Wiadomo, ze im więcej wody z akwa podasz do reaktora, tym częściej elektrozawór bedzie się załączał. Kiedy robiłeś ostatnio pomiary Kh, Ca etc.., bo jeśli to jest spadek tygodniowy, to po prostu podkręc pompę IKS jeszcze bardziej. Oznacza, to że korale konsumują, czyli rosną. Jeszcze jedna uwaga, sprawdź proszę filterek na zasilaniu reaktora. Jacek miał podobną historię. Zwiększał wydatek pompy prawie na maxa. Okazało się, ze problem był z zapchany filterek. Po oczyszczeniu wszystko wróciło do normy. Normalna praca, to tak jak opisał Marcin, zawór otwiera się co kilka, kilkanaście minut na sekundę lub dwie. Jeszcze jedna uwaga, wężyk wylotowy z reaktora nie powinien być skierowany w dół do akwa, tylko poziomo, lub go góry. Dokładnie jest to opisane w instrukcji dastaco lub możesz to zobaczyć na filmiku Ja mogę napisać, że u mnie paramerty są stabilne, jedynie po cotygodniowej podmianie następuje mały skok. Nie jest to dobre, ale mam juz rozwiązanie tego problemu, które polecił mi Jarek.
-
Inmar, a sprawdz proszę poziom PO4 w akwarium. Nie mogę uwieżyć, że ARM oddaje tyle fosforanów. Ja u siebie mam zero na małej Hance, kiedyś mierzyłem. Jak z polipowaniem koralowców, jakieś zmiany już zauważyłeś?
-
Ja na pompę musiałem poczekać około 2-3tyg. Morszczyzna uczy cierpliwości
-
@Inmar, uważam że najlepiej jest opalić reaktor (tylko pierwszą kolumnę), do momentu uzyskania prawidłowego odcieku. Dopiero później zapinasz drugą. Analogicznie zrobił to @smithpl, uruchomił tylko jedną, uzyskał żądany odciek i uruchomił drugą (Marcin jeśli się zgadza potwierdź) Chodzi o to, że aby uzyskać docelowy odciek, musisz przepompować całą wodę przez druga kolumną, co daje dużą zwłokę czasu. Jeśli od razu zapniesz dwie kolumny, wszystko będzie OK również, tyle, że czas reakcji bedzie dłuższy. Tak lekko odchodząc od tematu, to chcę napisać, że jest jeden reaktor na zbycie. Został zrobiony, ale zamawiający zrezygnował niestety.
-
Zalej "recznie" wodą po odkreceniu górnego kołnierza w reaktorze wodą z aqwa. Brak oczywiście uzupełnij. Osobiście zaczął bym od zasypania tylko pierwszej kolumny i zrobieniu zgrubnej regulacji. Następnie dopiero zapiął bym drugą kolumnę.
-
Z moich obserwacji: aby zawór nie cykał w nocy wystarczy wyłączyć pompkę perylstatyczną. Reaktor po ustabilizowaniu ph nie powinien pobierać już CO2. Pływak przestanie opadać i nie bedzie sygnału do otwarcia zaworu CO2. Co do zaworka precyzyjnego, to myślę, że nie jest on tak ważny, ponieważ rura reakcyjna, tam gdzie wpuszczany jest CO2 ma z tego co pamiętam około 50cm długości. Jeśli mamy krótszą, to fakt przepływ gazu musi być dość dokładnie kontrolowany. Oczywiście jeśli zastosujemy go to bedzie super. Chodzi mi o to, że nie potrzebujemy az takiej dokładności, jak jest w "standardowych reaktorach" aby liczyć ilość bąbli CO2. Tutaj nawet taki licznik nie jest potrzebny. Czas napełniania, tak jak Marcin pisze powinien wynosić minimum 2 min. Ja u siebie mam około 3 lub 4 min. Inmar jeszcze jedna sprawa, na początku pracy praktycznie bedzie cały czas otwarty elektrozawór.Bedziesz odnosił wrażenie, że CO2 się gdzieś ulatnia. Z upływem czasu przerwy w pracy elektrozaworu bedą sie zwiększać, aż do ustabilizowania się ph. Przy rozruchu proponuję nie włączać przez 24h pompki perylstatycznej. Stabilizajca nastąpi wówczas, gdy nasyci się wkład, reaktor osiągnie niskie ph i elektrozawór przestanie się otwierać. Wówczas włącz perlystatyka i zacznij ustawiać dawkę odcieku.
-
Z moich obserwacji, aby zawór nie cykał w nocy wystarczy wyłączyć pompkę perylstatyczną. Reaktor po ustabilizowaniu ph nie powinien pobierać już CO2. Pływak przestanie opadać i nie bedzie sygnału do otwarcia zaworu CO2. Co do zaworka precyzyjnego, to myślę, że nie jest on tak ważny, ponieważ rura reakcyjna, tam gdzie wpuszczany jest CO2 ma z tego co pamiętam około 50cm długości. Jeśli mamy krótszą, to fakt przepływ gazu musi być dość dokładnie kontrolowany. Oczywiście jeśli zastosujemy go to bedzie super. Chodzi mi o to, że nie potrzebujemy az takiej dokładności, jak jest w "standardowych reaktorach" aby liczyć ilość bąbli CO2. Tutaj nawet taki licznik nie jest potrzebny. Czas napełniania, tak jak Marcin pisze powinien wynosić minimum 2 min. Ja u siebie mam około 3 lub 4 min. Inmar jeszcze jedna sprawa, na początku pracy praktycznie bedzie cały czas otwarty elektrozawór.Bedziesz odnosił wrażenie, że CO2 się gdzieś ulatnia. Z upływem czasu przerwy w pracy elektrozaworu bedą sie zwiększać, aż do ustabilizowania się ph. Przy rozruchu proponuję nie włączać przez 24h pompki perylstatycznej. Stabilizajca nastąpi wówczas, gdy nasyci się wkład, reaktor osiągnie niskie ph i elektrozawór przestanie się otwierać. Wówczas włącz perlystatyka i zacznij ustawiać dawkę odcieku.
-
@smithpl, napisz jak postępy z pracy Twojego reaktora. Ustabilizował się już odciek? Mam nadzieję, że juz wkrótce dołączy się "do opowieści" o reaktorze kolejna osoba, która zacznie użytkować tę ciekawą konstrukcję.
-
Tak na marginesie, to czekam na Twoje opinie dotyczące polipowania korali oraz przejrzystości wody. Nie bedę pisał o co chodzi, ale jak zauważysz jakieś zmiany to daj znać. Jestem ciekaw wniosków No i jeszcze jedno, podpisuję sie pod Twoim wnioskiem używania perystaltyki do zasilania reaktorów obiema rękami.
-
Moje gartulacje, czekam na Twoje opinie tej konstrukcji. Zalety, wady oraz oczywiście wyniki testow, jak już reaktor "zaskoczy".
-
Panowie, co do ARM-a, to są trzy rodzaje ale granulacji. Wkład jesli chodzi o skład chemiczny jest taki sam. Proszę poczytajcie co jest napisane na opakowaniach. @Jotef, jeśli chodzi o sterownik do reaktora, to tak naprawdę nie jest to nic innego jak zwykła dolewka. Pływak, daje sygnał dla otwarcia zaworu co2. Ten potencjometr w orginalnym sterowniku służy do nastawy pompy dozującej, czyli ilości odcieku. Jacek56 napisał, że mając pompę IKS-a, można w sposób płynny regulować wydatek, czyli mamy wszystko co potrzeba. Pozostaje jeszcze kwestia bajerów, jak na przykład alarm gdy gaz sie kończy. Na chwilę obecną mój reaktor jedzie na dolewce i jest OK.
-
Tak, to ta pierwsza z pompą cyrkulacyjna.
-
Komorę reakcyjna zrób większą ze 120-stki , druga może być mniejsza. Co do komory z plywakiem to nie ma większego znaczenia. Działa ona podobnie jak reaktor ozonu. Ją zrobiłbym z 50-tki.
-
Jacek, uważam, że te bajery nie są konieczne do prawidłowej pracy tego reaktora. Dla przykładu podam Twój reaktor. Masz ustawioną zwłokę na załączeniu elektrozaworu CO2 po otrzymaniu sygnału od pływaka. Obecnie pompa perystatyczna podaje Tobie około 2,75L/h i na bank będziesz musiał zwiększysz odciek w miarę wzrostu koralików. Co bedzie jak dojdziesz do 4l/h, czyli maksymalnej wydajności pompy IKS-a .....?! Wówczas możesz jedynie dosypać wkład, ale obecnie masz już około 10L w pierwszej kolumnie lub zmniejszyć ph w kolumnie. @smithpl, i tu sie z Tobą całkowicie zgadzam, dlatego właśnie ta konstrukcja mnie ujęła i postanowiłem go zbudować. Ponadto ma on bardzo dobre opinie w śród użytkowników, tak więc czego chcieć więcej. Mamy dobry i prosty w obsłudze reaktor, bez zbędnych komputerów, kalibracji sond etc.. Co do sterowania, rozmawiałem z Leszkiem na temat kontrolera do tego reaktora. Na pewno będzie on miał duuuuzo więcej funkcji i możliwości niż oryginał. Bedzie można na przykład użyć pomp o stałej wydajności. Co do regulacji zwłoki otwarcia zaworu CO2 uważam, że może się przydać, ale nie jest konieczne. Po prostu ten kontroler jest robiony troszkę na wyrost, ale jeśli można kontrolować więcej, to dlaczego nie. Oczywiście Leszek przewidział funkcję alarmów w przypadku spadku ciśnienia w butli, awarii elektrozaworu, pompy cyrkulacyjnej, ale myślę, że sam dokładnie napisze jak tylko skończy tą konstrukcję. Na koniec dodam tylko, że obecnie jadę na wkładzie ARM. W pierwszej kolumnie 10L zasypu, w drugiej 16L. Ph w pierwszej kolumnie 6,14 (mierzone przed chwilą), ph w zbiorniku 8,33 (światło wygasło o 21.30), CA=420, Kh=8,6, Mg=1250, NO3=0, PO4=0,00 (mała Hania) Pompa perystatyczna (IKS) dozuje 0,5L/h w cyklu 10min praca/15 min przerwa. Niestety odciek jest zbyt "gesty" na moje akwarium, dlatego nie mogę jeszcze załączyć pompy bez timera. @Jotef, dokładnie masz rację ! Dokładnie tak jest to zrobione w oryginale, ustawiasz tylko ilość odcieku (czasy załączeń) pompy perystatycznej. Nawet aby go odpowietrzyć według instrukcji, musisz dołożyć zewnętrzny timer: http://www.poisson-or.com/reacteur-a-calcaire-/27116-desert-s-ocean-dastaco-reacteur-a-calcaire-pour-1600-litres.html
-
Moim zdaniem komora mieszająca, jest sercem całego reaktora. Tak jak już pisałem wcześniej, służy ona do rozpuszczenia CO2 w wodzie, a raczej nasycenia do granicznego ph=6,0. Jej zasada działania jest podobna do pracy ozon reaktora. Przepływająca od góry woda "pochłania" CO2. Wypełnienie jest dość istotne ponieważ ma nie tylko za zadanie wspomóc proces rozpuszczania ale również wytłumić odgłosy przepływającej wody. Przykładowo jeśli zostawimy ją pustą, to mamy cudowny odgłos wodospadu; jeśli zastosujemy biobale to również mamy podobny odgłos, a do tego również coś w rodzaju piany w dolnej części kolumny. Co do pojemności komory reakcyjnej - na podstawie dotychczasowych testów ja nie stwierdziłem większego wpływu pojemności komory do pracy reaktora. Chodzi o to, że jeśli woda osiągnie graniczne ph=6,0 (dla reaktora bez zasypu) , wówczas proces rozpuszczania CO2 zostaje wstrzymany. Na skutek tego pływak nie podnosi sie (zaworek kontaktronowy), a co za tym idzie nie jest wstrzykiwany gaz. Proces ten zachodzi jedynie podczas dostarczania wody ze zbiornika przez pompę perystatyczną. Ph zacznie powoli wzrastać, pochłaniać CO2 i pływak sie podniesie. Jeśli masz małą komorę reakcyjną, proces ten (napełniania komory mieszającej) będzie częstszy niż przy większej pojemności. Natomiast efekty pracy reaktora będą takie same. Komora reakcyjna ma na celu stabilizacją ph w pierwszej kolumnie reaktora na stałym poziomie. Tak jak pisałem wcześniej w pierwszej komorze z zasypem ph utrzymuje się w przedziale 6,10 do 6,16. Powyższe wnioski wyciągnąłem na podstawie własnych obserwacji. Niestety nigdy wcześniej nie widziałem pracy orginału oraz nie miałem go w rękach . Swój jak i również Jacka reaktor zbudowałem ze zdjęć, ale muszę przyznać, że jestem zadowolony. Dodam tylko, że do sterowania zostały użyte zwykłe dolewki z zaworami kontaktronowymi oraz pompki perystatyczne IKS z regulacją wydajności. Wcześniej z powodzeniem wykorzystywana była pompa SP3000, podłączona do zwykłego timera. Mam nadzieję, że udało mi się wyjaśnić i odpowiedzieć na powyższe pytania.
-
Sorki, że tak długo pozostawiłem pytania bez odpowiedzi. Reaktor chodzi u mnie około miesiąca. Tak jak pisałem wcześniej w pierwszej komorze jest około 10L zasypu, natomiast w drugiej prawie full ~16L wkładu. Jako, że nie miałem włożonego wkładu magnezowego, zdecydowałem sie na wymianę poprzednio użytego grysu koralowego na ARM. Co do grysu - reaktor utrzymywał stałe (mierzone codziennie przez dwa tygodnie )parametry: - Ca 400, - Kh 9,3, - Mg 1100 (to był właśnie jeden z powodów zmiany na ARM-a oraz ciekawość jak się zachowa reaktor na nowym zasypie) - Ph w pierwszej komorze 6,1 do 6,16 - Ph w akwarium 8,16 (noc) do 8,45 (dzień) przy odłączonym podłączeniu świeżego powietrza z zewnątrz do odpieniacza - NO3 zero - PO4 0,03 (mała hanka) - pompa perystatyczna - dozowanie 1L/h - zawór pływakowy podłączony bezpośrednio do zaworu CO2, bez żadnej zwłoki Obecnie wkład ARM pracuje ponad dwa tygodnie. Przez pierwszy tydzień nie zmieniałem żadnych nastaw, natomiast po tygodniu musiałem drastycznie zmniejszyć ilość odcieku do 0,4L/h, ponieważ -> Ca-460, Kh 12,5!. Od dwóch dni pompa perystatyczna jest wyłączona, dzisiejsze pomiary Kh 10, Ca 420, Mg- nie mierzyłem, ph w zbiorniku 8,53 (pomiary z godz.17). Myślę, że jutro włączę już pompę. @jotef, jeśli chodzi o drugą kolumnę, na chwilę obecną nie stwierdziłem żadnych niepożądanych oznak. Tak jak pisałem wcześniej ph w pierwszej komorze utrzymuje sie na poziomie 6,1- 6,16, natomiast w drugiej komorze jest pomiędzy 6,4- 6,5. Biorąc pod uwagę, że jest to nadal kwaśna woda myślę, że nie ma możliwości zaistnienia zjawiska gnicia. Siarkowodoru jak na razie również nie wyczułem, dodam tylko, że pracuje on u mnie od około miesiąca. Codziennie reaktor jest odpowietrzany, to znaczy wyłączany na około 1min, podobnie jak ma to miejsce w originale. W ten sposób uwalniany jest CO2 oraz nagromadzony tlen, który musi przejść przez drugą komorę. Poniżej załączam link do wspomnianej instrukcji: http://www.ultimatereef.net/forums/showthread.php?t=585625 Jeśli macie jakieś pytania, to chętnie odpowiem na podstawie miesięcznego okresu użytkowania i własnych obserwacji. pozdr. pc @Jaczal, pominąłem Twoje pytanie- przepraszam Co do parametrów odcieku, to przyznam szczerze nie robiłem, ponieważ skupiłem sie głównie na parametrach wody w zbiorniku. Wiem, że Jacek robił testy, przez okres dwóch lub więcej tygodni i wszystko skrzętnie notował. Co do zachowania zbiornika, mówiąc szczerze ja jestem zadowolony. Woda klarowna, koraliki ładnie polipują, no i widzę przyrosty. Jako były użytkownik metody ballinga, w tej chwili nie martwię się równowagą jonową, czy używać soli bez NaCL, gdzie tanio kupić proszki, jakie etc.. Chciałem, wrócić do dawnej szkoły prowadzenia zbiorników przy pomocy reaktora i zrobiłem to.
-
@smithpl, tak jak Tobie pisałem, kolumna posiada dwie dwuzłączki na górze i dole. Po odkręceniu dolnej masz łatwy dostęp do pływaka. Został on wkręcony w rurkę, która uprzednio została nagwintowana. Nie ma żadnych przecieków, ani problemu z ewentualna wymianą. Co do zdjęc, to bedzie cięzka sprawa, ponieważ nie były one robione podczas budowy, a teraz reaktory pracują. Po prostu, dobierz rurkę (chyba 12-stka), nagwintuj i wkręć w nią pływak.
-
Wczoraj do reaktora została podłączona pompka perystatyczna jak niżej: http://www.reefshop.pl/eshoper/pl/p/-IKS-AQUASTAR-VARIO-II-NIEBIESKI-pompa-dozujaca/3213 Jest to na tyle cwane urządzenie, że nie pracuje ono w trubie ciągłym a regulacja odbywa sie poprzez zmianę prędkości obrotowej silnika. Działa ona tak, że po ustawieniu dawki, mniejszej niz maksymalna (4L/h) pracuje ona z przerwami, np: pół obrotu przerwa paredziesiąt sekund itd. Tym co maja reaktory - polecam.
-
@Smithpl - osobiście nie wiem jaka jest różnica w działaniu. Zakładam, że firma przemyślała i sprawdziła wszystkie warianty, skoro duużo sobie ceni za ten sprzęt. Jeśli miałbym wyrazić swoją opinię, to zrobił bym wersję w pompą na górze, ponieważ wówczas nie jest możliwe zapchanie jej niczym. Masz gwarancję, że resztki zasypu (pył, piasek) podczas spuszczania wody w kolumny reaktora nie dostaną się do pompy.
