Skocz do zawartości

Nika1

Ikra
  • Zawartość

    11
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    2

Ostatnia wygrana Nika1 w dniu 25 Październik

Użytkownicy przyznają Nika1 punkty reputacji!

Reputacja

3 Neutral

O Nika1

  • Tytuł
    Member

Ostatnie wizyty

Blok z ostatnimi odwiedzającymi dany profil jest wyłączony i nie jest wyświetlany użytkownikom.

  1. Nika1

    Droga do dwóch metrow

    Tu trzeba się upewnić, nie pamiętam ile konkretnie, ale kiedy kupowałam te tabletki, to kolega, który je stosował wyliczył, że blister 8 sztuk wystarczy na mój litraż 750, gdzie łącznie z sumpem, wody może być około 800l. Wychodzi więc 1 tabletka na 80l.
  2. Nika1

    Droga do dwóch metrow

    Ooo, odpisałam na PW i dopiero teraz czytam właściwy temat. Zgadzam się z tym, że to, co nazywamy ospą może nie być tym samym w każdym przypadku. Może być to jakiś inny rodzaj/szczep pasożyta i u każdego skuteczną okaże się inna metoda. Co by nie było, nie podnos temperatury, zostaw 23 stopnie. To nie jest za zimno, koralowce i ryby spokojnie zniosą 21, biorąc w tym też pod uwagę, że termometr moze przekłamywać o stopień i w rzeczywistości jest 20. W PW zapomniałam o jeszcze jednej rzeczy. słyszałam o jeszcze jednym środku, który podobno jest bardzo skuteczny, nie tylko w czymś, co wygląda jak ospa, ale też przy innych niewyjaśnionych chorobach, których przyczyną może być jakiś pasozyt. Nie wiem, czy ktoś już powyżej o nim nie pisał, bo nie czytałam całego wątku, tylko kilka postów. Jest to "ludzki" lek na malarię, na bazie chininy. Słyszałam o nim i od właścicielki sklepu z morszczyzna i od kolegi z forum, który go użył we własnym zbiorniku. Co ciekawe ta choroba u kolegi była dziwna, ryby padały jak kawki, ale nie miały objawów ospy, to było jakieś inne cholerstwo. "Mąki" na ciele przypominającej odinoze też nie było widać, u większości padniętych ryb żadnych ubytkow skórnych czy w płetwach, u niektórych było widać wybroczyny pod skórą. Podał go raz, czy dwa, nie pamietam. żadne krewetki czy ślimaki nie padły i nie stracił już ani jednej ryby. Ten lek nazywa się Arechin, jest na receptę. Ja mam jeden blister odkupiony właśnie od tego kolegi "na wszelki wypadek". Pamiętaj jeszcze o jednej rzeczy: kulorzesek ma określony cykl życia. Jeśli po pierwszym rzucie nastąpiła poprawa to nie znaczy, że choroba odpuszcza. Po prostu ten pasożyt jest w takim stadium życia, gdzie odpada od żywiciela, uwalniając wcześniej nowe cysty. Cysty zależnie od temperatury, potrzebują chyba kilku dni, żeby przemienic się w pływki, które to z kolei szukają żywiciela, wnikają pod jego skórę i tam znów rosną, tworząc te białe punkciki. Po 2 takich wyraźnych cyklach u mnie zaczęli się to rozmywać i ryby już stałe były w kropki, raz było ich więcej, raz mniej, aż z czasem non stop podobna ilość była widoczna na skórze.
  3. Nika1

    Zdjęcia waszych zoanthusów

    Cześć Jurko skad Ty takie rarytasy bierzesz? Kusi mnie wpaść kiedyś do Ciebie pooglądać na własne oczy. Co do niebieskiego światła to fakt, koralowce wyglądają niesamowicie. Jednak ryby w tym świetle już nie wyglądają... Dlatego ja mam też białe i kolorowe diody dzień, a na wieczorny spektakl tylko niebieskie. W sumie w dzień też światło dzienne i tak obniża efekt royal blue. Ale ciekawe jest dla mnie to, że Twoim Koralina samo niebieskie światło wystarcza. Wydawało mi się, że do wzrostu potrzebują też innych pasm, choć może nie prezentują się w nich tak spektakularnie.
  4. Nika1

    Fitoplanto podawanie-przechowywanie

    Tak jak mówi elespero. Trzymaj w lodówce, bo bez nawozenia, zacznie padać, a w lodówce procesy rozmnażania się spowalniają. Co kilka dni trzeba butle przetrzepac, żeby nie zaczęło się rozwarstwiać. Dawkowanie jest zależne od tego, ile masz amatorów fito w akwarium. Aby nie zrobić sobie zakwitu najpierw male dawki i stopniowo powiekszasz, obserwujac zbiornik. Dwa lata sama hodowalam, akwaryjko stoi w kuchni przy oknie, bez doświetlania, czasem bez napowietrzania nawożone tylko aquaplantem z tropicala i fajnie roslo. Aż sobie zakazilam wrotkiem i 20l poszło w cholerę. Właśnie do akwarium, koralowce miały wyjątkowa dostawę wrotków
  5. Nika1

    Babka piaskowa

    Moim zdaniem dla rozgwiazdy piaskowej to duzo za mały zbiornik. Mała powierzchnia dna. Mam te rozgwiazde od kilku lat i najpierw mieszkała w 360l, teraz w 750. Kiedyś miałam plage asterin, kupiłam harlequina, a piaskową przeniosłam czasowo do swojego pierwszego slonego 64l, dno 60x30, gdzie była gruba warstwa piachu, sporo detrytusu i robactwa w nim. Po 3 tygodniach pomimo, iż dawałam pokarm w piach gwałtownie zaczęła tracić ramiona, dosłownie się rozpadła z głodu. Szybko zamieniłam zwierzaki miejscami, rozgwiazda wróciła do formy, choć jedno ramię, które utraciła całkiem nie odroslo jej. Do dziś ma 4. Z moich obserwacji ona do przeżycia chyba potrzebuje ryb, wydaje mi się, że żywi się ich świeżymi odchodami. W 64l nie było ryb. Do 750 ja dałam po dojrzewaniu razem z rybami, gdzie piach był jeszcze świeży, bez robactwa i detrytusu i nie było problemu. Ale były ryby. Poza tym to, że przekonuje czy czyści piach to też nie do końca prawda. Cały szas siedzi zakopana, a wychodzi tylko wtedy, gdy karmie ryby. Kiedy ryby zobaczą kubek z pokarmem dosłownie fajdaja ze szczęścia i wtedy rozgwiazda wychodzi. Mam też jezowca piaskowego Sand dollar. Ten faktycznie piach czyści, cały dzień powolutku się przesuwa i widać, że tam, gdzie sobie szedl piach jest ciut bardziej czysty. Ale on nie kopie, chodzi tylko po powierzchni. Mnie się wydaje tak: bierz ślimaki nassarius, babylonia albo oliva i czasami sam przegrzeb piach. Do odkurzania detrytusu z powierzchni piachu fajnie się sprawdza slimak strombus. Dla babeczki i rozgwiazdy to zbyt małe mieszkanie.
  6. Nika1

    Czy to wieloszczety ?

    Na wieloszczety można sobie zrobić fajne diy pułapki. Bierzesz jakiś zamykany pojemnik. Czy to organizer na śrubki czy pudełko na kanapki czy cokolwiek masz niepotrzebnego a zmieści Ci się na dnie akwarium. Wywiercasz lub wypalasz gorącym srubokretem kilka otworów. W te otwory można wetknac słomki od napojów, ale tak, żeby "wejście" do słomki było na piachu i żeby w środku pojemnika wystawaly troche. Nie za dużo tych otworow, ze 4 czy 5. Do środka kładziesz jakiś gruz koralowy. Możesz poświęcić kawalek skałki i rozlupac ja na drobniejsze czesci, albo jakieś stare podstawki, cokolwiek, żeby obciążyć pojemnik i zapewnić wieloszczetow schronienie, dajesz do środka trochę mrożonki czy innego pokarmu i zostawiasz na noc. Rano wyjmujesz polapke, otwierasz i wyciagasz dziadostwo w Google pod hasłem pułapka na wieloszczety znajdziesz kilka filmikow z pomysłami na takie pułapki. Wezowidlom ramiona odrastają. To ich patent na przeżycie. Gdy wrog próbuje je wyciągnąć ze skały ciągnąć ca ramię, odrzucają je. Asteriny wyjmuj ile możesz, skoro już się dobraly do korali. Możesz zapytać na forum, czy ktoś nie potrzebuje dla harlequina, bo szkoda usmiercac cokolwiek, co może posłużyć chociaż jako żywy pokarm. Są też tacy, co potrzebują wieloszczetow. W dużym zbiorniku jest łatwiej kontrolować ich populację, bo można mieć ryby, które chętnie zjadają młode wieloszczety, ale są to dość duże ryby. Ja mam 750l i nie widuje wieloszczetow, czasem jakieś małe sztuki pod podstawka z koralowce. Wargacze chyba trzymają je w ryzach. Małe gatunki ryb raczej wieloszczeta nie zjedzą. Krewetki boksujace moga je zjadać, ale one też mają swoje "za uszami" i nie w każdym zbiorniku będą mogły mieszkać bez szkody dla innych.
  7. Nika1

    Co to jest

    Ślimak osiadły dendropoma. Bardzo szybko się mnozy, w krótkim czasie potrafi opanować skalę tworząc takie zawiniete w "slimaka" u podstawy twarde rurki, gdzie główna cześć jest prosta i podczas karmienia czy grzebania w piachu widać, że wychodzą z niej długie cieniutkie nici. Te nici wypuszcza lokator, slimak, w ten sposób łapie pokarm. Nie są one dla ryb problemem, jednak drażnią koralowce, a same ich rurki jedna obok drugiej mocno szpecą akwarium, kiedy skala staje się oblepiona tymi brzydkimi rurkami. Są rybki, które wyjadaja te ślimaki, jak krówka (lactoria cornuta) czy jej krewniacy. Ja mam kuzyna krowki (tetrosomus gibbosus). Kupiłam pyrteczka, ze 3 cm, wyjada te slimaki. Rurki po nich zostały, ale już się nie mnożą. Jednak te rybki dorastaja sporych rozmiarów, więc nie nadają się do zbiornikow poniżej 500l, zawierają też w swoim ciele silną toksyne, ostractytoksyne, która w przypadku ich śmierci może się uwolnić i zabić inne ryby. Nie wiem, jakiej wielkości masz zbiornik, ale jeśli masz tylko pojedyncze sztuki dendropoma, to staraj sie w miarę możliwości je zdrapywac nozykiem poza akwarium.
  8. Nika1

    Czy to wieloszczety ?

    Co do asterin, jestem pewna, że właśnie ona jest na zdjęciu. Póki jest ich mało to nie widac szkód w akwarium. U mnie stały się plagą i zezarly mi zoanthusy. Siedziałam i obserwowałam, jak asterina powoli wdrapywala się na mordke zoa, kiedy podrazniony schował ramiona, asterina wlazila na sam wierzch i powolutku pozerala polip. Potem kolejny. Próbowałam je usuwać, ale przy takiej ilości nie było szans opanować tej plagi. Pomogła krewetka harlequin, tylko trzeba pamiętać, że to specjalista pokarmowy i żywi się wyłącznie rozgwiazdami i trzeba go oddać, zanim zje wszystko. Inaczej umrze z glodu, bo nie pobiera żadnego innego pokarmu. Jeśli masz w akwarium jakiekolwiek inne rozgwiazdy, nawet 20 razy większe od harlequina, to także je zje. Co do zdjęcia "wezowidla" to według mnie nie jest to wezowidlo. Wezowidla maja zwykle 5 ramion równomiernie rozlozonych wokół "głowy", a nie widać na zdjęciu, aby to "ramię" było z czymś połączone. Wydaje się dosc grube, podczas gdy ramiona wezowidel są cienkie i długie. Może to peanut worm, może coś innego. Trudno określić, bo zdjecie jest bardzo niewyraźne.
  9. Nika1

    Akwarium 220x40x40

    Każdy zbiornik się nadaje na morskie, ludzie miewają nawet mikro morszczaki w wazonach Problem jest tylko w tym, co w takim zbiorniku będziesz mógł hodować i ile się narobisz przy nim, żeby się nie zniechecic. Same niewymagajace koralowce da się mieć i bez zadnej filtracji, jedynie cyrkulatory i jakiś skimmer, żeby nalot z lustra wody wybierał. Z rybami w takim niskim zbiorniku nie będzie problemu, tylko musiałyby to być ryby nieduże, spokojne, a jeśli zbiornik jest odkryty, to jeszcze takie, które nie skaczą. Jeśli dasz piach, odliczysz grubość szkła na dnie i lustro wody kilka cm poniżej krawędzi zbiornika, to zostanie że 33-34 cm słupa wody. Ale są też takie niskie, a piękne zbiorniki morskie. Ja bym tam widziała ze 3 wyspy ze skał z półkami dla koralowców, ukwiala z blazenkami, kilka spokojnych, niedużych ryb, ślimaki, falujace koralowce miękkie, plus jakieś lps, jak caulastrea czy duncanopsammia. A na dnie z niewielką warstwą piachu jeszcze kilka skalek porosnietych zoanthusami, xenią, bruareum fluo. Do tego jakies rurowki, krewetki, kraby, może malża tridacne. Z każdego zbiornika da się zrobić coś pięknego slonego, tylko trzeba dobrze dobrać obsadę i sprzęt. Jeśli będzie dużo koralowców i kilka małych rybek, a temperatura wody nie będzie miała szansy spadać poniżej 21-22 stopni, to wystarczą cyrkulatory, skimmer i kaskada. Im więcej ryb, tym lepsza filtracja będzie potrzebna. Są osoby, które prowadzą zbiorniki z większą ilością ryb, bez odpieniacza, bez sumpa, nawet bez podmian, ale do tego trzeba juz mieć wiedze, znać swój zbiornik i potrafić rozpoznać wszelkie niepokojące objawy odpowiednio wcześnie. Nie wiem, jakie są Twoje preferencje, czy masz juz jakąś wizję tego akwarium, może napisz, co byś chciał tam mieć, to wtedy będzie można kombinować.
  10. Nika1

    Co to?

    Moim zdaniem brzydal to nie jest najlepsze remedium na aiptasie. Nie każdy brzydal chce te aiptasie jeść, choć z tego, co czytałam na forum to zwykle się skusi, jednak nie każdy osobnik. Dwa, jak już posmakuje, to nie zjada jej całej, tylko szarpie ramiona i część jej ciała, jakiej dosiegnie. Aiptasia jest niezwykle żywotna, nie dość, że po dotknięcie błyskawicznie się chowa w otwór skalny, gdzie ryba już pyskiem nie dosiegnie, to jeszcze odrasta bezczelnie nawet z maleńkich fragmentów pozostałej tkanki. Trzy, jak już brzydalowi Aiptasia zasmakuje, to zwykle po czasie posmakują też lps-y, jak Duncanopsammia, acanthastrea, blastomussa, caulastrea i inne. Sama to testowałam. Pierwsze dwa tygodnie wydawało się, że brzydal nic nie robi. Potem nagle zaczęło ubywać aiptasii (miałam ich dziesiątki, jeśli nie setki). Jak już nie widziałam aiptasii, to nagle zmarniala mi moja piękna blastomussa. Po kolejnych 2 dniach przylapalam brzydala, jak szarpal jej resztki, niczym Reksio szynkę. Znalazłam mu nowy dom ostrzegając kolejnego wlasciciela, że lubi blasto i nie wiem, co jeszcze może mu zasmakowac. Dwa tygodnie po wyprowadzce brzydala wszystkie aiptasie odrosły, a po miesiącu była już ich dżungla 3 razy tyle, jakby w poczuciu zagrożenia przez brzydala hurtem zaczy wypuszczać zarodniki. Moim zdaniem ta rybka nadaje się tylko do fish only, gdzie będzie w miarę kontrolował polulacje aiptasii, bo innych koralowców nie będzie miała. Fajna jest, wdzięczna do obserwacji, ale prędzej czy później opedzluje inne koralowce. Każda ryba, która będzie jadła aiptasie może też skubac inne koraliwce.
  11. Nika1

    biale korzenie na żywej skale

    Dzień dobry, to mój pierwszy post na forum i widzę znajome twarze @AniaWol ma rację, to są, a raczej były rurowki. Nie wszystkie rurowki maja wapienne tubki, wręcz wydaje mi się, że większość ma miękkie, zbudowane z jakiejś wydzieliny i detrytusu. Sama mam pełno takich w sumpie, więc to nie tak, że nie wiem, ale się wypowiem. Tam jest spokojny przepływ wody i pokazują swoje piękne pioropusze otwarte na maxa. Może u autora siedziały schowane w rurkach, bo był za mocny prąd wody, a może potrzebowały też czasu na przyzwyczajenie się do świeżego zbiornika. Na filmie widać na zbliżeniu z tyłu skały kawałek pioropusza, prawdopodobnie był tam mniejszy prąd wody i dlatego zdecydowała się wyjsc. Mogła to być bispira viola. Polecam wpisać w google te frazę, znajdziecie tam masę zdjęć rurowek w miękkich rurkach Szkoda, że dałeś się ponieść panice i wyczysciles skalę. Wiele osób chętnie by taką skałę przyjęło. To pożyteczne stworzenia, fajnie filtrują wodę z zawiesiny detrytusu, są zupełnie nieszkodliwe dla koralowców czy ryb i bardzo wzbogacają bioroznorodnosc w zbiorniku. Nie każde stworzenie przyniesione "na gapę" to szkodnik. Nie usuwaj już nigdy niczego, czego nie potrafisz jednoznacznie zidentyfikować. Podejście "nie wiem, co to jest, ale na wszelki wypadek usunę" jest błędne, bo możesz zabić całkiem fajne gratisy, jak właśnie te rurowki.
×