Skocz do zawartości

Jurek48

Użytkownik
  • Zawartość

    68
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    4

Ostatnia wygrana Jurek48 w dniu 22 Lipiec

Użytkownicy przyznają Jurek48 punkty reputacji!

Reputacja

6 Neutral

O Jurek48

  • Tytuł
    Advanced Member

Informacje

  • Płeć
    Nie powiem
  • Akwarium
    250
  • Skąd
    Nowy Dwór Mazowiecki

Ostatnie wizyty

765 wyświetleń profilu
  1. Jurek48

    Węgiel - jak to jest?

    Dziwisz się, że poleca węgiel Tropicala? Na takie twierdzenia trzeba patrzeć z przymrużeniem oka, jest oczywistym, że polecający ma w tym interes. Ale mając problemy z dość gwałtownym wzrostem fosforanów wytropiłem winowajcę. Okazało się, że właśnie węgiel pochłania go całkiem nieźle i zaniedbując regularne podmiany węgla możemy mieć z tym kłopoty. Co do węgli z łupin orzech to specjalnie się temu tematowi nie przyglądałem. Pamiętam tyle, że mają małą pojemność i na dłuższe stosowanie w akwarium nie bardzo się nadają, polecają go w przypadku potrzeby szybkiego pozbycia się resztek leków, pozbycia się toksyn czy tym podobnych sytuacji. Czy jest prawdą? Jeszcze niedawno twierdziło się, że węgiel na bazie węgla brunatnego jest w przypadku akwarystyki morskiej najlepszy, Dzisiaj spotyka się coraz częściej opinie całkowicie odwrotne. Można dostać fioła od różnorodności opinii. Jedno wiem na pewno od zawsze stosowałem węgiel, bywało, że i jako podłoże biologiczne i poza jednym przypadkiem ( prze moje zaniedbanie) wyplucia z niego sporych ilości fosforanów nigdy nie sprawiał mi kłopotów. Wychodzi, że jak się coś dzieje to z reguły z naszej winy. Od jakiegoś czasu stosuję węgiel w ilości o połowę mniejszej niż zaleca producent, ale za to wymieniam go dwukrotnie częściej. Zdaje mi się, że to bezpieczniejsze rozwiązanie – naciskiem na zdaje mi się. W akwariach morskich węgiel jest nieoceniony wystarczy zaobserwować walkę korali o miejsce do życia. Logicznym jest, że organizmy nie mające rąk żeby zadać cios ani nóg żeby kopnąć rozpychającego się sąsiada w zadek robią to za pomocą chemii, samo to powoduje że sięgam po węgiel. Kolego nie bądź taki skromny!!! Moja wiedza to tyle ile zdążyłem wyczytać na tym forum, bo dwuletnie doświadczenie to tyle, co nic. A najgorsze jest to, że im dalej w las tym ciemniej.
  2. Jurek48

    Węgiel - jak to jest?

    Trafiłem dzisiaj na ciekawy filmik. Doświadczenia z węglem które przedstawia Pan B. Stańczyk to wypisz wymaluj są podobne do moich. Mówcie co chcecie, ale akwaryści którzy twierdzą że węgiel jest szkodliwy delikatnie mówiąc błądzą. https://www.facebook.com/Tropical.Poland/videos/491722775377028
  3. Jurek48

    Zakup akwarium ze zwierzętami z ogłoszenia

    Zdecydowanie łatwiej utrzymać stabilne parametry w większym zbiorniku, Ciekawiej i ładniej można go tez urządzić. Jedynym minusem są koszty, które rosną nieomal logarytmicznie wraz z litrażem. Mam zbiornik 250 litrów i po dwóch latach i ustabilizowaniu się biologii koszty kształtują się w okolicach 300 zł. miesięcznie. Prąd, sól, papu dla ryb i korali trochę chemii, a czasami cos walnie i trzeba dokupić nowe. Oczywiście nie piszę tu o kosztach początkowych bo te są sporoooro wyższe. Masz kasę na utrzymanie większego, bierz większe. Lepiej przemyśleć siły na zamiary żeby się nie wpakować w kłopoty, ostatecznie to ma nam przynosić radość a nie dostarczać dodatkowych problemów.
  4. Jurek48

    Węgiel - jak to jest?

    Wracając jednak do węgla aktywowanego i fosforanów. Okazało się, że to nie w akwarium był problem a przy filtracji RO. Przyznaje się bez bicia, że zaniedbałem czynność wymiany prefiltrów i stąd problem. Wynika z tego, że fosforany z wody wyciąga głównie filtr węglowy a nie sama membrana. Po wymianie trzech filtrów wstępnych woda ma parametry wzorcowe. Okazuje się, że wymiana, co pół roku filtrów to nie slogan, ale konieczność.
  5. Jurek48

    Niski poziom potasu

    3.zanieczyszczenie biogenne wody. To pierwiastki kluczowe dla budowy wszelkich organizmów. Jest ich sześć, ale w akwarystyce morskiej największe znaczenie mają: tlen, węgiel, azot i fosfor. Dla utrzymania życia w naszych akwariach musimy dbać o utrzymanie ich w pewnych granicach, każde odstępstwo stwarza problemy. 4. odczyn i jego wahania. Jest coś takiego jak zdolność buforowania, to znaczy przeciwstawianiu się spadkom i wahaniom odczynu. Przyjęło się, że wysokość twardości węglanowej jest tego wskaźnikiem, nie jest to do końca prawdą, ale do naszych celów wystarczy kierować się tym wskaźnikiem. Przy KH mniejszym jak 7 zdarza się, że wahania odczynu pomiędzy dniem a nocą są na tyle duże, że są szkodliwe dla życia w akwarium. Chyba wszystkim z nas jest wiadome że najbezpieczniej utrzymywać KH lekko powyżej 8. Przy niższych twardościach musimy szczególnie dbać o niskie PO4. To reszta kwasowa kwasu fosforowego (H3PO4) oraz niskie NO3, reszta kwasowa kwasu azotowego V, (HNO3). Obydwa związki zużywają zdolność wody do przeciwstawiania się wahaniom PH.
  6. Jurek48

    Niski poziom potasu

    Wybacz, że tak bezpośrednio ale od grudnia zeszłego roku grzebiesz w akwarium na macanego nie ma się co dziwić że SPS marudzą. Tak na mój gust najbardziej prawdopodobną przyczyną są skoki odczynu. Twardość węglanowa masz nie za wysoką, za to NO3 sporawe jak dla SPS, szczególnie porównując z fosforanami to sporo za duże. Weź pod uwagę że NO3 to reszta kwasowa kwasy azotowego (V), ma to wpływ na odczyn wody. Naprawdę dobrze by było przyjrzeć się dobowym wahaniom odczynu. Mogę się mylić, nie znam zbiornika tak dobrze jak Ty, ale od tego bym zaczął. Najlepiej jakbyś sam przyjrzał się akwarium i po kolei eliminował potencjalną przyczyny. 1. zasolenie 2. światło 3. zanieczyszczenie biogenne wody 4. odczyn i jego wahania 5. zła (za słaba) cyrkulacja wody 6 temperatura
  7. Jurek48

    Niski poziom potasu

    Nie jest to pozytywny czynnik, ale łatwy do skorygowania. Z tego, co zaobserwowałem to acropory lubią przede wszystkim stabilność parametrów. One jak ludzie do wszystkiego można ich przyzwyczaić - oczywiście bez przesady. Najgorzej jak kombinuje się zbyt gwałtownie przy akwarium, wszelkie zmiany znoszą nie najlepiej. Sprawdź jeszcze pH z samego rana i wieczorem, duże różnice nie są mile widziane szczególnie przez SPS.
  8. Jurek48

    Niski poziom potasu

    Wygląda na to, że to nie potas, musisz szukać przyczyn gdzie indziej. Trzeba przyjrzeć się światłu ( może tu coś im nie pasi). A jak z stężeniom NO3 i PO4?
  9. Jurek48

    Niski poziom potasu

    https://www.joy-reef.com/en/potassium/ Przeczytaj sobie tą stronę . To co tam znajdziesz, w zupełności amatorowi akwarium morskiego wystarcza. W razie czego to translator też całkiem dobrze ją przetłumaczy.
  10. Jurek48

    Węgiel - jak to jest?

    To jak dla mnie to co piszą w tym PDF_ie jest za mądre. Większość potrzebnej wiedzy jest i na polskich portalach, a takie rzeczy jak chociażby sekwencje genowe różnych gatunków tych pasożytów zwykłego akwarystę guzik obchodzą. Nawet nie bardzo wiem, z czym to się je. Jestem tylko akwarystą amatorem, a i to jest za dużo powiedziane. Wchodzimy już w rozważania naukowe a nauka mówi – jeśli naprawdę chcesz cos osiągnąć licz tylko na siebie, inaczej przemyślenia innych sprowadzą cię na manowce. Ja sam nie mam ani dostatecznej wiedzy ani doświadczeń żeby rozwikłać problem. W takich przypadkach musimy zawierzyć ludziom zajmującym się tym zawodowo. Wszystko, co napisze taki amator jak ja, to będą raczej dywagacje niż twarda nauka.
  11. Jurek48

    Węgiel - jak to jest?

    Prawie masz rację, występowanie ich jest bardzo rzadkie., Z drugiej strony ja mentalnie tkwię jeszcze przy dyskowcach. Ale rzadkie to nie znaczy, że nie występują szczególnie w niskich zasoleniach. Dla potwierdzenia wstawię fragmencik z książki " choroby ryb akwariowych - śródlądowych i morskich"
  12. Tak sobie poszperałem i znalazłem wyniki sondażu, jaki był robiony wśród akwarystów w USA. Pytanie brzmiało: Jak myślisz, jakie są możliwe przyczyny erozji głowy i linii bocznej (HLLE)? W odpowiedziach mogli podawać kilka najbardziej prawdopodobnych przyczyn. Wyniki trochę zaskakują. 1 Dieta – brak witaminy C 62% 2 Ogólny stres 55,6% 3 Brak opieki 40,4% 4 Azotany, wysokie poziomy 36,4% 5 Brak światła słonecznego 32,3% 6 Problemy z uziemieniem elektrycznym 32,3% 7 Infekcje pierwotniakami, Hexamita, 31,3% 8 Infekcja bakteryjna 31,3% 9 Węgiel (poprzez usunięcie niezbędnych pierwiastków) 30,3% 10 Węgiel (pył – jako substancja drażniąca) 28,3% 11 Dieta, brak błonnika 20,2% 12 Infekcja wirusowa 19,2% Akwaryści w Stanach podawali też inne przyczyny, dla przykładu podam kilka: Słabe oświetlenie, temperatura wody, hałas pompy, globalne ocieplenie, brak witaminy A, predyspozycje genetyczne i kilka innych równie głupich. Troszeczkę inaczej to wyszło, jeśli każdy z akwarystów mógł podać tylko jedną najbardziej według niego prawdopodobną przyczynę tej choroby. Ogólny stres z niewoli 24,7% Dieta, brak witaminy C 15,5% Światło słoneczne, brak 10,3% Węgiel (pył - jako substancja drażniąca) 5,2% Węgiel (poprzez usunięcie niezbędnych pierwiastków) 4,1% Problemy z uziemieniem elektrycznym 5,2% Infekcje pierwotniakami, Hexamita 4,1% Infekcja wirusowa 3,1% Infekcja bakteryjna 2,1% Jako sposób radzenia sobie z problemem podawano, urozmaicenie diety 29,2%, podawanie witamin i suplementów 20,8%. Na usunięcie węgla tylko 12,5% Powyższe wyniki są zebrane wśród akwarystów zajmujących się Akwarystyką Morską amatorsko . Akwaryści parający się tym zawodowo mogli głosować na kilka przyczyn w kolejności jakiej według nich występują. Według nich wygląda to w skrócie w ten sposób. 75,4% wskazało potencjalną przyczynę użycie węgla (głównie na pył węglowy z niedostatecznie wypłukanego węgla, chociaż spora część nie potrafiła jednoznacznie wskazać czy to pył czy absorpcja przyczynia się do rozwoju HLLE. 63,1% wskazało jako główną przyczynę brak witamin. A na trzecim miejscu podawali stres jako główną przyczynę - 56,9% Świadczy to o jednym, że tak naprawdę wiemy tyle co nic. Nigdy nie były prowadzone badania w tej materii. Nawet sam Jay. F. Hemdal przyznał, że swoje przypuszczenia opiera tylko o obserwację. Za nim przemawia jednak fakt, że jest aktywnie zaangażowanym akwarystą i autorem wielu książek akwarystycznych. Takiemu człowiekowi należałoby wierzyć z maleńką nutką niedowierzania. Główny wniosek to na wszelki wypadek, nie stosować w akwariach morskich węgla aktywowanego opartego na węglu brunatnym.
  13. Jurek48

    Węgiel - jak to jest?

    Węgiel może i przyczynia się do choroby, ale nie jest to udowodnione w 100%. Na PKMD jak pamiętam ( dyskusja była kilka lat temu) stanęło na tym, że głównym winowajcą są pasożyty przewodu pokarmowego. Choroba zwana Spironukleoinozą, wywoływana przez mikroskopijne wiciowce. Występują stosunkowo często w przewodzie pokarmowym i dopóki nie uszkodzą nabłonka, ryby nie okazują oznak choroby. Wyszło na to że to one są odpowiedzialne za powstawanie na głowie i wzdłuż linii nabocznej kraterowatych ubytków tkanek. Dyskutowanych było wiele możliwości: napięcie szczątkowe czy błądzące (już nie pamiętam) wywołujące stres, koledzy proponowali zanużenie w wodzie sondy uziemiającej , zła jakość wody, wspomniane pasożyty (stanęło że to one winne). Inne propozycje to monotonna dieta, brak witamin, też mocno prawdopodobne, bo po podaniu choroba czasami się cofała. Były tez informacje, że Jay F. Hemdal, z Toledo Zoological Society wykazał w swoich badaniach, że prawdopodobna przyczyną choroby może być też węgiel aktywny produkowany na bazie węgla brunatnego, prawdopodobnie usuwa jakiś pierwiastek, czy nawet kilka pierwiastków śladowych których brak wydaje się powodować HLLE. Dla mnie jednak, teoria z pasożytem przemawia najbardziej ewentualnie może być tak, że to kilka czynników ma na to wpływ Przepraszam, ale temat za daleko zboczył od zamierzonego. Po prostu kończę i wracam na tory.
  14. Jurek48

    Węgiel - jak to jest?

    Na pewno masz racje, ale trudno tak od razu zapomnieć o kilkudziesięciu latach doświadczeń. Z czasem da się to zrobić, ale nie jest to takie łatwe. Na PKMD też dyskutowało się o podobnym problemie, też niby za przyczyna węgla aktywnego, zapewne na podstawie artykułu popełnionego przez autora, ale nikt z nas nie zauważył tego we własnym akwarium. Nie mogę zanegować tego, co twierdzi autor, na pewno ma 100 procentową rację. Samo to, że w temacie akwarystyka morska jestem jeszcze zielony jak szczawik na wiosnę stawia mnie na przegranej pozycji.. Ale takie dyskusje pozwalają mi zebrać troszeczkę doświadczeń innych kolegów. Ciekaw jestem też, ilu z nas stosuje węgiel w akwarium i ilu z nas zaobserwował to o czym pisze Jay Hemdal. Temat „Węgiel aktywny jako przyczyna erozji głowy i linii bocznej” przeczytałem, nawet ciekawy i wart poznania.
  15. Jurek48

    Węgiel - jak to jest?

    Nie wierzcie we wszystko, co piszą w internecie, może zaistniały inne okoliczności, których stykająca się z problemem na co dzień nie wziął pod uwagę. Nie na darmo się mówi, że najciemniej pod latarnią. Ja osobiście pielęgnowałem dyskowce, co najmniej przez 10 lat. W akwarium tym rolę złoża biologicznego zawsze pełnił węgiel aktywny. Chyba przez dziesięć lat coś bym zauważył. Nie było żadnej erozji żadnego gwałtownego oddawanie do wody tego, co pochłonął. A jeśli, to w ilościach niezauważalnych. Nawet, jeśli coś oddawał to z pożytkiem dla akwarium, przyczyniając się do wyrównywanie parametrów fizyko-chemicznych wody. Co do mojego problemu to kilka dni temu porządnie odmuliłem podłoże i jedyne co uzyskałem to, to że przez dwie godziny, co 15 minut latałem z kubkiem od odpieniacza do kibelka, chociaż skręcony był na minimum. Acha, jeszcze jedno, sprawdzałem też węgiel AF. Próbka węgla moczona przez dobę nie wykazała jakiegoś znaczącego wzrostu PO4, może delikatnie – prawie niezauważalnie. Za to woda z mrożonek, tragedia. Dotąd myślałem, że głównym dostarczycielem fosforanów są pokarmy suche. Płukanie też nie jest wyjściem, ile w ten sposób możemy się pozbyć fosforu 1% może 2 %, gra nie warta świeczki. Zobaczymy za tydzień, czy inne poczynione kroki przyniosą efekty.
×