-
Zawartość
359 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
Zawartość dodana przez Tofik
-
A no właśnie! Tak sobie oglądam w pewnym sklepie te 2 modele falowników i zastanawiam się co je od siebie różni? Bo cena na pewno i o dziwo - nowszy model zawierający wszystkie funkcje starego plus możliwość łączenia z PC jest o 400zl tańszy. Oto opisy: Tunze - Multicontroller 7095 Sterownik (falownik) do pomp Tunze Turbelle®. Posiada wbudowany tryb karmienia oraz możliwość podłączenia fotokomórki umożliwiającej przełączenie do trybu nocnego. Sterownik obsługuje 4 pompy, pracujące asynchronicznie. Istnieje też możliwość podłączenia większej ilości pomp za pomocą rozgałęźnika (Y-Adapter). Tunze - Multicontroller 7096 TUNZE® Multicontroller 7096 to urządzenie sterujące do wszystkich rodzajów pomp Turbelle® z silnikiem elektrycznym, ustawienie za pomocą komputera i kabla USB. Nie wymaga połączenia z pompami znajdującymi się w akwarium. Po ustawieniu i odłączeniu od komputera dane automatycznie zapisywane są na Multicontrollerze. Posiada wszystkie funkcje Multicontrollera 7095, imituje prądy morskie w akwarium. Wyposażony diody LED zapewniające szczególnie jasne „światło księżycoweâ€. Wyposażenie: Multicontroller z fotokomórką, diody LED ze „światłem księżycowymâ€, 5 m kabla USB, 4 kable łączeniowe, CD z programem do sterowania kompatybilnym z Windows. Współpracuje Windows 98, 2000, XP i Vista. Tunze - Multicontroller 7096 Na logikę co nowsze i ma więcej bajerów powinno być droższe ale tak nie jest. Z zdjęć poglądowych wynika że starszy model jest bardziej skomplikowany, no ale nowy model ma funkcje starego a mniej przycisków i pokręteł, czyżby to zasługa że sterujemy z PC-a?
-
Akwarium morskie 200l adaptacja słodkowodnego
Tofik odpowiedział raftor → na temat → Dla początkujacych
Ja myślę że takie wypowiedzi z kubełkiem powinny być co najmniej cenzurowane, jeśli nie usuwane.... Młodzi to czytają i powielają błędy bo im się wydaje..., bo tak taniej. Morskie to zupełnie co innego niż słodkie, i albo się z tym pogodzimy, zastosujemy do rad starszych i doświadczonych albo po prostu się za to nie bierzmy. Lanie bakterii do kubła i sądzenie że tak jest dobrze, to kolejna bzdura - pozdrawiam tych którzy dalej sądzą, że bakterie będą siedziały w kuble... (to nie ma znaczenia gdzie je wlejemy bo one żyją wszędzie, na piasku, skale, szybach, filtrach, na rybach w toni wodnej - wszędzie) Kolejna zasadnicza różnica w kuble i odpiniaczu: Kubeł zbiera, a odpocznienie wywala. Ludzie nie potrafią zrozumieć, że poza kupą i pokarmem w wodzie morskiej jest coś więcej... Między koralami dochodzi do wojen chemicznych, toksyny uwalniają się do kolumny wody i jedyna rozsądna metoda to wywalanie ich z obiegu a tym właśnie zajmuje się odpineiacz. -
Ja gdybym znowu robił sump, to olałbym komorę na spływ - zbędna komora. A rurę zrzutową wycelował wprost w dyszę zasysająca odpieniacza - po co gromadzić syf na sitkach i watach jak można go od razu wywalić... Dałbym tylko jakąś kratkę/kosz tak żeby ewentualny ślimak / ryba nie trafiła do spływu.
-
' 2 letni topic.....
-
Moja drobna sugesita: Aqua - woda Akwa - akwarium
-
To jest około 200L, władujesz w to parę tysięcy - zadaj sobie pytanie czy warto wkładać taką kasę w porysowane szkło.
-
Byłem w Sharm przez 7 dni - mało! W następnym roku lecę na 2 tygodnie W końcu praca magisterska o Sharm do tego zobowiązuje
-
Od 10 do nawet 15x. Pamietaj, że jak dasz dużą pompę obiegową i locline to możesz używać jej jak cyrkulatora , lub dodatkowego zasilania któregoś z filtrów przepływowych. Ja proponuję pompę w okolicach 2400-3000L, W przypadku 3000l/h można by było odpuścić zagracanie zbiornika cyrkulatorami.
-
Odradzam pompy JVP - chiński syf, pchanie kabla z napięciem 240V wprost do wody to głupota, ja się już o tym przekonalem
-
żywice wymieniasz wtedy gdy za nią tds wskazuje 001 lub więcej
-
A może weź młotek dłuto, i pod nieobecność żony wykuj w ścianie otwór? ladnie zarobisz listewkami, płytą tynkiem i też będzie git Żona raczej nie zrobi odwortnie bo nie potrafi murować (chociaż kto ją tam wie)... Taka przewaga
-
System punktów reputacji / plusów wraca na forum
Tofik odpowiedział Admin → na temat → Forum organizacyjne
To ja jeszcze proponuję identyczny system dla minusów, jak autor uzna że jakiś napinacz celowo śmieci mu w temacie, a jest to za mało żeby dac bana przez admina i żeby mu nie zawracać zbytnio głowy. -
Zrobisz jak zechesz, nikt tu Cię do niczego nie zmuśi. Aczkolwiek jesli uważasz że produkty chińskie to tylko no name, to za mało po tym świecie chodzisz.
-
Napiszę choć mi obrzydło: Nieklego sushi, a skąd ty wiesz jaka jest moja wiedza na ten temat i gdzie zdobyta. Chcesz porozmawiac inteligentnie to pójdź w konkrety bo jak na razie to bzdury gadasz i tylko się ośmieszasz. - zauważ że ja swoje wypowiedzi poparłem jakimś arumentem, a ty pajacujesz z frazesami które trudno potwiedzić. Zapytam jeszcze raz - skąd wiesz co i gdzie czytam skoro nigdzie tego wcześniej nie napisałem? Więcej pokory, bo na razie śmiecisz w tym temacie, a twoje wypowiedzi są komiczne. Żeby jeszcze bardziej napiętnować twój niski poziom rozmowy dodam - nigdzie nie napisałem że LEDy są złe, że dotyczy to wszystkich lamp. Czytanie ze zrozumieniem się kłania. PS. Ja osobiście nawet polecam LEDy dla osób które chcą mieć FO, bo tam można użyć nawet i chińskiego badziewia, mniej mocy pobiera takie źródło światła, głęboko penetruje kolumnę wody, nie wymusza zmiany świetlówek co pół roku. - Tutaj sprawdzą się idealnie. Natomiast w 400L nikt nie robi FO.
-
NIe kolego Sushi włóż sobie te chamskie zagrywki w buty to będziesz wyższy. Ja rozumiem, że twój poziom nie pozwala na to żeby w sposób kulturalny wytoczyć kontrargumenty, ale ogarnij się chociażby ze względu na świeżaka którego łatwo wpuścić w maliny. Gdyby ledy były tak cudowne, to dyspropocja użytkowników t5/hqi vs led wyglądała by dokładnie odwrotnie - szak są niby takie świetne... nie pozdrawiam
-
Ledy to kiepski pomysł, btw to nie oświetlenie generuje takie duże koszta...
-
Uważam, że budowanie akwarium morskiego typu low cost, powinno opierać się na a możliwie małym litrażu dostosowanym do wydolności finansowej a nie na obniżaniu kosztów jego założenia, kosztem jakości sprzętu jak ma to często miejsce DIY, i chińskie produkty. Żeby nie być goło słownym: Każdy doświadczony, „dojrzały” morszczak zgodzi się że akwarium morskie generuje średni miesięczny rachunek o przeliczniku mniej więcej 1zł/1l, a nawet więcej. Samo skompletowanie sprzętu to tylko kwestia czasu i właśnie wydajności portfela że tak to określę. Niestety problem leży raczej gdzie indziej. Według mnie zdecydowana część osób likwiduje akwarium właśnie przez ten fakt miesięcznego pożadnego obciążenia portfela. No bo przecież raczej nie dla tego że się znudziło. Zdajesz sobie sprawę, żeby mieć takie 400L akwarium to miesięcznie będzie Ci konsekwentnie i bezlitośnie zasysać sporą część twojej wypłaty? Że każde zaniechanie będzie się pogłębiało z tygodnia na tygodnie i w konsekwencji doprowadzi do jeszcze większych wydatków? Jeżeli jesteś aż tak majętny, że po opłaceniu wszystkich spraw związanych z zwyczajnym życiem (mieszkanie, samochód, szama, imprezy, kredyt, coś na wakacje) nadal zostaje Ci w kieszeni te kilka set złotych na opłatę za akwa plus coś ponad to, tak żeby nie spłukiwać się do samego zera, to jak najbardziej inwestuj w 400 nawet 800L. Natomiast jeżeli te kilka set złotych miało by powodować, że musisz zrezygnować z wielu spraw to moim zdaniem mija się to z celem, bo przetrzymasz parę góra paręnaście miesięcy a potem doczekamy się kolejnej likwidacji. Jeśli jednak stać Cię na akwarium w którym na które wydasz równowartość samochodu to po co szukasz oszczędności? Dużo lepsze jest zdanie sobie z tego sprawy zanim poniesie się koszta. Zawsze można zacząć od 100-150L max i oparciu się o mało wymagająca obsadę, ale zadbanie o dobry – chociażby używany sprzęt, niż ładowanie się w litraż. Ja sam do tego doszedłem i mówię to z autopsji lepiej mieć mniejsze ale cukierkowe niż wielkie i nie atrakcyjne, bo po co komu nie atrakcyjne akwarium za 400-500zł co miesiąc? Pisze to żeby ostudzić Twój zapał, żebyś się nie przejechał.
-
Tak wielka oszczędnośc na ledach - 5zl co miesiąc... tylko jakby one był takie cudowne to ludzie nie pluli by sobie w brodę że wydali 5-7 koła na coś co nie spełnia swojej funkcji.
-
Czego używaliście/używacie do filmowania/fotografowania na rafach? Używacie specjalnych aparatów czy kupujecie jakies wodoszczelne obudowy?
-
A gdzie takie obudowy znaleźć, ile kosztują? Z tego co na szybko znalazłem to taka obudowa 1000-20 000... więc średnio mnie to ...
-
Głupawy? Dokładnie wyjaśniłem na czym polega problem przez których wybuchł konflikt. W sposób rzeczowy udowodniłem, że moja teza ma sens, i zupełnie nie rozumiem, czemu niby sądziś, że wiedzę biorę z Wikipedii - jestem zaskoczony.... To co napisałem wynika z rozumowania zdrowo rozsądkowego, a nie wyczytanego z źródła intenetoego tak jak to ma miejsce z tą definicją. Cały ambarans o nazywanie płewty ogonowej/ogonem ot i tyle. BTW. Mój post traktujesz jako obrażanie? Według mnie obrazę sieje falco siejąc ferment w każdym temace wciskajać swoje 3 grosze gdzie się tylko da. Jesli ktoś mi zaraz wyjedzie, że jak mi to nie odpowiada to nie muszę korzystać z tego forum to ręce opadną poniżej dolnej części pleców...
-
Na forum nie zaglądałem już dobre dwa miesiące, a dziś wpadłem tak z czystej ciekawości. Patrzę w prawo i wiedzę, że po raz kolejny ciekawe tematy maltretuje falco66... aż się dziwię dla czego jeszcze Cię tu trzymają.... Ostatnio kiedy czytałem twoje wypociny po prostu irytowałem się tym, że tłuczesz głupkowate posty na potęgę a admni nic z tym nie robą. Dziś się z tego śmieję a raczej z twoich wypowiedzi które po części kreują ciebie jako błazna. Teraz wracając do tematu: Jeśli to jest zabieg podobny do praktykowanego przycinania ogonów i uszu psom, to debilizm jest dobrym określeniem. Jeśli choroba - no cóż... Po przeczytaniu tego tematu jestem jak najbardziej za słowami Sushi, sam miałem hepatusa więc wiem jak ten zwierzak się porusza... Myślę, że Twój tok myślenia jest spowodowany ślepemu wierzeniu w to co ktoś napisał. Ja jestem zdania, że dyskusja ta wynika z błędnych interpretacji definicji. Bo diabeł tkwi w tym, że ktoś nazywa płetwę ogonową/ogonem. Pozwolę sobie zacytować: płetwa ogonowa - (łac. pinna caudalis, ang. caudal fin) – u większości gatunków jest jedna, rzadziej dwie. Jej główną funkcją jest tłumienie zawirowań wody. Najczęściej nazywana jest po prostu ogonem. Płetwa ta stanowi główny napęd popychający rybę do przodu. Ruch ryby jest efektem powtarzalnych, silnych skurczów mięsni, następujących faliście wzdłuż jej ciała. Celowo podkreśliłem 3 zdanie oraz wytłuściłem ostatnie. Dla mnie ogon, to ogon a płetwa ogonowa to zupełnie co innego. Ostatnie zdanie idealnie opisuje dla czego ryba płynie, mało tego śmiem twierdzić, że to właśnie jest najlepszy argument ponieważ ryba używa większej ilości mięśni i niejako również powierzchni do zagarniania wody, niż w przypadku samej płetwy ogonowej, co z pewnością jest najefektywniejszym sposobem na poruszanie się. BA! - hepatus na filmie idealnie to przedstawia - według Falco powinien stać w miejscu, a jednak pływa i to nawet żwawo i to ma się identycznie do pozostałych gatunków, np. zwróćcie uwagę na delfina czy rekina, one ruszają całym ogonem¸ a nie tylko samą płetwą ogonową.
-
Tunze - Multicontroller 7096 vs. Tunze - Multicontroller 7095
Tofik odpowiedział Tofik → na temat → Oświetlenie
No na logikę Pompa nr1 Start, Pompa Nr2 stop, PompaNr2 Start Pompa Nr1 stop i tak w koło, ważna jest częstotliwość! -
falco66 nie wiem jak on, ale ty na pewno nie jesteś! Przynajmniej przeze mnie. Pienisz się tutaj bez jakiej kolwiek potrzeby, a twoje posty mało wnoszą lub nie wnoszą nic. Bądź konsekwenty i idąc za ciosem, zamilcz w tym temacie, bo zalatuje hejterem...
-
A ja się zapytam tak: Jak automat skrobie głoto w wnętrza rury gdzie ubija się pina, to co się z tym potem dzieje? Ja tego nie miałem, ale przyczszczeniu BK 160, błota było z 5mm grubości i zgarniając je w koło nie wyobrażam, żeby piana przerzucała to do kubka... BTW. Inrmar na razie odpuść i czyść kubek co pare dni, potem co tydzień. Zauważysz że ilość tego błota będzie stopniowo spadał. U mnie tak było, po wymianie z DIY na BK, przez dobry miesiac zbierałem więcej szlamu z rury niż płynu z kubka. To po prostu syf któego nie wywalił "kochany" hydor. Polataj tak cierpliwie z miesiac czasu jak woda się oczyści z tego błota to rura bedzie się mniej zasyfiać. I wtedy gdy podniesiesz jeszcze 1cm poziom wody (rurą z ściętą końcowką), będziesz już miał idealnie. A na tą chwilę tak jak mówię, wywala nienormalne ilości syfu zostawione przez poprzednika.
