Hej!
Ponad miesiąc temu, przy okazji wizyty w Warszawie nabyłem w pewnym (...) sklepie umierającego NP (za grosze, żeby nie było oburzenia;) Udało się chyba codziennym karmieniem do każdego pyska uratować maleństwo, ale dopiero po zrobieniu dzisiejszych zdjęć zauważyłem różnicę! I teraz pojawia się pytanie - co ja w ogóle uratowałem;) Po szkielecie myślę, że to nie tubka, ale doświadczenie moje w niefoto żadne, więc się Was poradzę
Pozdrawiam,
Łukasz