-
Zawartość
1 653 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
Zawartość dodana przez loccutus
-
żółtawe powiadasz... no to w sumie całe szczęście dla Maryli Rodowicz
-
Zasadniczo brak tu logiki panie bo jak robią na XR-E to zaprawdę powiadam Ci, nie mogli zrobić lampek więcej niźli Cree ledów nastukało hehehe. I jak mi tu będziesz gospodarkę jej królewskiej mości ponad naszą stawiał to Ci zielony kamyczek naprawdę pośle - jak go znajdę... Jak już zostać 122 musi, to Watów nie zmniejszaj, a skróć belkę do metra. Komputerem skręcisz moc i nie będzie takiego stresu termicznego
-
Łukasz... nie przekraczając kałuży pod którą pociągiem do domu wracasz, kupi sie za Euro co prawda ale za pół ceny którą oni chcą....
-
Załóżmy że zwiększysz do 150cm ten baniak, to lampe bym kombinował 120cm długą 150x50x60 daje Ci normalne 450L wody. Ledów zatem 240-280W max. Przekładając to na elektronike ze sklepu = 2xAQL-DRV100 i 1x AQL-CMP80 Z tym że wstrzymałbym się kilka dni aż nie dostane AQL-CMP-E - czyli komputerek bez driverów - tego będzie znacznie łatwiej podłączyć do DRV-100 i będzie nieco tańszy. Ledy - ja z upodobaniem stosuję proporcję 1:1 XP-E Royal Blue i XP-G CoolWhite. Możesz śmiało liczyć każde 6 sztuk (1 pasek) za 20W. z pozostałych spraw brakuje jeszcze co najmniej - 1. Radiator - solidny kawał jakiś...- macie tam w UK całkiem fajną hute która ma ciekawe profile ale z cenami to im sie nieco pomyliło.... 2. Zasilacz - typowy Meanwell SP-320-24 wiadro śrubek, troszkę przewodu 0.35mm, wolny dzień, trochę wysiłku i świeci...
-
jutro wejdzie kilka lamp w tym 120W
-
hehe żebyś wiedział...
-
Zapowiedziana "krówka" 240W w binach XP-G 0A oraz XP-E RB D3 - w otoczeniu mniejszych sióstr - 40centymetrowej 80Watówki oraz 100cm/120tki. XPG w tych lampach mają niebywaly komfort pracy bo pracują z prądami tylko 600mA zatem dosłownie na "poł gwizdka". Powinny odwdzięczyć się za to znaczną długowiecznością , Dlaczego tak? ktoś zapyta - powód jest trywialny - zabrakło XP-C hehehe - 120W na 100cm 120W od góry: Maleńtas 40cm - 80W A tak wygląda z opuszczoną maską - zresztą wszystkie lampy tak samo mają to rozwiązane No i kawał lampiona na koniec 120cm/240W Tyle na razie. Następny będzie naprawde potwór - 560W
-
Powinien działać i z maritexem. Czy będzie osiągalny - zobaczymy na razie uczciwie mówiąc nie mam czasu żeby do tego na poważnie usiąść. Może sie coś zmieni w kilku dniach najbliższych to pomyśle.
-
hehehe - czy wszystko to nie mam pojęcia a co do wyłączności to w opracowaniu mam własny moduł i lada dzień powinienem mieć już "na stanie" więc wiecie Panowie
-
Kliknij do mnie na PW jeśli chcesz, coś poradzimy
-
Dokładnie tak. Zasilacz oddaje moc z "etykietki" - w każdym razie powinien oddawać i być w stanie "przeżyć" oddając tą moc w sposób ciągły, a pobiera przy tym oczywiście moc większą o straty jakie w nim powstają i zamieniają się w ciepło. Ile tego jest - masz w dokumentacji zasilacza. Jeśli jego sprawność wynosi 90% to pobiera moc większą o oddawanej tak jak wyliczyłeś. Dlatego dajemy na wyrost, że czasem mimo tego co zapewnia etykietka zasilacze nie mają takiej wydajności ciągłej i kiszka. Koszty, i marketing
-
Dokładnie tak jak piszesz - 341W poboru uwzględniając sprawność 80% - tak sie to powinno liczyć. Jest jeszcze mała nadzieja... Sprawność drivera nie jest zawsze jednakowa. Zależy od ilości LED w łańcuszku, napięcia zasilania, indukcyjności dławika itd. Te 80% to najgorszy przypadek, a bez trudu można osiągnąć 90-94% Używając dławika 68uH, przy 6ciu LED/string i napięciu zasilania 24V jak widzisz z pierwszego wykresu mamy 96% sprawności na driverze. Rolę gra tu prawidłowo zaprojektowana płytka (bardzo dużą) - załóżmy że spełniamy to kryterium i mamy te... no 94% 273W w ledach z 94% sprawnością, daje 290W - więc jest nadzieja dla Twojego zasilacza, a przy okazji namacalny dowód na to że sprawności nie należy bagatelizować
-
Moc pobierana - tylko to Cię interesuje. A moc to iloczyn napięcia i natężenia 13A pobierają LEDY - prawda. Ale przy jakim napięciu - i jaką daje to moc pobieraną? Gdybyś łączył ledy po 3 sztuki a nie po 6 okazałoby się że LEDy biorą aż 26A a zasilacz wciąż daje rady (jakim cudem panie?) podpowiedź - daje rade bo.... - czy zasilacz "widzi" wtedy LEDY czy drivery? A jaki pobór prądu przy 24V ma wtedy Driver? Zwróć uwagę na to - może to Ci coś uświadomi - zasilacz ma Moc 320W. Potrafi wygenerować z siebie 13A przy napięciu 24V. Produkuje 13A/24V zasilany z napięcia sieci 230V prawda? Ale czy pobiera wtedy z sieci 13A ?? Oczywiście że nie, prawda ? Liczy się Moc po OBU STRONACH, jako iloczyn napięcia i natężenia. Jedyne co jeszcze trzeba uwzględnić to sprawność układu. Pierwszy przykład wyliczyłeś ok, drugi też się zgadza ale weź pod uwagę że na 6ciu ledach NIE MASZ 24V spadku napięcia. BTW - Stąd wypłynie wniosek, który dociekliwi zauważą od razu, że zasilacz pewnie oddaje 320W ale nie jest powiedziane że 320W z sieci pobiera... ano racja - nie jest - to jest kolejny punkt programu który powoduje potem zdziwienie przy płaceniu rachunków. Zaczyna się bowiem tak : ..." a kupie se tańszy zasilacz, po co kasy wydawać na markowe...", ok, kupił. Tylko nie wziął pod uwagę ile go ta oszczędność będzie kosztowała. Bo drogi markowy zasilacz miał sprawność rzędu 92%, a ta podróbka z e-bay ma całe 75 Jak to się przełoży na wysokość przelewu za energię elektryczną łatwo obliczyć.
-
120W LED rozłożona na belce 100cm długiej też załatwi każdy problem.
-
Rzecz będzie o doborze ledów. Przepraszam z góry za mało naukowe wywody i uproszczenia - to nie jest artykuł dla "Marine Lighting Scientology Group" Na dobrą sprawę producentów różnego rodzaju LEDów na świecie jest mnóstwo. Poruszamy się jednak w zasadzie tylko w świecie CREE - wiodącego producenta tego źródła światła, który to dzierży tą palmę pierwszeństwa z powodu wydajności swoich produktów. Phillips depcze mu po piętach, aczkolwiek poza kilkoma lampami opartymi na tych diodach – prym wiedzie bodajże Vertex, nie ma wyboru – cała reszta liczących się graczy „jedzie na Cree”. Osobiście również jestem po stronie CREE, ledy mają naprawdę dobre. Nie twierdze jednak że najlepsze dla Akwarystyki - dlaczego? A czy wie to ktokolwiek ponad wszelką wątpliwość? W każdym razie działają i są sprawdzone wiec mogę z czystym sumieniem polecić. Jednakże, z góry informuję, że nie będę się skupiał na wykazaniu / wskazaniu czy zaleceniu jaka dioda (zestaw diod) jest najlepszy dla akwarystyki pod względem "życiodajności" - niech to zostanie jako swego rodzaju praca domowa - materiałów na temat PAR/PUR jest w sieci pełno. Kto chce dociekać ten dojdzie. Jedno jest pewne,a wiem to z doświadczenia - szanse na zbudowanie lampy led która nie działa (mam na myśli działanie "pro-life"), są naprawdę bardzo małe.No chyba że ktoś użyje ledów żółtych i zielonych ale to już jego decyzja Jakich LED używać zatem do budowy lampy? Jak ze wszystkim to jest kompromis między tym na co nas stać, co jest dostępne a czego potrzebujemy. Na wstępie chcę powiedzieć że jest ABSOLUTNIE NIEPRAWDĄ, że jeśli chodzi o ledy białe lampa MUSI być zbudowana w oparciu o najwydajniejsze Ledy XPG-WHT-0A-R5. Ok, nie twierdze że to nie jest fajna dioda, ale NIGDZIE nie jest powiedziane że w lampie nie sprawdzi się XPG-WHT-1T-R2. Często na forach spotykam się z taką właśnie dyskwalifikacją diody tylko dlatego że nie ma w kodzie bin/tint cyferki 0 z przodu, lub dlatego że selekcja nie jest R5. Może powodem jest niewiedza tego o czym te cyferki mówią? No to wyjaśnijmy to jeszcze raz ponieważ pomimo, że wielu doskonale wie o co chodzi, równie wielu nie ma pojęcia – a mity sobie trwają. American National Standards Institute (ANSI) opracowało sobie wraz z kilkoma innymi mądrymi hamerykańskimi instytucjami, standard według którego klasyfikuje się białe światło ze źródeł półprzewodnikowych a do takich należą diody LED. Jak wiecie białe światło powstaje z nałożenia wielu barw składowych, a biel bieli nierówna no to jak ją „nazwać”? ANSI wymyśliło zatem żeby na wykres tak zwanej przestrzeni barw RGB, nałożyć krzywą reprezentującą wykres temperatury barwowej ciała doskonale czarnego i zdefiniować na tej krzywej 8 punktów określających miejsca w przestrzeni barw gdzie koreluje się z nią kolor odpowiadający barwie jaką emituje ciało doskonale czarne o danej temperaturze w Kelvinach. Uff.. ja cie piernicze – nie można prościej ? Można - Czytaj - wymyślili jak pokazać jakie odcienie może przyjmować światło białe generowane przez obiekt (ciało) rozgrzane do temperatury podanej w Kelvinach dla 8 punktów Doszli do takiego wykresu. Niewiele nam to mówi, ponieważ na wykresie nie ma naniesionej przestrzeni barw, ale sens jest chyba mniej więcej zrozumiały. Określono kwadranty, w których zawarto barwę białą z towarzyszącymi jej możliwymi do uzyskania odcieniami w okolicy centralnie wskazanej temperatury barwowej. Cree poszło troszkę dalej. Zaadoptowali sobie ten standardzik i dodali jeszcze jeden kwadrant „0” po stronie zimniejszej bieli. Dodatkowo poszatkowali istniejące kwadranty na tinty i teraz mamy zamiast jednej „jedynki” ANSI – 1A,1B,1C,1D…. ten wykres tłumaczy wszystko. Jak widzicie przez środek wykresu biegnie sobie linia BBL – „Black Body Line” – z definicji zatem LEDY z tintow które przecina, powinny mieć najczystszy „biały” kolor. Im dalej w góre czy w dół od tej linii tym biały jest mniej biały a bardziej kolorowy. Ot i cała tajemnica oznaczenia barwy. Najbielsze/najzimniejsze będzie 0A – mówiłem że dioda fajna, ale kto powiedział że tylko taka się nadaje. Jeśli jesteś w stanie iść na kompromis i kupisz tańsze a już na pewno bardziej dostępne 1C a większą jej „żółć” skompensujesz podkręcając nieco Ledy niebieskie – to co się stanie ? Osobiście widziałem w akcji lampę opartą na 2B i co – i nic, działa, świeci, korale rosną, właścicielowi się podoba – to czego robić dramat? Druga część opowieści będzie znacznie krótsza a dotyczy tak zwanej selekcji. Domyślacie się że diody diodom nierówne. Nawet z tej samej partii jedne świecą troszkę lepiej, inne troszkę słabiej. Dlatego też selekcjonuje się ledy pod względem wydajności. I tu urósł kolejny mit, że R5 i tylko R5 (mówiąc o ledach XP-G). Owszem, fajnie mieć najwydajniejszą diodę ale budujemy lampe złożoną z kilkudziesięciu ledów czy latarkę gdzie mamy tylko jedną i o chlastamy się o każdy lumen ? Ten fragment tabelki pokazuje wydajność w lm/W dla poszczególnych prądów. R5 jest i owszem najwydajniejsze (najdroższe przy okazji) ale czy to oznacza że R4 lub R3 nie działają? Owszem działają i absolutnie nie ma co ich dyskwalifikować. ZAWSZE można dołożyć 2 – 3 sztuki i masz spokój sumienia. Ledy niebieskie. Cree podzieliło je na 2 główne grupy „Blue” i Royal Blue. Wykres poniżej tłumaczy główną różnice między tymi grupami. Royal Blue jak widzicie idzie bardziej w kierunku fioletu, Blue jest bardziej „blue” Szczegółowo natomiast podzielono każdą z tych grup na przedziały. Dla ledów RB, wyszczególniono grupy D5, D4, D3 a dla Blue B6 do B3 - czym wyższa cyferka przy literce, tym bardziej w prawo na poprzednim wykresie plasuje się środek wykresu dla barwy. Inaczej mówiąc RoyalBlue D5 może być w barwie bardzo zbliżone do Blue B3. Moim zdaniem jeśli Royal Blue to tylko D3/D4 – kolor D5 zwyczajnie mi się nie podoba ale to subiektywne odczucie. D3 natomiast ma tą zaletę że najbardziej wpada we fiolet, niestety jest też „najrzadsza” J Rozsądny i szeroko stosowany kompromis to jest zatem RoyalBlue D4. Blue - stosuje się bardzo rzadko, najczęściej jako moonlight, lub do „urozmaicenia” barwy niebieskiej. Raczej nie jako główną diodę niebieską. Moim skromnym zdaniem na koniec – działającą lampę LED, da się zrobić na wiele sposobów. Nie jest to żadna czarna magia czy wiedza tajemna. To tylko kilka cyferek których nie musisz nawet pamiętać, wystarczy że masz wiedzę co oznaczają (lub przynajmniej wiesz gdzie ją znaleźć) i wiesz jak chcesz to wykorzystać. To wszystko. Powodzenia w polowaniu na odpowiednie ledy
-
1W/L ale czego ?- jesli nie odniesiesz sie do źródła światła to to nic nie mówi, bo może być grubo za mało, lub znacznie za dużo. W zasadzie trzeba by spytać o wymiary zbiornika, zwłaszcza glębokość i wtedy można coś doradzić.
-
Można. Co prawda nie była taka opcja przewidziana w chwili projektowania, ale dla chcącego nic trudnego. Wystarczy przewody sterujące driverem wlutować w 3 punktach do płytki komputera i już. Za kilka dni powinienem mieć komputerki bez driverów.
-
Na sklepie ? - W sumie już jest Komputer AQL-CMP80 ma zintegrowane 80W drivery "onboard" do tego jeden driver 100W, podlutować w odpowiednie miejsca przewody i jest napęd do lampy 180W. Dokładasz kolejny 100W driver i masz 280W itd..... Pozostaje kwestia tylko odpowiednio mocnego zasilacza. Na tych płytkach, właśnie w taki sposób składam na dniach bez mała 500W lampe....
-
Zadbałem i o to. Powoli uruchamiam sklep - żeby wejść wystarczy kliknąć ten mały banerek w mojej stopce lub tu: www.aqualed.pl - będzie można kupić wszystko od A-Z do budowy lampy (elektronika, obudowy, śrubki, przewody, ledy, itp itd..)
-
Ok, to jedziemy dalej z teorią. Podłączenie do tego konkretnego drivera jest stosunkowo proste, ale można zrobić to na kilka sposobów w celu osiągnięcia rozmaitych korzyści Skupmy się najpierw na sposobie łączenia ze sobą ledów. Najczęściej praktykujemy połączenie szeregowe tak jak na rysunku: Przyczyna takiego łączenia wynika stąd, że gwarantuje on przepływ przez każdą diodę led w łańcuchu jednakowego prądu, dokładnie takiego na jaki ustawiony jest driver, a to, jak pamiętacie jest dla nas istotne. Powstaje pytanie - ile można połączyć ledów w taki łańcuszek? - To zależy od napięcia zasilania drivera. Zanim wyjaśnię ten temat do końca, bardzo ważne jest aby pamiętać że driver tez potrzebuje nieco "napięcia" do pracy więc przyjmijmy że niezależnie od okoliczności dla omawianego drivera niech to jest minimum 1,75V. Tak samo jak zasilacz, każda dioda LED potrzebuje do pracy jakiegoś napięcia. Nazywa się to napięciem przewodzenia. Napięcie to bywa różne w zależności od typu diody i od prądu jaki przez diodę przepływa (jaki jest ustawiony na driverze). Dla najczęściej używanych ledów CREE, można ze spokojem przyjąć dane z poniższej tabelki. Znając napięcie przewodzenia przy zadanym prądzie, możemy teraz wyliczyć ile sztuk LEDów jakich planujesz użyć, „zmieści” się w jednym łańcuszku, zasilanym z napięcia jakim dysponujesz. Przykład – 3 sztuki XP-G zasilane prądem 700mA, „potrzebują” MINIMUM 3x3,2V + 1,75V na driver. Jednym słowem mieścimy się w 12V – taki układ zadziała. Wiemy już ile ledów możemy połączyć w łańcuszek, pytanie kolejne ile takich łańcuszków możemy podłączyć do zasilacza. To też możemy obliczyć już na etapie projektu. Nasze 3 ledy XP-G zasilane prądem 700mA pracują przy napięciu 3,2V. Oznacza to że każda dioda pobiera moc wysokości 3,2V x 0,7A = 2,24W 3 diody to jest razem 6,72W do tej mocy należy dodać moc pobieraną przez driver, przecież nie pracuje on za darmo. Moc pobieraną przez driver możemy jedynie oszacować w przybliżeniu – najlepiej ze sprawności. Sprawność drivera nie powinna być mniejsza niż 80% więc przyjmijmy ją do obliczeń jako najgorszy z możliwych wariantów. 80% sprawności oznacza, że jeśli driver generuje 6,72W dla ledów, co stanowi 80% pobieranej przez niego łącznie energii, to musi pobierać 8,4W z zasilacza. 80% tego czyli 6,72W zasila ledy, reszta czyli 1,68W zamienia się w ciepło. Wiemy już że zasilenie 3 sztuk ledów będzie nas kosztowało 8,4W – teraz wystarczy obliczyć moc zasilacza, którą obliczymy mnożąc napięcie przez max prąd jaki jest w stanie dostarczać – taka informacja jest zawsze na zasilaczu podawana. Zatem jeśli masz zasilacz 12V/5A oznacza to ni mniej ni więcej że dysponujesz mocą 60W (12V x 5A). To jest moc maksymalna, której niestety nie możesz bezkarnie czerpać w sposób ciągły z zasilacza, bo jak większość rzeczy dzisiaj, jest on zrobiony przez kierownika ds. marketingu wraz z kierownikiem do spraw finansowych, zatem te 5A to jest „chwyt marketingowy” a nie realna moc ciągła. Zejdźmy z tego o 10% dla bezpieczeństwa własnego portfela. Realnie zatem 60W zasilacz bedzie w stanie dostarczać ok 54W mocy. Na jeden łańcuszek potrzebujemy 8,4W czyli prosty rachunek – z tego zasilacza, takich łańcuszków zasilimy nie więcej niż sześć. Całkiem inaczej sprawy będą się miały jeśli zasilacz będzie dysponował większym Napięciem zasilania. Maksymalnie może być to 24V, co umożliwia w szeregowym łączeniu ledów – połączenie po 6 sztuk do każdego drivera. Maksymalny prąd tego drivera wynosi 1.2A (1200mA) co jak widać z tabelek spokojnie wystarczy dla każdej z wymienionych typów. Inne typy łączenia ledów do drivera to metoda „szeregowo-równoległa” "> Polega ona jak widać na podłączeniu więcej niż jednego łańcuszka do jednego drivera. Co w ten sposób zyskujemy – ano zyskujemy możliwość podłączenia 2x większej liczby ledów ale musimy pamiętać że wtedy prąd płynący przez nie zostanie zmniejszony o połowę. Zatem jeśli mamy driver ustawiony na 1000mA to przy podłączeniu 1 łańcuszka, ledy będą zasilane prądem 1000mA każda, jeśli jednak dołożymy drugi łańcuszek, to prąd ten podzieli się na oba po połowie. Moc nie bierze się znikąd. Takie rozwiązanie ma zaletę, jeśli np. mamy diody pracujące ze stosunkowo niskim prądem max – np. XP-C a chcemy zaoszczędzić na driverach. Zamiast wiec ustawiać driver na 500mA i zasilać każdy łańcuszek 1 sztuką możemy ustawić prąd 2x większy czyli 1000mA i podłączyć 2 łańcuszki. Taniej. Niestety jest wada tego rozwiązania. Jeśli w jednym z łańcuszków przepali się dioda, lub w inny sposób dojdzie do przerwania łańcuszka, driver będzie pompował cały prąd w ocalały łańcuszek i w najlepszym razie usmaży kolejną diodę w drugim łańcuszku. Trzeba więc o tym pamiętać. Jak podłączyć same Ledy do drivera – pokazują rysunki. Ledy łączymy jeden za drugim „plus do minusa” jak lampki choinkowe. Wolne końce do wyjść driverów. "> Zasilanie driverów do złącza powyżej – drivery akceptują napięcia za zakresu od 9V do 27V. Do wejść PWM podłączyć można sygnał z zewnętrznego sterownika (komputera), co umożliwi sterowanie jasnością. Każdy z driverów na płytce można podłączyć do „białych” lub „niebieskich” PWM, robiąc zworkę z kropli cyny w odpowiednim miejscu . "> To chyba tyle, jeśli są pytania odpowiem chętnie – następnym razem mam zamiar omówić komputerek.
-
Tak jak Łukasz napisał można użyć stabilizatora typu LM7809, i to rozwiązuje problem zasilania generatora i reszty, natomiast co do wyjść - łącząc inwertery wejściami można w teorii uzyskać te kilkanaście wyjść. BTW - zmontowane i działające wygląda tak
-
Zywica czy poliuretan - jeden kij - do środka sie i tak nie dostaniesz. 60W to może i są ok - nie mówię że nie masz racji, ale ja mam bardzo przykre doświadczenia z zasilaczami 150-220W tego typu i będę gorąco odradzał i głosował przeciw na obie ręce.
-
Załatwisz mi taki ryngraf, to wystąpię z takim kazaniem na najbliższym zlocie W sumie mogę załączyć już treść wykładu - hehe Baja bedzie o tym co to jest PWM i jak se zrobić takie cuś do driverów wszelakich w handlu występujących. Driver oparty na MBI6651 jest wysokosprawnym i ekonomicznym źródłem zasilania LED, ale do szczęścia przydałoby się jeszcze mieć wpływ na regulację jasności ledów. Układ posiada wejście służące temu celowi. Jeśli do wejścia tego podłączymy generator PWM, zmieniając wypełnienie możemy regulować jasność diody. O co chodzi z PWM - dla uproszczenia przedstawmy to tak. Załóżmy że posiadasz układ złożony z baterii wyłącznika i żaróweczki. Włączysz prąd - żarówka zaczyna świecić. Jeśli teraz byłbyś w stanie pstrykać tym wyłącznikiem dostatecznie szybko - powiedzmy 1000x na sekundę, przy czym za każdym razem czas włączenia i wyłączenia obwodu byłby jednakowy to można powiedzieć, że właśnie stałeś się generatorem PWM o wypełnieniu 50%. Dlaczego - ano dlatego że w czasie pojedynczego cyklu, w czasie 1 milisekundy - żaróweczka 50% czasu świeciła a połowę czasu nie. Gdyby narysować przebieg napięcia w funkcji czasu to mógłby on wyglądać tak: Można wysnuć wiec wniosek, (w uproszczeniu) że żarówka świeci 50% czasu więc o 50% słabiej. A w jaki sposób osiągnąć jasność powiedzmy 80-90 % ? Robisz wyłącznikiem dokładnie to samo - pstrykasz nim znów 1000x (czas okresu na wykresie wynosi około 930uS) na sekundę, ale zmieniasz proporcję czasu świeci/nie świeci. wyglądało by to tak: Widać od razu co się stało - nie zmieniła się częstotliwość sygnału (okres ciągle w okolicy 930uS) - cały czas mamy 1000 zmian na sekundę ale zmieniła się szerokość impulsu. Pulse WIDTH MODULATION. modulacja szerokości impulsu - to jest nasza metoda zmiany jasności diody LED. Wystarczy teraz podać ten sygnał na wejście PWM drivera aby uzyskać możliwość kontroli jasności obwodu LED, którym steruje ten driver, Sygnał można podać na kilka driverów jednocześnie, wówczas będą one identycznie regulowały "swoje" diody. Jak zrobić taki generator ? metod jest kilka. Poniżej opiszę bardzo tani i do zrobienia dosłownie w parę minut na przysłowiowym kolanie układ, oparty o nieśmiertelną kostkę timera 555. Osobiście wolę rozwiązania cyfrowe (mikroprocesor) i takie stosuję zawodowo, ale postanowiłem najpierw pokazać taki prostszy układ z dwóch powodów: 1 - niech frajdę ma każdy 2 - układ można przerobić w prosty sposób (bedzie opis) na interface 1-10V/PWM dla profiluxa. Dokładnie taki sam za który GHL żąda kosmicznych pieniędzy Schemat poniżej pochodzi z programu symulacyjnego któy pomaga projektować tego typu urządzenia. Można sobie najpierw wszystko wirtualnie sprawdzić, zmodyfikować i z bardzo dużym realizmem przetestować. Jak zatem tworzy się tu nasz PWM. Najpierw produkujemy przebieg piło kształtny i do tego wykorzystamy układ NE555, Częstotliwość tego sygnału determinuje nam częstotliwość PWM. Ponoć ludzkie oko nie widzi już migotania o częstotliwości 100x na sekundę, więc z całą pewnością nic nie dostrzeże zmian jeśli będą następowały 1000x na sekundę. Daje to częstotliwość w okolicy 1kHz i z taką będzie pracował nasz generator. Jeśli zajdzie potrzeba zmiany - to można ją osiągnąć wymieniając rezystor R1. Czym mniejszy R1 tym większa częstotliwość pracy generatora. Ale po co nam ta "piła" na wyjściu generatora? - jeśli sygnał piło kształtny podamy na wejście układu zwanego komparatorem i każemy mu sprawdzać jak ma się wartość napięcia tego sygnału w danej chwili do innego napięcia - zwanego napięciem odniesienia, to układ ten porówna je ze sobą i na wyjściu wygeneruje sygnał tylko wtedy gdy badane napięcie będzie większe od napięcia odniesienia. Jeśli nie (mniejsze) - sygnału na wyjściu nie ma. To teraz spójrzcie. Naszą piłę (brązowy kolor) porównujemy komparatorem z napięciem odniesienia, które możemy sobie wygenerować (ustawić) potencjometrem, lub pozyskać z profiluxa. Niech to napięcie zaznaczone na niebiesko ma wartość 4V W danym momencie jeśli Piła osiąga napięcie WYŻSZE niż 4V - komparator wyrzuci z siebie sygnał na wyjściu (zielony) Jeśli napięcie piły będzie niższe niż odniesienia - komparator wyłączy generowanie sygnału Zmieńmy wartość napięcia odniesienia - przestawmy potencjometr na 2V i zobaczmy zasada ta sama - piła powyżej odniesienia - komparator włącza sygnał , poniżej napięcia odniesienia to wyłącza No i jak - AnoTak - to co na wyjściu komparatora to nasz czysty i upragniony PWM Wystarczy go teraz tylko odwrócić do góry nogami po to żeby driver działał w dobrą stronę. Zauważcie że teraz zwiększając napięcie odniesienia - SKRACAMY PWM, a to przełoży się na Zmniejszanie jasności LED a my potrzebujemy na odwrót. Funkcję tą wykona bezboleśnie kolejny scalak zwany inwerterem. On po prostu odwraca sygnał i już. Jeśli na wejściu mamy 1ke, inwerter na wyjściu zrobi z niej 0 i na odwrót. W taki sposób doszliśmy do momentu w którym z czystym spokojem możemy podłączyć nasz PWM z wyjścia inwertera na wejście drivera i cieszyć się z regulacji jasności LED. Teraz płytki można rysować, albo testować teorie na pająka - zachęcam do zabawy
-
Nie - nie jest, czasy pełnego cyklu i temperatury są różne z uwagi na podłoże i co ważniejsze rodzaj spoiwa. Generalnie jak chcesz - pokaż im to: http://www.cree.com/products/pdf/XLampXP-G.pdf na stronie 8 jest wszystko czego potrzeba do ustawienia pieca.
-
Po ślunsku - any dzie tam... jo żym jes durch Pyra poznańsko nie Hanys, a te "ichnie" śwargolynie dziebko podane noszymu tutej, to sie letko doradzimy ... szak nie Fiszer ?
