-
Zawartość
1 653 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
Zawartość dodana przez loccutus
-
tylko na ręczne "żądanie" - nie mam pojęcia jak sprzętowo wykryć zmianę świetlówki...
-
How Its Made - czyli o budowie lamp LED na poważnie ?
loccutus odpowiedział loccutus → na temat → Projekty DIY
1mm jest wystarczająco sztywna, do tego sama konstrukcja powoduje że całość jest znacznie sztywniejsza niż zwykły arkusz blachy -
Jeszcze 2 dni cierpliwości - w piątek polecą
-
How Its Made - czyli o budowie lamp LED na poważnie ?
loccutus odpowiedział loccutus → na temat → Projekty DIY
No nie sporo rzeczy wykonuje wciąż ręcznie i samodzielnie. Lutowanie, układanie i zarabianie wiązek kablowych, wiercenie (co prawda napunktowane jest przez ploter) otworów pod moduły, gwintowanie, fazowanie otworów.. pracy ręcznej jest wciąż mnóstwo. Maszyny robią swoje jedynie w tych miejscach gdzie ręką się nie da.... no i zlecić takie elementy może przecież każdy - nie dysponujesz parkiem maszynowym, daj swój pomysł do realizacji komuś kto ma czym - czy to wychodzi poza DIY? No to jedziemy dalej. Ledy muszą być chłodzone - to wiedzą wszyscy. Większość buduje lampy na aluminiowych radiatorach, i słusznie aluminium nadaje się doskonale do odprowadzania ciepła. Kluczową rolę gra tu powierzchnia wymiany ciepła czyli powierzchnia radiatora. Czym większa powierzchnia wymiany ciepła, tym efektywniej chłodzone są ledy a to warunek konieczny do zachowania sprawności całej lampy przez długi czas. Grubość (masywność) radiatora wpływa zaś na pojemność cieplną - radiator może działać też jako akumulator, gromadząc ciepło. Czym więcej materiału (aluminium) tym dłużej trwa zanim radiator się nagrzeje i schłodzi również. Praktyka wykazała, że powierzchnia jest jednak ważniejsza niż pojemność cieplna - dlatego co może niektórych zdziwić, w pewnych warunkach zwykły kawał blachy aluminiowej o odpowiedniej powierzchni działać może lepiej niż mniejszy radiator. I tu mamy tego przykład - arkusz blachy 4mm o wymiarach 30x90cm z powodzeniem jest w stanie odebrać i rozproszyć ciepło od 320W ledów nie przekraczając temperatury 48*C - oczywiście aktywnie chłodzony. Mamy zatem wstępnie powiercony arkusz blachy - przygotowany pod moduły LED, który z powodzeniem będzie pracował jako radiator, chłodzony w razie potrzeby przez 2 wentylatory 120mm - ale o tym później. Radiator trzeba przygotować do montażu - sporo gwintowania i powiększania otworów pod wiązki przewodów. Zawsze gwintuję otworki pod śruby M3 i używam śrub. Można by było iść na łatwizne i użyć wkrętów samogwintujących ale to nie to. Do boju wkracza więc zwykła wkrętarka, gwintownik fanar M3 przelotowy-maszynowy i wio. Po godzinie (otworków jest sporo) mamy piękne gwinty wszędzie gdzie trzeba. Do smarowania gwintownika używam specjalnego smaru: Na koniec jeszcze każdy jeden otworek musi zostać "sfazowany" żeby nie było żadnych zadziorów i moduły LED leżały idealnie na płycie a śrubki wkręcały się bez oporów. Różnice we wykończeniu otworów widać na fotkach Teraz radiator idzie do malowania a zając się można przygotowaniem elektroniki. Na początek serce systemu czyli sterownik. Elektronikę montuje samodzielnie, drukarka do pasty, montaż ręczny, piec do lutowania (hot-plate). Efekt przed i po na zdjęciu poniżej Płytka nie jest całkowicie zmontowana - ponieważ są to płytki których zrobiłem wcześniej sporo za dużo do pewnego projektu (jak to często bywa), a że projekt się nie bedzie kontynuował - materiału szkoda wyrzucić. Niepotrzebne elementy nie są zamontowane i gra muzyka. Kontroler modułów LED zawiera moduł WiFi do komunikacji bezprzewodowej. Lampą będzie można sterować przez sieć, przy pomocy laptopa czy innego urządzenia które będzie w stanie odpalić program sterujący. Ponieważ lampy mogą ze sobą "rozmawiać" jeśli jest ich więcej niż jedna - można też zbudować całą sieć lamp które będą zachowywały się jak "jeden organizm". Kontroler steruje modułami LED. Moduły są również montowane przeze mnie od zera ręcznie. Projekt, wydruk podłoży metalowo-ceramicznych w (Faldruk Warszawa) Każdy moduł jest sterowany cyfrowo i posiada własny adres ustawiany przełącznikiem. Dzięki temu można zbudować system 6cio kolorowy wykorzystując 2 takie same płytki 3 kolorowe. Oczywiście każda ma zamontowane inne diody LED. Stosuję jedynie ledy Cree. Moduły łączy się w pary i na przemian montuje na radiatorze. Elektronika i ledy są - teraz montaż okablowania - ale to już nie dzisiaj -
How Its Made - czyli o budowie lamp LED na poważnie ?
loccutus odpowiedział loccutus → na temat → Projekty DIY
Nakrętki kupi się dzisiaj wszędzie - są dostępne z aluminium, ocynku i nierdzewne. Nierdzewne wymagają największej krzepy przy zaciskaniu bo to nitownica ręczna jest. Na nitownicy nie warto oszczędzać - oglądałem kilka tańszych chińskich a zdecydowałem się na "półprofesjonalnego" Master-Fixa. -
Ad.2 - napisał że wziął taki bo miał niewykorzystany więc tu akurat nie ma do czego się czepiać
-
tak te założenia są słuszne.
-
OT: Ja bym proponował jakos tak wycyrklować termin coby juz być w posiadaniu 12tej cześci wiadomego filmu i seansik odpalić sądze że w tak zacnym gronie można by dodatkowo wychylić szklane jakiej andoriańskiej wódy - za zdrowie Uhury oczywiście Artur widze z lampy zadowolony - ciesze się że dotarła w całości...
-
przełącznika Kickstartów wiesz jak mi sie łapy trzęsły jak montowałem takiego w swojej ukochanej CDTV? A co do lamp - MK3 zdecydowanie najfajniej się montuje to prawda. Ale za ciężka i to dużo za ciężka... dlatego ewolucja poszła w kierunku odchudzana i jest o wiele lepiej - większa powierzchnia doświetlana a masy mniej o 2/3...
-
No bo nie raz człowiek dał d... i nie ma co maślić. A porządne maszyny to były Amigi - i wiem że chłopaki z Atari ten projekt obczaili więc proszę mi tu do mojego obozu z Suchym krucjaty nie zapowiadać - chyba że plan jest popić za stare dobre czasy i dysputować na temat wyższości TOSu nad Workbenchem i na odwrót to do Lipna zapraszam Kolorki inne - niema sprawy - najmniejsze opakowanie proszku 5 kilo, starczy na lamp milion, 30zł/kg netto. Kupujesz "swoją" farbe i chłopaki malują...
-
hm.. te pierwsze lampy pod względem rozwiązań do tych obecnych to jak 800XL do Pentiuma 1 kawał drogi to przeszło i niestety nie zawsze było tak idealnie jak piszesz...
-
To drugie jest jak najbardziej wykonalne - Mógłbym zrobić konwersję mojego softu na te platformę ale musiałbym ją mieć choć na dzień żeby dopasować w programie ustawienia sprzętowe. Kolejna sprawa - nie mam pojęcia jak to wygląda zgodnie z prawem - czytaj co by w PS na to powiedzieli - jeśli miałaby być z tego jakaś wojna to nie wchodzę w taki interes
-
przerabiałem już i tą wersje i jednak farba wydaje mi się lepszym rozwiązaniem... zamienić? a co ja potem z tym xm'em zrobie?
-
Jest jeszcze wersja "biełyje rozy" ten czarny struktura - wygląda fajnie też mi się podoba ale kurna trzeba ze szmatką latać ostro bo paluchy widać strasznie. BTW - najlepsze do takich rzeczy są takie rękawice - wycierają do połysku wszystkie smugi, z plexi, szkła czy tej farby i to na sucho bez żadnej chemii czy wody http://srodki-czystosci.eu/pl/p/Rekawica-dwustronna-mikrofibra-typu-chenille-ze-sciagaczem/161
-
a oto "czarnuch" do kompletu czytaj zdjęcia lampy w wersji malowanej na czarno. Zewnętrzna antena była konieczna - obudowa zamknięta + zasilacze w środku, uziemienie i ekran tak doskonale tłumi sygnał że bez anteny na 30cm od lampy "normalny" akces point TP-Linka nie widzi modułu WiFi, a moduł nie słyszy APka... Z bluetooth to samo tak że patyk stał się niezbędny...
-
dotarło i zrobione
-
grubo nie grubo - lampa jak lampa, troszke elastyczna w budowie jak ktoś chce kolorów prosze bardzo, jak woli tylko 2 - też moze być. Juz za niedługo dojdą kompatybilne moduły z diodami UV i softem umożliwiającym kontrolę 8 kolorów niezależnie. Mariusz - sorry że nie na PW ale mam mało czasu - Wszystko gra wymiana softu na najnowszy + wstawiłem ci gniazdo RP-SMA do anteny patykowej problem był taki że te chipowe antenki mają mizerną sprawność i stąd router nie widzi urządzenia czasem nawet 3 metry od niego.
-
Dla mnie na minus wprowadzenia ściemnianych T5 było oprócz oczywistego faktu że LEDy zrobią to lepiej kilka innych spraw. Mianowicie ciężko dopaść stateczniki T5 które umożliwiają odpalenie świetlówek na minimalnej mocy - przeważnie jest błysk 100% po czym jasność rurki spada do minimum w ciągu sekundy, dwóch. Efekt co najmniej głupi. Inna sprawa że rurki zanim zacznie się je ściemniać powinny dla zdrowia być wypalone na pełnej mocy przez jakiś czas - a to komplikuje soft i hardware bo trzeba mierzyć i pamiętać ten czas. A tak... Rano zaczynamy ledami - ładny i delikatny wschodzik, potem dopalamy rurkami i już. A wieczorem w odwrotnej kolejności....
-
Sterowane ON/OFF parami z komputera oczywiście + możliwość awaryjnego włączenia ręcznie pstryczkiem.
-
Mariusz bo to są te same moduły które masz, tylko paczka inna, no nowsze diody. Z T5-kami mam już też lampę - dziś będę kończył składać prototyp. 2/4xT5 39W + 2x60W w LEDach. Lampa około 90x40x5cm. Nie wiem czy fotki wstawiać bo to będzie "model koncepcyjny roboczy" więc mało atrakcyjny wizualnie A co do kosztów - myślę że niedrogo w porównaniu do tego co na rynku ale więcej o cenach w sklepie.
-
No i o te 5mV chodzi - elektroda zespolona to nie jest instrument idealny, dlatego te 5mV wygląda 100x (czytaj mniej podejrzanie) lepiej niż zero jak w przypadku teoretycznym. Układ pomiarowy może być podatny na zakłócenia lub jakieś potencjały które będą wprowadzały przesunięcie do wyniku pomiaru. W buforach będzie ok, a w akwarium kiszka. Tu naprawde sporo zależy od projektu całej elektroniki.
-
zmierz jeszcze nachylenie - ile masz mV w buforze innym niż 7. W te 0mV to aż trudno uwierzyć ale ok
-
to są elektrody laboratoryjne - bardzo dobre ale z reguły nie są dedykowane do pomiarów ciągłych. - trzeba by producenta zapytać czy nie bedzie problemu z takim zastosowaniem jakie nam potrzebne. to są elektrody laboratoryjne - bardzo dobre ale z reguły nie są dedykowane do pomiarów ciągłych. - trzeba by producenta zapytać czy nie bedzie problemu z takim zastosowaniem jakie nam potrzebne.
-
zmierz napięcia jakie generuje elektroda w buforach 7 i 9 względem masy układu - pomiaru dokonaj zaraz za pierwszym stopniem wzmacniacza ( za wtórnikiem). To da pojęcie o stanie elektrody. elektrodę po zanurzeniu w buforze należy dwukrotnie opłukać wodą RO i osuszyć - ale nie wycierać tylko osuszyć.
-
temperatura buforów w trakcie kalibracji powinna być zbliżona do temperatury wody którą będziesz mirzył. kolejna sprawa to jakość buforów - wystarczy raz wsadzić do zbiornika z buforem elektrodę nieumytą i niewytartą po poprzednim buforze i już masz o kilka setek większy błąd pomiaru. trzecia sprawa to jakość miernika - z czego i jak zbudowany, jaką ma impedancję wejściową - to wszystko wpływa na błędy pomiaru.
