zew 0 Zgłoś odpowiedź Napisano 15 Marzec 2009 Po rozmowie z Adamem Lewickim zwrócilem uwage na jakość mrożonek którymi karmie ryby i faktycznie okazało się że ponad połowa zamrożonej kostki to same skorupki po artemi . Karmiąc takim pokarmem może się wydawać że ryby go nie jedzą bo prawie wszystko jest wypluwane. Gdzie kupujecie pokarmy, jakiej firmy i czym jeszcze karmicie swoich pupili bo to co jest dostepne w każdym zoologicznym sklepie jest jakie jest. No i pytanie do wedkarzy czy wykorzystujecie ikre złowionych ryb ? Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
LukaszKur 0 Zgłoś odpowiedź Napisano 15 Marzec 2009 W Polsce najbardziej znane i dostępne są mrożonki Ichtyo-Tropic i Katrinex tyle że cały problem z nimi to loteria jeżeli chodzi o jakość. Używając artemii Ichtyo raz mamy pokarm czyściutki i świeży a raz popłuczyny po prawdziwej mrożonce. Co ciekawe Ichtyo-Tropic jest sprzedawany w Niemczech pod inną nazwą i jest tam super chwalony, tyle że, kosztuje tam 3-3,5 euro a nie 4-5zł. Stąd różnica jakości towaru idącego na niemiecki rynek. Samemu karmie mrożonkami Ocean Nutrition (artemia, mysis i inne) oraz Golden Gate (artemia) wydaje więcej ale mam pewność że w tej samej objetości mam taką samą ilość mrożonki w odpowiedniej jakości. Rozmrażająć 100g blister artemii Ichtyo zdaża się po odsączeniu mieć pomiędzy 30 a 80 gram artemi czyli różnica kolosalna. Tak czy tak najważniejsze to płukać mrożonki aby nie wprowadzać nadmiaru organiki z której ryby nic a nic nie skorzystają. Pozdrawiam Łukasz Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
Sebastian 0 Zgłoś odpowiedź Napisano 15 Marzec 2009 Wtrącę może swoje 3-grosze, oparte na akwarystyce słodkowodnej, bo w morszczyźnie narazie raczkuję. Pokarmy firmy Katrinex to coś co zawsze odradzam wszystkim hodującym dyskowce w swoich akwariach. Ich jakość jest bardzo niska, po rozmrożeniu uzyskujemy 50% wody i 50% pokarmu, który nie jednokrotnie jest z domieszką czegoś innego. Raz dla moich dysków kupiłem i wszystko wylądowało w śmieciach. Dla swoich dysków pokarm mrożony robię sam na bazie serca wołowego i indyczego. Może tą metodę można by było przerzucić na morszczyznę i zacząć takie mixy dla ryb robić samemu ? Pozdrawiam Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
zew 0 Zgłoś odpowiedź Napisano 17 Marzec 2009 Z pokarmów IT dostepne mam u siebie solowca i szklarke, i szklarka wyglada zdecydowanie lepiej . Jest jeszcze ochotka firmy Amur ale zapach jej powala z nóg . Dzieki za odpowiedź , będe szukał czegos bardziej strawnego. Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
Harari 0 Zgłoś odpowiedź Napisano 17 Marzec 2009 Karmię Katrinexem ale nie tymi małymi czekoladkami ze sklepów ZOO. Kupuję na giełdzie taflę (nazywaną tam "dla hodowców") o wadze 1kg, i to jest zupełnie inny pokarm niż z tych małych czekoladek gdzie dostajemy mieszankę wody i śmieci. Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach