Skocz do zawartości
jacek_1970

Stabilizator pompy obiegowej

Rekomendowane odpowiedzi

alesz mozesz mierzyc poziom wody w kominie bardzo precyzyjnie w jakis zaawansowany sposob, tez moze byc ciekawie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

W temacie o falowniku zdradziłem już pomysł jego przerobienia na urządzenie do sterowania obiegiem, nawet wywiązała się już dyskusja, ale postanowiłem rozdzielić te tematy żeby się wszystko nie wymiksowało.

Problem do rozwiązania: Wahania poziomu wody w kominie, wywoływane przez skoki wartości napięcia zasilania w sieci energetycznej.

Zwykle mamy do czynienia z lekkim obniżeniem wartości napięcia w dzień, kiedy ludzkość intensywnie korzysta z dobrodziejstw pracy elektrowni, oraz z podniesieniem napięcia w nocy kiedy zużycie generowane przez sąsiadów spada bo kimają.  W efekcie mimo systemów typu durso mamy za dnia w kominie "Niagarę" kiedy poziom wody znacznie się obniża i woda spada z grzebienia co wraz ze siorbaniem dursa doprowadzić może do szału, oraz ze "zwiększeniem" wydajności pompy w nocy co aktywuje przelew i/lub powoduje zaciąganie powietrza przez obiegówkę na skutek podniesienia poziomu w akwarium i jednoczesnym spadku w komorze pompy. Dodatkowo aktywując dolewkę jeśli ktoś ma i rozcieńczając niepotrzebnie wodę w akwarium. Ten drugi przypadek jest jeszcze bardziej irytujący.

Rozwiązaniem byłoby urządzenie które będzie reagowało na zmiany poziomu wody w kominie, co wiąże się z koniecznością zmiany wydajności pompy obiegowej. Z falownikiem (elektronicznym) jaki zbudowałem jest to możliwe po dołożeniu do systemu pływaka. I teraz prośba o burze mózgów nad sensem rozwiązania jakie chcę zaproponować.

Dwa pływaki umieszczamy w kominie (takie same jak w dolewkach - może być jeden podwójny zespolony) wyznaczające strefę w jakiej chcemy utrzymywać poziom wody. Urządzenie zachowywało by nominalne obroty  pompy  (100%) w sytuacji kiedy woda utrzymuje się pomiędzy pływakami. Spadek poziomu wody aktywujący dolny pływak (w dzień) powodowałby podniesienie wydajności pompy do powiedzmy 120%, do momentu kiedy woda wraca między między pływaki - co może trwać kilka(naście) sekund, natomiast podniesienie poziomu wody aktywujące górny pływak, powodowałoby obniżenie mocy pompy do poziomu 80% co powinno skutkować opadnięciem wody do poziomu między pływakami i powrót do 100% mocy. I tak w kółko....  rdzeń urządzenia mam, przetestowany i działa. Zostaje jedynie znaleźć porządne pływaki i zbudować interface do kontroli falownika. A może macie lepsze pomysły ?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

haaa :) posiadalem cusik w ten desen jakis czas temu u siebie :) nie sterowalem wydajnoscia pompy bo nie potrafie :D ale mierzylem poziom w sporym kominie aby uniknac zalania/przelania/nie potrzebnego dolewania :) w pokrywe akwarium bad kominem wmontowalem HC-SR04. z racji glonow rosnacych w kominie na potege plywaki odpadaly. balem sie zawilgocenia czy cus ale dzialalo to to z pol roku a i bajer fajny jak na wyswietlaczu pokazywalo poziom wody w komjnie w cm :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

o i widzisz, z takim czujnikiem można by zrobić to nieco fajniej, bo informacje o wysokości słupa wody mamy nie tylko o stanach granicznych ale i o pośrednich. Wykorzystując zdolność do płynnej zmiany prędkości obrotowej pompy, można teoretycznie sprawić że poziom nie ruszy się z miejsca niezależnie od glonów, i spadków napięcia.

nie pracowałem z tą czujką - stabilne toto jest w odczytach? Jakieś problemy z zakłóceniami?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

W temacie o falowniku zdradziłem już pomysł jego przerobienia na urządzenie do sterowania obiegiem, nawet wywiązała się już dyskusja, ale postanowiłem rozdzielić te tematy żeby się wszystko nie wymiksowało.

Problem do rozwiązania: Wahania poziomu wody w kominie, wywoływane przez skoki wartości napięcia zasilania w sieci energetycznej.

Zwykle mamy do czynienia z lekkim obniżeniem wartości napięcia w dzień, kiedy ludzkość intensywnie korzysta z dobrodziejstw pracy elektrowni, oraz z podniesieniem napięcia w nocy kiedy zużycie generowane przez sąsiadów spada bo kimają.  W efekcie mimo systemów typu durso mamy za dnia w kominie "Niagarę" kiedy poziom wody znacznie się obniża i woda spada z grzebienia co wraz ze siorbaniem dursa doprowadzić może do szału, oraz ze "zwiększeniem" wydajności pompy w nocy co aktywuje przelew i/lub powoduje zaciąganie powietrza przez obiegówkę na skutek podniesienia poziomu w akwarium i jednoczesnym spadku w komorze pompy. Dodatkowo aktywując dolewkę jeśli ktoś ma i rozcieńczając niepotrzebnie wodę w akwarium. Ten drugi przypadek jest jeszcze bardziej irytujący.

Rozwiązaniem byłoby urządzenie które będzie reagowało na zmiany poziomu wody w kominie, co wiąże się z koniecznością zmiany wydajności pompy obiegowej. Z falownikiem (elektronicznym) jaki zbudowałem jest to możliwe po dołożeniu do systemu pływaka. I teraz prośba o burze mózgów nad sensem rozwiązania jakie chcę zaproponować.

Dwa pływaki umieszczamy w kominie (takie same jak w dolewkach - może być jeden podwójny zespolony) wyznaczające strefę w jakiej chcemy utrzymywać poziom wody. Urządzenie zachowywało by nominalne obroty  pompy  (100%) w sytuacji kiedy woda utrzymuje się pomiędzy pływakami. Spadek poziomu wody aktywujący dolny pływak (w dzień) powodowałby podniesienie wydajności pompy do powiedzmy 120%, do momentu kiedy woda wraca między między pływaki - co może trwać kilka(naście) sekund, natomiast podniesienie poziomu wody aktywujące górny pływak, powodowałoby obniżenie mocy pompy do poziomu 80% co powinno skutkować opadnięciem wody do poziomu między pływakami i powrót do 100% mocy. I tak w kółko....  rdzeń urządzenia mam, przetestowany i działa. Zostaje jedynie znaleźć porządne pływaki i zbudować interface do kontroli falownika. A może macie lepsze pomysły ?

 

 

Witam

W moim akwarium , nad którym pracuje będę miał automatyczną regulacje stałego poziomu w kominie. Będą to dwa pływaki (min. max.) lub jakiś dobry czujnik poziomu oparty na sondach. To bardzo proste rozwiązanie , pompa będzie na falowniku , którym to sterował będzie potencjometr wielo obrotowy ( nie wiem jak się to pisze) . Potencjometr będzie zamontowany w siłowniku z fotki. Siłownik ma  przerobione koło zębate , u mnie jest pełne , a w fabrycznym 1/4 .

Pozdrawiam

post-401-0-20871700-1383154335_thumb.jpg

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Loccutus, a przy okazji mam inne pytanie dot. regulacji obrotow silnikow AC :-)

 

Mam wentylator 3-fazowy ( wyciagowy ) o poborze 1kV ktory pieknie zasyssa ale... za pieknie :-)

Potrzebuje aby jego wydajnosc byla o 2/3 zmniejszona.

 

Czy jak zastosuje falownik i skrece go do 1/3 wydajnosci to spada takze pobor ?

Zalezy mi na zmniejszeniu jego konsumpcji pradu :-)

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

zaraz, ten silnik powinien dac sie pogonic na 1 fazie z kondensatorem, a wtedy juz powinien dac sie regulowac bez falownika, czy nie?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie wiem Jacek czy to sie tak da odpalić, to nie "moje strony miasta" że się tak wyrażę...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

trzeba sprawdzic w jakichs kwitach do niego, ale prawie kazdys silnik 3f sie da.



trzeba sprawdzic w jakichs kwitach do niego, ale prawie kazdys silnik 3f sie da.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Przyszły dzisiaj czujniki ultradźwiękowe :) będzie zabawy ciąg dalszy....

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Heh wychodzi na to że zaawansowany pomiar poziomu wody jest jak najbardziej możliwy za sprawą ultradźwięków. Pierwsze koty za płoty - czujniki są dosyć dokładne i wrażliwe na odbicia więc trzeba będzie koniecznie obudowę zastosować. Do pierwszych prób wziąłem średnio nadający się do takiej zabawy komputer od led lampy :) i przykleiłem mu na termoklej czujnik na plecy

Gzfa1LQ.jpg

 

całość zawiesiłem na ścianę sumpa - bez obudowy na chwile tylko na próbę.

 

OsLhtaE.jpg

 

Poziom do powierzchni wody mierzy jak się przestanie dziadostwem ruszać to nawet z dokładnością do 4mm. Więc da się ustabilizować pomiar nawet lekko falującej wody w kominie przy pomocy kilku wzorów matematycznych :)

No to wyłączyłem obieg, po chwili włączyłem z powrotem  i eureka - działa, reaguje na zmiany zgodnie z oczekiwaniami  - skoki pomiarów na filmie to wina moja nie chciało mi się siaty z węglem wyjąć i waty i powstawały odbicia od mokrych ścianek - ale działa i jedziemy do przodu.

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wez gotowy czujnik poziomu ultradzwiekowy lub pojemnosciowy i z glowy

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×