Skocz do zawartości
rpp

Lutowanie SMD metodą domową - jak najprościej

Rekomendowane odpowiedzi

Pytanie w sumie w głównej mierze do Leszka ale może ktoś jeszcze podzieli się swoimi spostrzeżeniami.

Na forum pojawia się coraz więcej osób majstrujących DIY elektroniczne więc pewnie też będą zainteresowani tematem.

Stanąłem przed problemem upchania na bardzo małej płytce całkiem sporej ilości elementów i teoretycznie przy klasycznym przewlekanym montażu prawie się mieszczę (uda mi się to potwierdzić jak zrobię już faktyczny prototyp płytki) ale dołożenie czegokolwiek więcej zrobi się dużym problemem :-(

Stąd też pomysł na SMD tylko tam przeraża mnie lutowanie (składałem Skalara i po tym doświadczeniu gdzie lutowałem zwykłą kolbową lutownicą i cyną z topnikiem jakoś średnio mam zamiar wracać do tej metody - a na pewno nie da się tym prosto przylutować procka z 40 nóżkami).

Przeglądałem elektrodę i oczywiście najbardziej polecana jest lutownica hot-air. Tylko może błędnie zakładam, że dalej jest to rzeźba z prawie ręcznym lutowaniem. Dodatkowo co chwila jest hasło "topnik", "pasta lutownicza", itp. co szczerze mówiąc miesza mi potwornie i nie wiem co i jak.

Kiedyś znalazłem info o lutowaniu w piekarniku i na ten moment wygląda mi to na w miarę prostą metodę. Jedyne co to Żona pewnie by mnie pogoniła więc szukałem info dalej i pojawia się kwestia użycia kuchenki elektrycznej.

No i właśnie - czy ktoś z Was lutował płytki w ten sposób?

Jeśli tak to prośba o parę wskazówek - czy wystarczy taka kuchenka:

http://allegro.pl/kuchenka-elektryczna-tv1550w-turbo-1-palnikowa-fv-i2032177883.html

Jaką temperaturę powinna mieć płyta grzewcza? (dorobienie sterownika pilnującego temp. chyba nie będzie wielkim problemem)

Czego używać do lutowania? Jak długo grzać płytkę?

Generalnie jeśli ktoś z Was ma tego typu doświadczenia i przygotowałby taki mini-poradnik to byłbym mocno wdzięczny.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja tam SMD lutuje lutownica w ilosciach detalicznych. Stacja lutownicza i ognia.

Można też kupic Stacje Air i odpowiednia dysze

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

No ja też tak zlutowałem Skalara, który zresztą działa do dzisiaj a już parę lat minęło. Ale jak sobie przypomnę jak się z tym namęczyłem to odechciewa mi się patrzenia w stronę SMD.

Jeśli ktoś ma sporą wprawę w lutowaniu to pewnie nawet rozgrzanym gwoździem polutuje SMD :-)

Dlatego szukam jakieś taniej alternatywy. Stacja hot-air to wydatek przynajmniej 150zł. Nigdy tym nie lutowałem i powiem szczerze, że trochę żal mi wydać 150zł żeby się dowiedzieć czy to jest to o co mi chodziło.

Stąd pomysł na wykorzystanie takiej płyty - tylko czy to ma sens i czy zadziała tak jak oczekuję?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

rpp to tkwestia wprawy. SMD lutuje szybciej lutownica niż przewlekane - i nie trzeba odcinać :-)

Fakt że przy dużych scalakach to upierdliwe ale akurat tutaj można zastosować DIP CPU i problem z głowy :-)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
rpp to tkwestia wprawy. SMD lutuje szybciej lutownica niż przewlekane - i nie trzeba odcinać :-)

tak jak smithpl napisal lutuje się znacznie szybciej ,

z cennych uwag to najwazniejszy z moich obserwacji jest dobry topik , nawet zbytnio grot nie ma znaczenia , bo i zdarzało się lutować atmege32 tqfp transformatorówką :):)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

OK - trochę to odbiega od moich oczekiwań :-) (na razie 2 głosy za lutowaniem zwykłą lutownicą) więc chociaż dajcie jakieś info jak lutować SMD.

Przewlekane to lutuję normalnie cyną z topnikiem (cyna cienka - bodajże 0.5mm czy coś takiego) - wcześniej lutowałem taką grubszą to szło to średnio. Ale nie używam osobnego topnika tylko tego co jest w cynie.

@lubusik - piszesz o dobrym topniku. Co konkretnie masz na myśli i jak wtedy wygląda proces lutowania? Szczerze mówiąc nigdy nie lutowałem z osobnym topnikiem. Czy lutujesz później zwykłą cyną? Czy jakąś pastą lutowniczą?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Oczywiście lepiej lutować tak jak loccutus ale przy skali 2 sztuki to bez sensu. On to fabryka :-)

co do lutowania lutownica. Elementy RLC to w ogóle możesz lutować jak tradycyjne przewlekane. Element trzymas penseta, i lutujesz cyną thumbsup.gif

np.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Najszybciej metodam DIY (możecie się nie zgodzić - ja swoje wiem) - i NAJDOKŁADNIEJ polutujesz płytkę SMD płytą grzejną. Od biedy w DIY wystarczy kuchenka elektryczna ale tu musisz bardzo, bardzo bardzo i jeszcze raz bardzo uważać na to żeby nie przypalić płytki od spodu. Optymalna temperatura to 220-240 *C na płycie.

Jak wygląda proces - najpierw pastujesz płytkę pastą lutowniczą (nie topnik ale pasta ze spoiwem) używam past firm AMTECH lub KOKI - do kupienia w TME - drogie są to rzeczy więc nastawiając się na pastę wchodzisz w to i nie ma odwołania.

Smarujesz, dozujesz delikatnie punktowo na pady lutownicze pastę w ilościach mikroskopijnych, następnie układasz na miejscach elementy SMD i na nagrzaną, ustabilizowaną płytę. Sukces poza temperaturą zależy tylko i wyłącznie od prawidłowej ilości pasty. nie za dużo nie za mało. Kiedy pasta się stopi nawet nieco niedokładnie ułożone elementy na skutek sił powierzchniowych (napięcie powierzchniowe) wskoczą na swoje miejsce. Możesz pomóc wykonując delikatne ruchy elementem na roztopionej paście. Zdejmujesz płytkę, odkładasz do swobodnego ostygnięcia i gotowe.

Nie ma szybszej metody DIY. Powietrze jest dobre jak masz czas i możesz sie pobawić, ale tu jest większe ryzyko przegrzania elementu niż grzaniem płytą!. Lutujesz całą płytkę za jednym zamachem i po krzyku. Na koniec wstawiasz elementy przewlekane i wykańczasz zwykłą kolbą. Po robocie a efekt super. Polecam.

Płytka aluminium i szklany dekielek są zbędne. Przydaje się za to wentylator który wyciąga spaliny (dym topnika) od twarzy bo zdrowe to nie jest, a zanim nabierzesz wprawy trzeba poprawiać ustawienie elementów pęsetą w trakcie "topienia".

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

no dobra a co jak płytka jest 2-stronna ??? i z jednej i drugiej są elementy ??

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Filmik obejrzę dopiero w domu (zablokowany jutjube) ale czy pisząc "płyta grzejna" masz na myśli np. coś takiego (grill elektryczny):

http://allegro.pl/grill-elektryczny-silvercrest-teppan-yaki-super-i2039913975.html

ewentualnie patelnia elektryczna:

http://allegro.pl/elektryczna-patelnia-garnek-super-na-prezent-i2037167261.html

Bo jeśli tak to w sumie jest to w podobnej cenie co kuchenka elektryczna a skoro jest wygodniejsze to szkoda kombinować.

Druga sprawa - pasta KOKI to rozumiem taka:

http://www.tme.eu/html/PL/pasty-lutownicze-koki-do-montazu-powierzchniowego/ramka_2854_PL_pelny.html

czy może taka:

http://www.tme.eu/html/PL/bezolowiowe-pasty-lutownicze-koki/ramka_2855_PL_pelny.html

Kolejna rzecz piszesz, żeby płytkę kłaść na rozgrzaną płytę elektryczną. Jak to się ma do znalezionych przeze mnie info, że przy tego typu lutowaniu ważne jest, żeby nie przekraczać nagrzewania w tempie bodajże 2stC/sek? Czy nie będzie bezpieczniej położyć płytkę na zimnej płycie grzewczej i stopniowo zwiększać temperaturę?

No i później zdejmowanie z płyty grzewczej. Rozumiem, że trzeba i tak chwile odczekać, żeby spoiwo zastygło na tyle, żeby elementy się nie poprzesuwały w trakcie przekładania płytki.

I ostatnia sprawa - z Twojego doświadczenia jak długo trzymać płytkę na płycie grzewczej?

@lubusik - no ja zakładam lutowanie płytek jednostronnych. Przy dwustronnych to ta metoda się nie nadaje (a przynajmniej ja sobie nie wyobrażam jak to zlutować używając takiej płyty)

Edytowane przez rpp

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

jeśli mogę ,

No i później zdejmowanie z płyty grzewczej. Rozumiem, że trzeba i tak chwile odczekać, żeby spoiwo zastygło na tyle, żeby elementy się nie poprzesuwały w trakcie przekładania płytki

I ostatnia sprawa - z Twojego doświadczenia jak długo trzymać płytkę na płycie grzewczej?

ja jak tylko pasta sie roztopi i elementy sie ułożą to czekam z 5 sekund i ściągam i kładę na radiator która leże w pobliżu , także zawsze jest trochę ciepły i tam czeka do ostygnięcia

Jak to się ma do znalezionych przeze mnie info, że przy tego typu lutowaniu ważne jest, żeby

u mnie przed połorzeniem płytki jest około 140 stopni i jak położe płytkę to wtedy podkręcam do 220

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

lubusik - rozumiem, że też korzystasz z jakieś płyty?

Jeśli tak to podziel się może info co to za płyta grzewcza.

Czy przy ściąganiu nie masz problemu z przesuwaniem się elementów? Te 5 sek. to przy cały czas włączonej płycie?

Jakiej pasty używasz - czy Koki czy może czegoś tańszego?

Edytowane przez rpp

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

http://allegro.pl/mi...2032180251.html

cos podobnego do tego tylko ze z 4 grzałkami , kupiłem używkę na alledrogo za bagatela 10 zł , plus 20 przesyłka :)

to moje ma akurat wysuwaną kratkę wiec nie ma problemu , co prawda przecież nie szarpiesz tą płytką :)

nie , te około 5 sekund to czas od roztopienia ostatniej kropli pasty , do wysunięcia płytki

tylko koki , fakt troche boli zakup , ale super się nakłada , kiedys zakupiłem agchemii i nie dało się tego urzywać

zobacz jak to wygląda

Edytowane przez lubusik

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

no tak, ale tu masz identyczny proces jak w Hot-Air - grzejesz wszystko. Płytą (kuchenka elektryczna oporowa NIE INDUKCYJNA !!) grzejesz tylko od spodu jak dla mnie to duży plus.

Na profile grzania można sobie pozwolić w sprzęcie który to umożliwia. W DIY i w praktyce - nad kuchenką jeśli płyta ma temperature te 200-230 stopni nic sie nie stanie jesli położysz płytkę od razu. Inna sprawa że ważniejsze jest powolne studzenie - widzialem kiedyś na YT idiotę który tak lutował ledy po czym chłodził je zaraz po zdjęciu z płyty - wodą... tak nie wolno robić absolutnie - najlepiej jak samo sobie ostygnie, ewentualnie możesz podmuchać :)

Wszystko zależy od tego o ilu sztukach mówimy ( ilość montażu). Dla siebie i na krótką metę proponowałbym taki zestaw

Do lutowania scalaków, nawet TQFP100 - lutownica kolbowa ale KONIECZNIE z grotem typu minifala + dobry topnik w płynie i normalny drut lutowniczy.

do lutowania drobnicy SMD - pasta lutownicza (KOKI, AMTECH, byle nie szajs typu Easy-pint i tym podobne TANIE wynalazki. Pasta tania = szajs. Przechodziłem przez to naprawdę nie ma sensu i szkoda kasy) i Hot-air.

Wydaje się zatem że najodpowiedniejsze dla zabawy w domu, będzie zakup stacji lutowniczej (kolba+powietrze) i dasz rade wszystko co byś chciał :) Stacja - kiedyś używłem PT-968 (allegro) i se chwaliłem, dziś tylko i wyłącznie SolderPEAK.

Łukasz - odpowiadając tutaj na PW - nie robię takich przetwornic samodzielnie, jeśli już muszę to używam monolitów TracoPower - znajdziesz w googlach ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×