loccutus 0 Zgłoś odpowiedź Napisano 8 Listopad 2011 Budujemy lampy led na podzespołach przeznaczonych na inny rynek - to fakt. Niestety nie ma w ofercie na rynku driverów, modułów LED, czy całej reszty części niezbędnych do złożenia sobie lampy nad baniaczek. jest pełno towaru przeznaczonego do oświetlania pomieszczeń, drogi przed rowerem, bagażnika w samochodzie - o akwariach mało kto myśli. Skutkiem mamy albo gotowe lampy za cenę wysoką, albo taniochę nie nadającą się do akwarystyki potem na siłe przystosowywaną do tego hobby. Do tego ludziska mają straszny, naprawdę straszny pęd do ledów i w tej rozpaczy nad mizerią rynku dla majsterklepków za wszelką cene wieszają nad zbiornikiem byle co, byle miało "LED" w nazwie. Czas troszkę to zmienić. Jednym słowem "Klocki Aqua-LED'o" czas zacząć Na pierwszy ogień idzie jak to nazywam napęd. I tu troszke teorii na początek - o zasilaniu diod LED. Wielu ciągle nie rozumie co i jak z tymi driverami. Po co to na co i w ogóle. Nie można po prostu podłączyć diody do zasilacza i już ? Ano można i nie można. To zależy o jakim typie zasilacza rozmawiamy. W świadomości na stałe mamy zakorzeniony obraz najbardziej znanych typów zasilaczy - napięciowych. Zasilacz taki dąży do utrzymania na wyjściu stałego (stabilizowanego) napięcia. przyrównajmy to do sytuacji zrozumiałej dla akwarysty. Niech będzie sobie pompa pompująca wodę do zbiornika. Pompa ma utrzymywać stały poziom wody w akwarium. Ten poziom wody to nasze napięcie. Jeśli woda nie ma dokąd płynąć, to poziom wody jest stały w akwarium, przez pompę nie płynie woda (prąd) prawda ? Załóżmy że w akwarium mamy kran, który odkręcamy regulując wypływ wody . Ta wypływająca woda to prąd płynący do odbiornika z zasilacza. Woda odpływa przez kranik, poziom wody w akwarium opada - co robi pompa? (zasilacz napięciowy) - otóż dopompowuje wody stale by utrzymać zadany poziom wody (napięcie). Czym wiecej wody wypływa, tym mocniej pracuje pompa dostarczając więcej prądu (wody) i dążąc do utrzymania zadanego poziomu. W końcu dochodzi do sytuacji że prąd pobierany przez odbiornik jest większy niż "wydajność" pompy. Wody wypływa tak dużo że pompa nie nadąża dopompować. Co się stanie z napięciem (poziomem wody?) - tak, spadnie, a pompa (zasilacz) zacznie sie przegrzewać, aż albo padnie albo się wyłączy bo ma zabezpieczenia. Nigdy zatem nie przekraczaj w zasilaczu napięciowym maksymalnej wydajności pompy - czyli prądu podanego w Amperach jaki zasilacz jest w stanie dostarczyć. Zasilacz prądowy działa o tyle inaczej że nie stara się utrzymywać poziomu napięcia (poziomu wody w akwarium) tylko pilnuje żeby przez kranik woda (prąd) płynęła zawsze tak samo - niezależnie od poziomu otwarcia tego kranu. Jak to robi? Zmieniając poziom wody w zbiorniku (napięcie) . Czyli jeśli kranik robi wielką "dziure" i w zasadzie woda mogłaby przez niego płynąc ogromnym strumieniem, zasilacz prądowy tak obniży poziom napięcia (wody) żeby przez te dużą dziurkę ciurkało tylko tyle ile ma ciurkać. W drugą stronę, jeśli dziurka w kranie jest malutka, to zasilacz tak podniesie wysokość wody (ciśnienie) żeby przez te dziurkę przepchnąć tyle wody ile trzeba. Jeśli ciśnienie to będzie potrzebne zbyt wielkie w stosunku do możliwości zasilacza - co się stanie ? Ano prąd (woda) popłynie mniejszy (albo wcale) niż zakładamy. Teraz różnica powinna być już zrozumiała. Dlaczego zatem komplikujemy sobie życie zasilając Ledy tymi zasilaczami prądowymi, zamiast normalnie napięciowymi. Ano dlatego że LED ma taką charakterystykę właśnie że nie może być zasilany napięciowo. Porównajmy LEDa do rurki z balonikiem na końcu, który chcemy nadmuchać do jakiegoś rozmiaru i rozmiar ten utrzymać.. Balonik ten ma przy okazji tą niespotykaną właściwość, że czym większy tym lżej się go dmucha. Wdmuchujemy zatem do balonika powietrze a on rośnie. Jeśli podłączylibyśmy balonik do zasilacza napięciowego co się stanie - zasilacz czerpie informację o tym ile prądu (powietrza) tłoczyć z tego jaki poziom ciśnienia jest w baloniku. A ono przez to ze balonik jest dziwny - zamiast rosnąć i spowodować wyłączenie kompresora - spada. Zasilacz zatem pompuje bez opamiętania powietrze do balonika aż w pewnym momencie jego przepływ jest tak duży że rozsadza rurkę którą pompujemy powietrze do balonu. I kiszka - po diodzie. No to podłączmy balonik do pompy która nie czyta "ciśnienia" czyli napięcia na wyjściu ale pilnuje żeby ilość pompowanego powietrza była stała. Ok, dmuchamy sobie stały prąd do balonika, na tyle mały że nie rozerwie rurki a na tyle duży że balonik osiąga swoje rozmiary (świeci jaśniej lub mniej) - i mamy sukces. Właśnie to robią drivery. Podłączone do źródła napięcia, tak kontrolują przepływ prądu aby był optymalny. Na tyle duży żeby dioda świeciła z zadaną jasnością, ale na tyle mały żeby jej nie przepalić. Dla DIY uznałem że najbezpieczniejszy będzie driver dostarczający max 1.2A. Przy 24V zasilania umożliwia to podłączenie szeregowo (jedna za drugą) 6ciu sztuk Ledów XP-G czy XP-E oraz 12 sztuk ledów XP-C połączonych równolegle ( 2 łańcuchy po 6 ledów podłączamy jako jeden do drivera). Prąd ustawiony na driverze typowo na 1A jest na tyle duży dla XP-G że światła jest bardzo dużo bez ryzyka uszkodzenia diody, tylko pod warunkiem zachowania prawidłowego montażu. XP-E z praktyki również bez najmniejszych problemów dają radę pracować stale z takimi prądami. Drivery zebrałem na jednej płytce po 5 sztuk, co umożliwia wysterowanie łącznie 100W ledów. Jest to układ oparty na sprawdzonym popularnym i przy prawidłowym obchodzeniu się NIE DO ZABICIA układzie MBI6651GSD. Co najważniejsze - dzięki prawidłowemu zaprojektowaniu ścieżek - prądy które osiąga driver są realne. Max osiągnąłem z takiego układu 1.44A ale nie polecam ze względu na bardzo duże ryzyko przebicia układu scalonego. Drivery te mogą być sterowane sygnałem PWM - będzie opisany kontroler do tego, układ na potencjometrach dla lamp plug&play, oraz przejściówka 1-10V/PWM dla połączenia np do profiluxa Przy każdym driverku jest zworka, (J1-J5) którą można przełączyć podpinając driver do kanału PWM dla ledów białych bądź niebieskich, co umożliwia zbudowanie lampy w dowolnej konfiguracji. Płytka ma wymiary około 110x40mm i można ją na płasko przykręcić do radiatora, aczkolwiek dla prądów 1A na driver nie wymaga chłodzenia. Zasilanie od 12 do 25V. Przy czym zasilając z 12V można podłączyć tylko 3ledy do każdej sekcji. Cena - 75zł za sztukę, przy większych ilościach rabat, myślę, że przy cenie podobnych układów z ich wadami układowymi i rozmiarowymi - uczciwa. Dostępne będą od 14.listopada, pierwsze zdjęcia real mam nadzieję dać już w piątek. W następnym odcinku - prosty sterownik barwy/balansu - współpracujący z powyższym driverem(ami) Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
boro75 0 Zgłoś odpowiedź Napisano 8 Listopad 2011 Trafiłeś z tymi Driverami, zasilacz diody ogarniam ale Driverów z regulacją nie mogłem znaleźć. A jak z regulacją częstotliwością(PWM), ludzkie oko tego nie wychwytuje a zwierzaków, np krewetki modliszkowej? Wiem że lampy P.S. też mają regulację PWM, czy słyszałeś o jakiś wiarygodnych badaniach na ten temat? Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
Marqo 0 Zgłoś odpowiedź Napisano 8 Listopad 2011 Uważaj Leszku co zamieszczasz ... konkurencja też tutaj zagląda. Czyżby powtórka jak z panelami (ten z wyświetlaczem) ? Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
rpp 0 Zgłoś odpowiedź Napisano 8 Listopad 2011 (edytowane) Leszku - super produkt. Czegoś takiego na pewno brakowało na rynku. Mi osobiście bardzo podoba się kwestia możliwości przykręcenia do radiatora choćby z tego względu, że nie muszę się martwić jakimiś punktami lutowniczymi od spodu i potencjalnym problemem zwarcia (kombinowanie z podkładkami dystansowymi, itp.) Tak tylko celem poprawnego zrozumienia - taka płytka umożliwia sterowanie 2 różnymi sygnałami PWM (białe/niebieskie). Drivery można podpiąć w dowolnej kombinacji pod dany kanał zarówno w wariancie 0 białe, 5 niebieskie jak i np. 3 białe, 2 niebieskie? Jeśli ktoś będzie chciał prąd 1.2A to rozumiem, że przy okazji zamówienia trzeba to stosownie zaznaczyć? Co do ceny - uważam, że jest bardzo przyzwoita. Edytowane 8 Listopad 2011 przez rpp Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
loccutus 0 Zgłoś odpowiedź Napisano 8 Listopad 2011 1 - do regulacji będzie osobna płytka. w kilku wariantach dlatego nie da się tego pogodzić na jednej ze względu na docelową uniwersalność. To ma być klocek zestawu, większej całości. Co planuję (planuję mówiąc w podtekście że mam już prawie na ukończeniu bądź się testuje) a - sterownik zaawansowany (komputer) z wyjściami PWM b - sterownik konwerter - 1-10V/PWM z jednej strony wtyczka i kabelek do Profiluxa, z drugiej wyjście na ten driver (drivery) c - sterownik analogowy - generator 2 sygnałów PWM z wypełnieniem ustawianym niezależnie potencjometrami "raz na zawsze" co umożliwi zmianę prądu drivera a w rezultacie możliwość określenia barwy. w tym wariancie mamy lampe bez bajerów - plug&play ale z możliwością ustawienia prądu płynnie a co za tym idzie temperatury barwowej całości. 2 - Mariusz - to nie jest żadna wiedza tajemna, nie jestem jedyną osobą która wie jak zrobić driver 3 - co do badań na temat postrzegania światła modulowanego przez PWM przez organizmy żywe - nie słyszałem, nie widziałem. Wiem natomiast że _WSZYSTKIE_ lampy led zbudowane na driverach impulsowych działają w taki sam sposób. Taki driver, jakikolwiek by nie był - nawet jeśli nie ma sterowania jasnością - NIE ZASILA DIODY w sposób ciągły. Prąd płynący przez LED zawsze tętni więc i światło pulsuje. Częstotliwości tego tętnienia są bardzo wysokie, dochodzą nawet do MHz. ale nie jest to światło ciągłe. Mało tego świetlówki czy HQI też nie świecą w sposób ciągły i nikt z tego co wiem nie zaprzątał sobie tym problemem głowy. T5/T8 w systemach z ballastami magnetycznymi migoczą nawet z częstotliwością poniżej 100Hz - a to już jest o tyle widoczne że powoduje powstawanie efektu stroboskopowego - i co - i nic . Przez analogie do tych systemów pod którymi wszystko jest ok, osobiście uważam, że w przypadku ledów migoczących w takt PWM o częstotliwości rzędu 10x "szybszej" niż w przypadku świetlówek na ballascie magnetycznym - nie ma to najmniejszego znaczenia. 4 - Przekładka elektroizolacyjna będzie wymagana w przypadku gdy będzie trzeba przykręcić płytkę prosto do radiatora. Ale nie widzę problemu, to się naklei już na driver "fabrycznie" 5 - Zworki można będzie tak poustawiać, że możliwe będzie podłączenie pojedynczych obwodów do dowolnej szyny PWM_B czy PWM_W. w efekcie możesz mieć 5 driverów dla białych, albo 2:3, albo 1:4 i wszystkie inne możliwe kombinacje. 6 - tak, max prąd trzeba określić "z góry" Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
Arcadio17 0 Zgłoś odpowiedź Napisano 8 Listopad 2011 Już jestem zainteresowany. Czekam z niecierpliwością na końcową wersję "a". Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
dominik 3 Zgłoś odpowiedź Napisano 8 Listopad 2011 ...bo gdy Loccutus robić driver'y zaczyna, to wiedz że coś się dzieje... Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
loccutus 0 Zgłoś odpowiedź Napisano 9 Listopad 2011 Załatwisz mi taki ryngraf, to wystąpię z takim kazaniem na najbliższym zlocie W sumie mogę załączyć już treść wykładu - hehe Baja bedzie o tym co to jest PWM i jak se zrobić takie cuś do driverów wszelakich w handlu występujących. Driver oparty na MBI6651 jest wysokosprawnym i ekonomicznym źródłem zasilania LED, ale do szczęścia przydałoby się jeszcze mieć wpływ na regulację jasności ledów. Układ posiada wejście służące temu celowi. Jeśli do wejścia tego podłączymy generator PWM, zmieniając wypełnienie możemy regulować jasność diody. O co chodzi z PWM - dla uproszczenia przedstawmy to tak. Załóżmy że posiadasz układ złożony z baterii wyłącznika i żaróweczki. Włączysz prąd - żarówka zaczyna świecić. Jeśli teraz byłbyś w stanie pstrykać tym wyłącznikiem dostatecznie szybko - powiedzmy 1000x na sekundę, przy czym za każdym razem czas włączenia i wyłączenia obwodu byłby jednakowy to można powiedzieć, że właśnie stałeś się generatorem PWM o wypełnieniu 50%. Dlaczego - ano dlatego że w czasie pojedynczego cyklu, w czasie 1 milisekundy - żaróweczka 50% czasu świeciła a połowę czasu nie. Gdyby narysować przebieg napięcia w funkcji czasu to mógłby on wyglądać tak: Można wysnuć wiec wniosek, (w uproszczeniu) że żarówka świeci 50% czasu więc o 50% słabiej. A w jaki sposób osiągnąć jasność powiedzmy 80-90 % ? Robisz wyłącznikiem dokładnie to samo - pstrykasz nim znów 1000x (czas okresu na wykresie wynosi około 930uS) na sekundę, ale zmieniasz proporcję czasu świeci/nie świeci. wyglądało by to tak: Widać od razu co się stało - nie zmieniła się częstotliwość sygnału (okres ciągle w okolicy 930uS) - cały czas mamy 1000 zmian na sekundę ale zmieniła się szerokość impulsu. Pulse WIDTH MODULATION. modulacja szerokości impulsu - to jest nasza metoda zmiany jasności diody LED. Wystarczy teraz podać ten sygnał na wejście PWM drivera aby uzyskać możliwość kontroli jasności obwodu LED, którym steruje ten driver, Sygnał można podać na kilka driverów jednocześnie, wówczas będą one identycznie regulowały "swoje" diody. Jak zrobić taki generator ? metod jest kilka. Poniżej opiszę bardzo tani i do zrobienia dosłownie w parę minut na przysłowiowym kolanie układ, oparty o nieśmiertelną kostkę timera 555. Osobiście wolę rozwiązania cyfrowe (mikroprocesor) i takie stosuję zawodowo, ale postanowiłem najpierw pokazać taki prostszy układ z dwóch powodów: 1 - niech frajdę ma każdy 2 - układ można przerobić w prosty sposób (bedzie opis) na interface 1-10V/PWM dla profiluxa. Dokładnie taki sam za który GHL żąda kosmicznych pieniędzy Schemat poniżej pochodzi z programu symulacyjnego któy pomaga projektować tego typu urządzenia. Można sobie najpierw wszystko wirtualnie sprawdzić, zmodyfikować i z bardzo dużym realizmem przetestować. Jak zatem tworzy się tu nasz PWM. Najpierw produkujemy przebieg piło kształtny i do tego wykorzystamy układ NE555, Częstotliwość tego sygnału determinuje nam częstotliwość PWM. Ponoć ludzkie oko nie widzi już migotania o częstotliwości 100x na sekundę, więc z całą pewnością nic nie dostrzeże zmian jeśli będą następowały 1000x na sekundę. Daje to częstotliwość w okolicy 1kHz i z taką będzie pracował nasz generator. Jeśli zajdzie potrzeba zmiany - to można ją osiągnąć wymieniając rezystor R1. Czym mniejszy R1 tym większa częstotliwość pracy generatora. Ale po co nam ta "piła" na wyjściu generatora? - jeśli sygnał piło kształtny podamy na wejście układu zwanego komparatorem i każemy mu sprawdzać jak ma się wartość napięcia tego sygnału w danej chwili do innego napięcia - zwanego napięciem odniesienia, to układ ten porówna je ze sobą i na wyjściu wygeneruje sygnał tylko wtedy gdy badane napięcie będzie większe od napięcia odniesienia. Jeśli nie (mniejsze) - sygnału na wyjściu nie ma. To teraz spójrzcie. Naszą piłę (brązowy kolor) porównujemy komparatorem z napięciem odniesienia, które możemy sobie wygenerować (ustawić) potencjometrem, lub pozyskać z profiluxa. Niech to napięcie zaznaczone na niebiesko ma wartość 4V W danym momencie jeśli Piła osiąga napięcie WYŻSZE niż 4V - komparator wyrzuci z siebie sygnał na wyjściu (zielony) Jeśli napięcie piły będzie niższe niż odniesienia - komparator wyłączy generowanie sygnału Zmieńmy wartość napięcia odniesienia - przestawmy potencjometr na 2V i zobaczmy zasada ta sama - piła powyżej odniesienia - komparator włącza sygnał , poniżej napięcia odniesienia to wyłącza No i jak - AnoTak - to co na wyjściu komparatora to nasz czysty i upragniony PWM Wystarczy go teraz tylko odwrócić do góry nogami po to żeby driver działał w dobrą stronę. Zauważcie że teraz zwiększając napięcie odniesienia - SKRACAMY PWM, a to przełoży się na Zmniejszanie jasności LED a my potrzebujemy na odwrót. Funkcję tą wykona bezboleśnie kolejny scalak zwany inwerterem. On po prostu odwraca sygnał i już. Jeśli na wejściu mamy 1ke, inwerter na wyjściu zrobi z niej 0 i na odwrót. W taki sposób doszliśmy do momentu w którym z czystym spokojem możemy podłączyć nasz PWM z wyjścia inwertera na wejście drivera i cieszyć się z regulacji jasności LED. Teraz płytki można rysować, albo testować teorie na pająka - zachęcam do zabawy Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
lesztom 0 Zgłoś odpowiedź Napisano 11 Listopad 2011 WITAM Leszku dzięki za materiał. Mam tylko pytanie - cz napięcie zasilania dla tego generatora to 9V ? Jeżeli tak to jaki element należy dodać aby zarówno drivery jak i generator PWM zasilać tym samym źródłem zasilania. Chodzi mi głównie o to aby nie bawić się w dodatkowe układy zasilające. I jeszcze jedno pytanie - jaką ilość driverów może obsłużyć jeden generator? Z góry dzięki za odpowiedź. Pozdrawiam Tomek Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
chodi 1 Zgłoś odpowiedź Napisano 11 Listopad 2011 Mistrz Yoda zajety widac przy weekendzie Do zasilania wystarczy dolozyc L7809 z dwoma kondensatorkami i sterownik mozna zasilac standardowym 24v napieciem z zasilacza do ledow. Co do ilosci driverow to mysle, ze z uwagi na to iz sensej uzyl inwertera 4069 w standardowym szesciopaku, mozna spokojnie wykorzystac je wszystkie i wysterowac 6 driverow. A jak wiecej wyjsc trzeba to kolejny inwerter i wio Pozdrawiam Lukasz Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
loccutus 0 Zgłoś odpowiedź Napisano 12 Listopad 2011 Tak jak Łukasz napisał można użyć stabilizatora typu LM7809, i to rozwiązuje problem zasilania generatora i reszty, natomiast co do wyjść - łącząc inwertery wejściami można w teorii uzyskać te kilkanaście wyjść. BTW - zmontowane i działające wygląda tak Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
Gość pkucaba Zgłoś odpowiedź Napisano 12 Listopad 2011 No rewelacja czekam na publikację następnych klocków. No i chyba czas wyciągnąć zaskórniaki. Przydało by się zebrać dla laików kilka informacji praktycznych odnośnie ledów. Jakie kupować ? (tzn. jakie najwygodniej i najlepiej, żeby nie ładować się w niepotrzebne koszty) Jak podłączyć do drivera ? ( Na pewno są osoby nie mające pojęcia co znaczy równolegle, a co szeregowo itp). Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
Arcadio17 0 Zgłoś odpowiedź Napisano 13 Listopad 2011 Bardzo ładnie to wygląda. Czy sterowniczek na mikroprocesorze też już masz do tego gotowy? Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
loccutus 0 Zgłoś odpowiedź Napisano 14 Listopad 2011 Ok, to jedziemy dalej z teorią. Podłączenie do tego konkretnego drivera jest stosunkowo proste, ale można zrobić to na kilka sposobów w celu osiągnięcia rozmaitych korzyści Skupmy się najpierw na sposobie łączenia ze sobą ledów. Najczęściej praktykujemy połączenie szeregowe tak jak na rysunku: Przyczyna takiego łączenia wynika stąd, że gwarantuje on przepływ przez każdą diodę led w łańcuchu jednakowego prądu, dokładnie takiego na jaki ustawiony jest driver, a to, jak pamiętacie jest dla nas istotne. Powstaje pytanie - ile można połączyć ledów w taki łańcuszek? - To zależy od napięcia zasilania drivera. Zanim wyjaśnię ten temat do końca, bardzo ważne jest aby pamiętać że driver tez potrzebuje nieco "napięcia" do pracy więc przyjmijmy że niezależnie od okoliczności dla omawianego drivera niech to jest minimum 1,75V. Tak samo jak zasilacz, każda dioda LED potrzebuje do pracy jakiegoś napięcia. Nazywa się to napięciem przewodzenia. Napięcie to bywa różne w zależności od typu diody i od prądu jaki przez diodę przepływa (jaki jest ustawiony na driverze). Dla najczęściej używanych ledów CREE, można ze spokojem przyjąć dane z poniższej tabelki. Znając napięcie przewodzenia przy zadanym prądzie, możemy teraz wyliczyć ile sztuk LEDów jakich planujesz użyć, „zmieści” się w jednym łańcuszku, zasilanym z napięcia jakim dysponujesz. Przykład – 3 sztuki XP-G zasilane prądem 700mA, „potrzebują” MINIMUM 3x3,2V + 1,75V na driver. Jednym słowem mieścimy się w 12V – taki układ zadziała. Wiemy już ile ledów możemy połączyć w łańcuszek, pytanie kolejne ile takich łańcuszków możemy podłączyć do zasilacza. To też możemy obliczyć już na etapie projektu. Nasze 3 ledy XP-G zasilane prądem 700mA pracują przy napięciu 3,2V. Oznacza to że każda dioda pobiera moc wysokości 3,2V x 0,7A = 2,24W 3 diody to jest razem 6,72W do tej mocy należy dodać moc pobieraną przez driver, przecież nie pracuje on za darmo. Moc pobieraną przez driver możemy jedynie oszacować w przybliżeniu – najlepiej ze sprawności. Sprawność drivera nie powinna być mniejsza niż 80% więc przyjmijmy ją do obliczeń jako najgorszy z możliwych wariantów. 80% sprawności oznacza, że jeśli driver generuje 6,72W dla ledów, co stanowi 80% pobieranej przez niego łącznie energii, to musi pobierać 8,4W z zasilacza. 80% tego czyli 6,72W zasila ledy, reszta czyli 1,68W zamienia się w ciepło. Wiemy już że zasilenie 3 sztuk ledów będzie nas kosztowało 8,4W – teraz wystarczy obliczyć moc zasilacza, którą obliczymy mnożąc napięcie przez max prąd jaki jest w stanie dostarczać – taka informacja jest zawsze na zasilaczu podawana. Zatem jeśli masz zasilacz 12V/5A oznacza to ni mniej ni więcej że dysponujesz mocą 60W (12V x 5A). To jest moc maksymalna, której niestety nie możesz bezkarnie czerpać w sposób ciągły z zasilacza, bo jak większość rzeczy dzisiaj, jest on zrobiony przez kierownika ds. marketingu wraz z kierownikiem do spraw finansowych, zatem te 5A to jest „chwyt marketingowy” a nie realna moc ciągła. Zejdźmy z tego o 10% dla bezpieczeństwa własnego portfela. Realnie zatem 60W zasilacz bedzie w stanie dostarczać ok 54W mocy. Na jeden łańcuszek potrzebujemy 8,4W czyli prosty rachunek – z tego zasilacza, takich łańcuszków zasilimy nie więcej niż sześć. Całkiem inaczej sprawy będą się miały jeśli zasilacz będzie dysponował większym Napięciem zasilania. Maksymalnie może być to 24V, co umożliwia w szeregowym łączeniu ledów – połączenie po 6 sztuk do każdego drivera. Maksymalny prąd tego drivera wynosi 1.2A (1200mA) co jak widać z tabelek spokojnie wystarczy dla każdej z wymienionych typów. Inne typy łączenia ledów do drivera to metoda „szeregowo-równoległa” "> Polega ona jak widać na podłączeniu więcej niż jednego łańcuszka do jednego drivera. Co w ten sposób zyskujemy – ano zyskujemy możliwość podłączenia 2x większej liczby ledów ale musimy pamiętać że wtedy prąd płynący przez nie zostanie zmniejszony o połowę. Zatem jeśli mamy driver ustawiony na 1000mA to przy podłączeniu 1 łańcuszka, ledy będą zasilane prądem 1000mA każda, jeśli jednak dołożymy drugi łańcuszek, to prąd ten podzieli się na oba po połowie. Moc nie bierze się znikąd. Takie rozwiązanie ma zaletę, jeśli np. mamy diody pracujące ze stosunkowo niskim prądem max – np. XP-C a chcemy zaoszczędzić na driverach. Zamiast wiec ustawiać driver na 500mA i zasilać każdy łańcuszek 1 sztuką możemy ustawić prąd 2x większy czyli 1000mA i podłączyć 2 łańcuszki. Taniej. Niestety jest wada tego rozwiązania. Jeśli w jednym z łańcuszków przepali się dioda, lub w inny sposób dojdzie do przerwania łańcuszka, driver będzie pompował cały prąd w ocalały łańcuszek i w najlepszym razie usmaży kolejną diodę w drugim łańcuszku. Trzeba więc o tym pamiętać. Jak podłączyć same Ledy do drivera – pokazują rysunki. Ledy łączymy jeden za drugim „plus do minusa” jak lampki choinkowe. Wolne końce do wyjść driverów. "> Zasilanie driverów do złącza powyżej – drivery akceptują napięcia za zakresu od 9V do 27V. Do wejść PWM podłączyć można sygnał z zewnętrznego sterownika (komputera), co umożliwi sterowanie jasnością. Każdy z driverów na płytce można podłączyć do „białych” lub „niebieskich” PWM, robiąc zworkę z kropli cyny w odpowiednim miejscu . "> To chyba tyle, jeśli są pytania odpowiem chętnie – następnym razem mam zamiar omówić komputerek. Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
Arcadio17 0 Zgłoś odpowiedź Napisano 14 Listopad 2011 Czekamy z niecierpliwością na komputerek i to będzie prawie wszystko. Jeszcze pozostanie tylko podpowiedź gdzie dostaniemy moduły 6-io diodowe i będzie super. Maritex chyba wycofał albo się tylko wysprzedał z modułów, które nas najbardziej interesują. Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
loccutus 0 Zgłoś odpowiedź Napisano 14 Listopad 2011 Zadbałem i o to. Powoli uruchamiam sklep - żeby wejść wystarczy kliknąć ten mały banerek w mojej stopce lub tu: www.aqualed.pl - będzie można kupić wszystko od A-Z do budowy lampy (elektronika, obudowy, śrubki, przewody, ledy, itp itd..) Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
Arcadio17 0 Zgłoś odpowiedź Napisano 14 Listopad 2011 No i pięknie!! Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
slawomirdyl 1 Zgłoś odpowiedź Napisano 14 Listopad 2011 Tylko gratulować Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach