Skocz do zawartości
smithpl

Automatyczna podmiana solanki - stary/nowy temat

Rekomendowane odpowiedzi

Wiesz co, ja nie leje preparatów Ballinga równo tylko z roztworów nasyconych tyle ile danego mi ubywa, więc wole podmieniać co tydzień 10%.

Na szybko, system przebudowany o :

1. połączony z systemem auto dolewki poprzez zbiornik 1

2. ustalenie poziomu bezpiecznego dla stalej pracy pompy mieszajacej

post-368-0-36216100-1305903740_thumb.jpg

Edytowane przez smithpl

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Na wejściu wody do takiej podmiany powinno (musi) być montowane zawieradło (czyli zawór kulowy) a nie jakiś membranowy.

Jak membrana pęknie to na bank zaleje wam mieszkanie.

Zawór kulowy z siłownikiem elektrycznym można już kupić za 100 zł - dopiero wtedy będzie gwarancja poprawnej pracy w/w układu.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

a masz jakis link?

na wejsciu wody z RO jest klasyczny zawor stalowy do RO

ale nie moge znalezc zaworow ( w normalnej cenie ) na 12v lub 24V na wieksza srednice rurki niz rurka od RO

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Niestety ale zawory na napięcie bezpieczne są drogie ok 1000 zł przy 100 - 200 zł za zawory 230V.

Może przekaźnik rozwiązał by sprawę? Takie zawory są odpowiednio izolowane, tak, że nie ma możliwości przebicia 230v na instalację wodną.

Sprawa o tyle istotna iż te membrany do trwałych nie należą i co jakieś 2-3 lata szlag je trafia.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Kumam, z tym 12/14 V chodzi mi o to aby właśnie operować przy akwa z jak najmniejsza ilościa rozwiązań 220V . No ale jak jest taka różnica to faktycznie.

A jakie np.?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A ja bym zrobił tak - cały system podmiany wodu opieram na włącznikach czasowych ,elektronicznych, potrzeba trzy takie włączniki .

1 do dolewki wody RO

1 do dolewki solanki

1 do pompy odprowadzającej wode z akwarium do kanalizacji(albo ogrodu sąsiada)

I tak np o godz 7.00 zostaje wyłączona dolewka wody RO

7.01 Zzostaje włączona pompa odprowadzająca wode z akwarium na określony czas zależny od wydajności pompy ,i tu mamy pole do popisu ile chcemy wymienić wody dodam że najlepszy był by zegar sekundowy a są takie.Zakładam że trwa to 3min i 30sek.

o godz 7.05 zostaje włączona dolewka solanki np.Tunze której czujnik poziomu wody jest na takim samym poziomie co dolewki RO . Czas pracy może być a raczej musi być dłuższy od potrzebnego, i tak czyjnik mamy ,np 5 minut

o godz 7.11 zostaje włączona dolewka RO która nic nie dolewa bo oba czujniki (RO i podmiany) są na tym samym poziomie.

Bez zaworów,prosto i bezpiecznie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

robi - prawie ale :

1. Nie wolno przy takich rozwiązaniach opierać się tylko na czasie bo podmianki nie bedą równe z uwagi na "pływanie wydajności pomp) z powodu zmian na zasilaniu

2. WOle chyba sterwonik na atmelub - bedzie to latwiej ogarnac

3. Jak bedziesz stale przedluzal czas pracy pompy ktora po wypompowaniu bedzie pracowac na "sucho" to sie popsuje.

4. Pamietaj ze nie ma u mnie dodatkowego zbiornika na RO. RO leci prosto z filtrow przez zawor

Myslalem o pompach ale... potrzebne by byly takie ktore potrafia zaciagnac wode. Nie chce upychac miliona pomp do akwarium. Niestety jeszcze nie znalazlem ale moze pompa do skroplin od klimatyzacji by sie nadala?

Edytowane przez smithpl

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ad 1 wydajnoś pomp niema znaczenia (pomyśl troche) ile pompa ewakuacyjna wypompuje tyle dolewka solanki doleje

Ad 2 zwykłe sterowniki czawsowe wystarczą

Ad 3 nie rozumiem,jaka pompa ma pracować na sucho ?

Ad 4 czyli jako sterowanie dolewką masz zawór pływakowy ? jeśli tak to się nie da .

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wstęp:

mieszkam na wsi, wyłączanie prądu ( a co za tym idzie wody w stacji uzdatniania) jest na porządku dziennym. Wczesniej mnie to irytowało, po 10ciu latach przyzwyczaiłem sie na tyle, że poziom irytacji jest już akceptowalny. Ale do rzeczy:

Ad1 - Spadek ciśnienia zasilającego RO spowoduje spadek wydajności. Kiedy następuje spadek wydajności - ano wystarczy że mafia kosiarkowa na osiedlu zacznie dbać o poziom nasycenia chlorofilem swoich trawników. Możesz wtedy przez sterowanie czasem chcieć pobierać wodę której jeszcze nie ma w zbiorniku bo nie dało rady nakapać.

Ad2 - popieram Marcina - Kontrolujesz temperaturę wody termometrem czy czasem pracy grzałki ??

Ad3 - Wystarczy że wody nie będzie, bo wyłączą, walnie zawór, coś sie zatka itepe itede -

Sterowanie czasem bierze w łeb :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Zawory to np takie:

Używany

http://allegro.pl/zawor-kulowy-z-silownikiem-elektrycznym-230v-i1635371119.html

Nowy

http://allegro.pl/zawor-kulowy-z-silownikiem-elektrycznym-230v-i1638452304.html

Choć nowe to już od 170 zł można znaleźć.

Jeśli chodzi o samą dolewkę to ja zrobiłbym to tak:

1. Do akwarium wkładam czujnik pływakowy http://allegro.pl/plywakowy-czujnik-poziomu-cieczy-polipropylen19-i1633430233.html

2. Sterownik (prosty) na ATmega - logika działania:

gdy poziom wody zejdzie z akwarium do poziomu zadziałania czujnika + np. kilkanaście minut (ustawiony w sterowniku czas opóźnienia niwelujący falowanie wody) sterownik włącza elektryczny zawór i rozpoczyna się dolewka. Trwa tak długo aż poziom wody spowoduje zadziałanie kontaktrona (górny poziom) + również kilkanaście minut (falowanie wody), lecz nie dłużej niż (tu sobie ustalasz czas po którym system się zatrzyma (gdyby coś się stało z czujnikiem poziomu) nie zalewając ci pokoju. Można to także wszystko zrobić na przekaźniku czasowym np. http://allegro.pl/przekaznik-czasowy-pcm-07-u-zamel-i1622268121.html + drugi przekaźnik http://allegro.pl/przekaznik-czasowy-pcu-518-duo-230v-i-24v-ff-i1635212847.html do funkcji czasowego wyłączenia elektrozaworu gdyby np ten pierwszy się skleił. Oczywiście "czasówki" wysterowuje czujnik poziomu wody.

Jak widać na sterowniku wyjdzie to zgrabniej i taniej.

P.S Odnośnie samej membrany RO (nikt chyba na forum o tym nie pisał) - membrana ta musi pracować ciągle tzn. postoje (brak przepływu) nie mogą być większe niż 12-24 godz - jest to zależne od temperatury otoczenia, która wpływa na szybkość namnażania się na powierzchni membran bakterii.

O ile sama membrana tych bakterii nie przepuści dalej, to ich liczba, która się osadzi, spowoduje znaczny spadek wydajności RO. Membrana zacznie się zapychać.

Polecam zatem dobierać membrany RO do rzeczywistego stałego poboru potrzebnej wody osmotycznej - nigdy na wyrost. Membranę zaleca się płukać specjalnymi środkami jak Roclean P111 i Roclean P303

http://www.inaqua.pl/produkty/rocleanp111.pdf

http://www.inaqua.pl/produkty/rocleanp303.pdf

Lub prosto (tanio) i domowym sposobem 5% kwasem cytrynowym (takim jak do herbaty)

Dobrze "prowadzone" membrany (zmiękczać przed nimi - woda poniżej 1 °d) czyszczone raz na 6-12 m-cy pracują bez problemu minimum 5 lat.

Samą żywicę jonitową (to zapewne wiecie) także można regenerować - solanką - żywica taka wtedy bez wymiany wytrzymuje ok 10 lat - nie dlatego, że traci swoje właściwości, ale dlatego, że podczas płukania następuje jej ubytek (małe, wytarte kulki są wypłukiwane i porywane do kanalizacji)

W instalacjach przemysłowych są stosowane dwie kolumny z jonitem - jedna się regeneruje a druga pracuje zapewniając ciągłe uzdatnianie wody.

P.S 2 mały offtop się zrobił - sry.

Edytowane przez Mariusz_760301

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

u mnie poziomem wody steruje sterownik DIY z czujnikami poziomu - steruje to zaworem RO na 12V

I dzieki temu membrana nigdy nie schnie :-)

reszte dosc dobrze wyjasnil Loccutus - nie lubie sterowania czasowego bo moze generowac problemy jak bylo opisane

Plywaki kontaktoronowe rozwiazuja kwestie a sterownik na atmelu zalatwia logike

no ale nie o tym bo to juz zrobione , pozostala terz kwestia czy zaworami ( tylko jakimi ) czy pompkami :-)

Mariusz, pamietaj tylko o jednym ze podane przez ciebie zawory na solance dlugo nie pozyja :-(

Edytowane przez smithpl

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

"Samą żywicę jonitową (to zapewne wiecie) także można regenerować - solanką - żywica taka wtedy bez wymiany wytrzymuje ok 10 lat" Mariusz_760301 z kąd to wytrzasnąłeś ?coś Ci chyba się pomyliło !

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

u mnie poziomem wody steruje sterownik DIY z czujnikami poziomu - steruje to zaworem RO na 12V

I dzieki temu membrana nigdy nie schnie :-)

reszte dosc dobrze wyjasnil Loccutus - nie lubie sterowania czasowego bo moze generowac problemy jak bylo opisane

Plywaki kontaktoronowe rozwiazuja kwestie a sterownik na atmelu zalatwia logike

no ale nie o tym bo to juz zrobione , pozostala terz kwestia czy zaworami ( tylko jakimi ) czy pompkami :-)

Mariusz, pamietaj tylko o jednym ze podane przez ciebie zawory na solance dlugo nie pozyja :-(

To prawda lecz nie do końca - zawieradła tych zaworów (jak i w większości kulowych) są ze stali nierdzewnej, więc trochę by pożyły jednak brudzac wodę to fakt. Wystarczy zmienić sam zawór na taki z kwasówki i problem z głowy. W moim zakładzie pracy przełączaniem pracy kolumn jonitowych zajmuje się mosiężna głowica FLECK 9500 http://www.pentairwatertreatment.com/PentairFiles/Pentair%20Water%20Treatment/Manuals/9500%20Service%20Mannual%2040944.pdf w manualu można znaleźć sposób w jaki są regenerowane te jonity.

Co do podłączenia rurek z RO (nie wiem jaką masz średnicę tej rurki) ale myślę że http://www.festo.com/cms/pl_pl/9712.htm wystarczy.

Od wspomagania się opóźnieniami czasowymi nie uciekniesz, bez nich bardzo szybko załatwisz przekaźniki pracujące w stanach nieustalonych (górny i dolny poziom wody w zbiorniku)

Na koniec o membranie - nie chodzi o jej schnięcie, ale o czas przebywania na niej bakterii, które namnażając się powodują jej zatykanie.

Gdy membrana pracuje z małymi przerwami to te bakterie są wypłukiwane i spuszczane z odrzutem w kanał.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Od wspomagania się opóźnieniami czasowymi nie uciekniesz, bez nich bardzo szybko załatwisz przekaźniki pracujące w stanach nieustalonych (górny i dolny poziom wody w zbiorniku)

Co innego stosowanie histerezy - o czym piszesz, bo oczywiste jest że bez tego trudno sobie wyobrazić pracę czy to układu z pływakiem, czy nawet regulującego temperaturę, a co innego uzależnianie docelowej wartości którą ma utrzymywać układ (poziom wody, temperatura, ciśnienie itp.. ) od czasu pracy urządzenia wykonawczego.

Przykłady mogę mnożyć. Pompując koło samochodu automatem, komresor ma pracować do osiągnięcia wymaganego ciśnienia a nie na sztywno 3 minuty. Albo nie napompujesz dużego, albo rozwalisz małe koło. Histereza ? po osiągnięciu docelowego ciśnienia, czekasz kilka sekund i mierzysz ciśnienie ponownie i wtedy decyzja - pompujemy jeszcze/upuszczamy.

Nalewanie wiadra wody? Lejesz wodę nie przez 3 minuty na sztywno, tylko do osiągniecia pewnego poziomu. Histereza? czekasz na ustabilizowanie pływaka kilka sekund i decyzja dolewamy /wystarczy. itd...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wszystko to prawda co piszesz.

Czasem jednak histereza czujnika nie wystarcza i trzeba ją wspomóc czasowo. (o tym pisałem)

Trzeba także ustawić maksymalny czas pracy układu, tak by nie przelać zbiornika w razie awarii czujnika. (nawet kontaktron potrafi się skleić) + UPS do tego układu dolewki i można "spać spokojnie".

Edytowane przez Mariusz_760301

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jak najbardziej masz rację, tylko to o czym mówisz to już jest "praktyka projektowa" i sposoby na zwiększenie niezawodności układu. Zgadzam się całkowicie, że można w taki sposób zabezpieczyć urządzenie. Tyle że nie o to mnie chodziło. Ja stawiam tezę że pomiar czasu jest niewłaściwy jako pierwszorzędne kryterium kontroli procesów o których mowa. To że można stosować go pomocniczo jest już poza dyskusją, owszem można. Błędem natomiast jest w mojej opinii bazowanie na upływie czasu do odmierzania pojemności / przepływu wody.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

amen, uklad z histeresą i bezwładnością pywaków +/- 5-20sek i nie ma potrzeby czssowek

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

przepraszam że offtop Mariusz_76030 mógł byś rozwinąć "Dobrze "prowadzone" membrany (zmiękczać przed nimi - woda poniżej 1 °d) czyszczone raz na 6-12 m-cy pracują bez problemu minimum 5 lat."

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×