zegeye 0 Zgłoś odpowiedź Napisano 3 Luty 2010 Witam, mam pytanie (najlepiej do kolegow z doswiadczeniem w materii) jak widzicie polaczenie zoantusow z sps-ami w ten sposob ze zoantusy/grzybki wypelniaja wolne przestrzenie na skale pomiedzy SPS. Czy to dziala? Czy jednak niebardzo.... moze ktos ma w ten sposob zaaranzowane akwa? pozdrawiam Zbyszek Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
UNSU 0 Zgłoś odpowiedź Napisano 3 Luty 2010 siema, myśle że nikt tak celowo tego nie robi- zoa szybko rosną i zaczynają przypalać spsy chociaż mój kumpel ma tak(zupełnie przypadkowo) i ehinopora daje popalić zoantusom:) Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
Jarosław 0 Zgłoś odpowiedź Napisano 3 Luty 2010 Można tak trzymać, tylko to może się skończyć przewagą Zoanthusów w końcu. Jeśli nawet nie poparzy jakiegoś gatunku Acropory, to swoimi polipami będzie drażnił i Acropora będzie tracić tkankę i to będzie wolne miejsce do wzrostu zoa. Są bardzo ekspansywne szybko rosną. Gdzieś tam pod dużym krzakiem będzie zacienione miejsce, gdzie tkanka będzie troszkę słabsza sps-a i tam właśnie zaczną się lokować Zoanthusy i powolutku piąć się w górę. Taki wyścig, kto szybciej zoa czy Acropora do góry. Sps raczej przegra w końcu. O to przykład, kiedyś kupiłem sobie śliczną Seriatoporkę. Pojawił się pod nią jeden mały zoa i tak odkładałem jego usuniecie, aż zarósł prawie całą Seriatoporę. Przyznam się szczerze, że specjalnie pozwoliłem Zoanthusom się rozrastać bo byłem ciekawy kto wygra. Sami widzicie jak to teraz wygląda, można jeszcze poobłamywać parę gałązek i zrobić szczepkę a Zoanthusy sprzedać komuś. Czy to dobry pomysł zrobić sobie las zoa miedzy sps-ami, pozostawiam wam do rozstrzygnięcia he, he. Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
Mariusz9999 0 Zgłoś odpowiedź Napisano 3 Luty 2010 Jarosław te fotki mówią same za siebie. Fajnie ,że takowe wrzuciłeś przynajmniej nie ma się co łudzić . Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
Nikel 0 Zgłoś odpowiedź Napisano 3 Luty 2010 Jak usunąć takie blisko sąsiadujące zoa nie niszcząc takiej seriatopory? Mechaniecznie nie bardzo. Duże ryzyko uszczkodzenia korala twardego. Może jakby wkropić JoesJuice prosto w paszczę zoantusowi to by pomoglo? Co sądzicie o tym? Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
Jarosław 0 Zgłoś odpowiedź Napisano 3 Luty 2010 @Nikel, no właśnie jak to usunąć ja mam z tym odwieczny problem. Trzeba to robić za wczasu, jak tylko się zauważy. Dlatego nie kleję od razu szczepek tylko staram się stawiać na początek na skale. Jak ze skałą się nic nie dzieje jest czysta, to w tedy kleję. Mogłem usunąć, dopóki nie weszły na Koralowca głęboko w gałązki. Ta Seriatopora była tylko postawiona na podstawce, więc mogłem ją przestawić w inne miejsce. A zoa wyciąć, wydrapać, wygryźć ;-), do gołej skały, nie wiem co jeszcze by przyszło mi do głowy, podmienić skałki... Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
Dany 0 Zgłoś odpowiedź Napisano 3 Luty 2010 Nie mam w sumie udokumentowanego zdjęciowo jak Jarek niszczycielskiego działania zoa, ale z doświadczenia wiem, że są one prawie jak clavularia, czyli jak się rozrosną to ciężko je zlikwidować. Trzymaj zoa na dnie na osobnych skałkach to nie zrobią krzywdy SPS. Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach