Skocz do zawartości
Mariusz9999

Trachyphyllia traci tkankę.

Rekomendowane odpowiedzi

Trachyphyllia traci tkankę i szkielet pojawia się już w górnej partii korala co widać na zdjęciu. Czy można go jakoś uratować ?

Niestety takiego kupiłem tylko szkielet był widoczny u dołu a teraz sięga coraz wyżej.

Poza widocznym szkieletem koral zachowuje się normal<a  href=85989905.jpg' alt='85989905.jpg'>nie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wygląda na uszkodzenie mechaniczne. Dbaj oczystośc wody i odpal UV, umieśc węgiel w woreczku w sumpie. Niestety tkanka jest cienka i łatwo ją uszkodzic dociskając np do skały, a Ty niepotrzebnie wpychałeś korala w tak małą dziurę. Chyba musisz czekac, ale jak wda się infekcja, to marnie to widzę. Na przyszłośc- nie kupuje się takich korali, bo trzeba liczyc się z ich stratą, a przy tym obumierając zatrują wodę.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Węgiel jest ,woda czysta jest a koral nie jest wciśnięty między skały choć na zdjęciu tak może i wygląda a uszkodzenie nie jest mechaniczne.

On po prostu od dołu obumiera ku górze ale tylko połowa korala.

Czy żeby go ratować można przeciąć go na pół i czy zdrowa część się jakoś zrośnie ?

Czy takich tortur się nie praktykuje?

Teraz wiem ,że takich korali się nie kupuje ale i sprzedawanie też nie w porządku.

Przy okazji powiem w sklepie co mi sprzedali i zobaczymy jak się chłopaki zachowają.

Tak na marginesie koral jest śliczny i wydaje mi się ,że chce żyć tylko nie bardzo wiem co mogę poradzić?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Niestety nie da się przeciąc.

Sprawdź parametry wody, jak są dobre, to najlepiej zwróc korala:sad:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mariusz, ale ta utrata tkanki postępuje? jest większa od momentu zakupu?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Tak postępuję ,wcześniej było w ogóle niewidoczna patrząc na koral od góry a teraz już martwa część "szkielet" pojawia się w górnej części jak widać na zdjęciu.

Po zgaszeniu światła jego zachowanie jest bez zmian ładnie wypuszcza polipy.

Nie w tym rzecz żeby zwrócić tylko żeby uratować jak się da.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

no tutaj niestety nikt Ci nie powie czy sie uda czy nie. ja miealem kiedys podobny problem (w sumie mam do dzisiaj) z lobophylia hemprichii. przez kilka miesiecy tkanka bo takim uszkodzeniu coraz bardziej sie cofała tak, ze calkiem opuscila te kolczaste wapienne wypustki jakie na brzegu dookola ma lobophyllia. niestety tkanka takiego koralowca najczesciej przegrywa konkurencje z algami, ktore szybko porastaja cienką warstwą odsłonięty szkielet.

w moim przypadku po kilku miesiacach to zjawisko ustalo i koralowiec dalej sobie zyje w tej chwili chyba dobrze ponad 3 lata. przez caly czas ladnie sie pompowal i przyjmowal pokarm.

jesli kupiles go w takim stanie to mozesz sobie napluc w brode. jesli w sklepie był ok to znaczy, ze uszkodzenie nastapilo w transporcie , otarl sie i przerwal tkanke.

generalnie proponuje bez paniki obserwowac co sie dzieje.

niestety slyszalem o przypadkach kiedy takie uszkodzenie prowadzi do calkowitego zejscia. trachyphyllia to jednak dosc delikatne zwierze.

btw: ulokowanie korala jak na zdjeciu chyba mu nie pomaga bo tkanka ociera sie o skale, a raczej będzie rósł wiec z czasem będzie mu coraz ciaśniej.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mialem podobny problem z lobophyllia. Najpierw wlasnie wcisnalem ja gdzies miedzy skaly zeby nie bylo zbyt duzego przeplywu. Okazalo sie ze to bylo przyczyna. Po wystawieniu na piasek tak ze jest obmywana z wszystkich stron niebezposrednim pradem i codziennym karmieniu artemia do kazdego pyszczka po zmroku lobophyllia odzyskala tkanke i zaczela sie pieknie pompowac.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

U mnie dzięki radom znajomych udało się jak na razie powstrzymać ten proces i koral dalej nie traci tkanki. Zobaczymy na jak długo ale jest dobrze ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

to napisz jakie rady, aby inni tez mogli skorzystać , sam jestem ciekaw co zrobiłeś...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mariusz proszę rozwiń ile czasu jaka dawka ?? Woda ze zbiornika rozumiem

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Woda RO roztwór nasycony czyli glukozy dużo ale tak żeby się rozpusciła kąpiel dwie minuty po 72 godzinach powtórka. Temperatura wody oczywiście jak w zbiornku a glukoze kupiłem 75%.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

jak pamietam glukoza pobudza koralowca do pobierania pożywienia i intensywnego trawienia. moze posrednio to pomaga odbudowac tkance i moze byc skuteczne, ale definitywnie nie jest to lekarstwo.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
jak pamietam glukoza pobudza koralowca do pobierania pożywienia i intensywnego trawienia. moze posrednio to pomaga odbudowac tkance i moze byc skuteczne, ale definitywnie nie jest to lekarstwo.

Jest czy nie jest nie wdaje się w polemikę gdyż nie mam pojęcia na ten temat.

Robię to co mądrzejsi w temacie radzą. :D

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×