smithpl 1 Zgłoś odpowiedź Napisano 14 Maj 2009 Kilka fotek z auto dolewki z filtra RO. Koniec z napełnianiem baniaka wodą RO Całość czeka jeszcze na drugi czujnik poziomu ale już działa. Zbudowany został na zasilaczu, 2 tranzystorach i kilku opornikach, czujniku poziomu, zaworowi 12V 6W z allegro, kilku wtyczkach i włącznikach i diodzie LED. Posiada funkcje dolewania wody do pojemnika z podmianą ( po to włącznik manualny ) Wkrótce sterownik zostanie zastąpiony wersją na mikroprocesorze, chcę uruchomić komunikacje z komputerem głównym i sterowaniem przez WWW. Oczywiście nie obyło się bez ofiar, podczas testów zapomniałem wsadzić czujnik do akwarium i w efekcie sąsiad dostał trochę wody. Po zainstalowaniu czujnika w sumpie od razu układ zaczął działać jakby sprawniej Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
Jerry 0 Zgłoś odpowiedź Napisano 15 Maj 2009 A elektrozawór masz na wyjściu z RO czy może całkowicie odcinasz zasilanie filtra ? Też o czymś takim myślę, ale będę chciał zdublować cały układ by w przypadku jakiejś awarii (uszkodzenie elektroniki, zablokowanie zaworu w pozycji "otwarte"....) nie zalać podłogi Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
Piotr34 1 Zgłoś odpowiedź Napisano 15 Maj 2009 @smithpl gratuluje zacięcia do majsterkowania. Dla mnie to jakieś kosmiczne technologie Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
smithpl 1 Zgłoś odpowiedź Napisano 15 Maj 2009 Jerry, w pozycji otwarta raczej nie ma opcji aby się zacięło, ale jakby co to są wersje z 2 zaworami ( skiba takie ma np. ). Bez zasilania zawór ma stan zamknięty i z tego co "czuć" trzymając elektrozawór w ręku, to musi tam spora siła przełączać. Jedynie trzeba zadbać o 2 czujniki i elektronikę bez możliwości zawieszenia się ale to kwestia schematu... Zawór jest przed RO z prostgo powodu, nie chciałem aby cały czas było przyłożone ciśnienie na membranę i spływ ściekowy. No i to z czym się nie rozstaje - polisa OC na mieszkanie :-) No bo gdyby podejsc do tego rozsądnie i kompleksowo to bys musial po zakładac zawory zabezpieczajace na pralke, kaloryfery, krany, prysznice, rury, piony grzewcze, instalacje elektryczna, klimatyzacje itp... :-) Piotr, ceny osprzętu zmuszają do działania, 2 wieczory zabawy i zaoszczędziliśmy na kilka korali :-) Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
Jerry 0 Zgłoś odpowiedź Napisano 15 Maj 2009 Obyś się nie mylił z tym zaworem:smile: Dziś zamówiłem czujniki pływakowe i przekaźnik półprzewodnikowy. W poniedziałek jak dojadą to zrobię sobie dolewkę wykorzystując zawór jaki mi został od butli CO2. Oby sobie tylko poradził z ciśnieniem jakie będzie na niego działało na wyjściu z kranu. I zamocuję podłączane szeregowo dwa czujniki pływakowe. Jeśli jeden się zawiesi to jest szansa że drugi będzie działał prawidłowo. Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
smithpl 1 Zgłoś odpowiedź Napisano 15 Maj 2009 Mam nadzieje że nie, wykup ubezpieczenie, mi wyszło 95zł na rok - mogę zalewać :-) co do zaworu , wytrzyma, to są takie same zawory. Jak pisalem moj uklad bedzie opieral sie o mikroprocesor z watchdogiem, dodatkowo zaprojektowałem watchdoga zewnetrznego który cyklicznie bedzie pobudzany ukladem - ogólnie nie ma opcji aby te 2 zabezpieczenia sie uszkodzily... Pamietaj aby czujnik dawl zwarcie przy gornej granicy, wtedy jak ci nawet skoroduje kabel od czujnika to uklad sie rozlaczy - jk nie na jednym czujniku to na drugim. Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
Jerry 0 Zgłoś odpowiedź Napisano 15 Maj 2009 Ubezpieczenie mam, ale mimo wszystko wolę nie zalewać Czujniki powieszę na różnych wysokościach i chciałem je tak ustawić że w górnym położeniu będą dawały rozwarcie. W taki sposób będą odcinały dopływ prądu do przekaźnika i wyłączały cały układ. Jeden czujnik będzie zabezpieczał drugi. Tak miałem na mojej, wczoraj padniętej dolewce. A kabelki wychodziły do góry więc woda ich nie dosięgała co dawało nikłe ryzyko korozji Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
smithpl 1 Zgłoś odpowiedź Napisano 15 Maj 2009 Jerry, ale ty chcesz zasilac przekaznik w układzie szeregowo z czujnikiem ? To nie jest za wspanialy pomysl... :-) Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
Piotr34 1 Zgłoś odpowiedź Napisano 15 Maj 2009 Małe pytanko- czytałem ze należy pierwsze parę litrów wody RO wylać i przepłukiwać osmozę przed zaczęciem produkcji wody. Jak to się ma do takiej automatyzacji? Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
smithpl 1 Zgłoś odpowiedź Napisano 15 Maj 2009 Też tak czytałem, ale nie spuszczam pierwszych litrów odkąd akwa mi dojrzalo. Teraz tez nie, mysle ze wieksze ma to znaczenie przy odpalaniu nowych wkladow, nie musze spuszczac wody bo uklad zalacza sie kilkanascie razy dziennie a nie raz na 2 tyg. przy robieniu wody do zbiornika dolewki... Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
Jerry 0 Zgłoś odpowiedź Napisano 15 Maj 2009 Smithpl - tak, chciałem czujnikami odcinać zasilanie 12V które miało sterować przekaźnikiem. Łącząc to wszystko szeregowo miałbym chyba dość pewny i raczej mało zawodny układ. W dolewce jaką kupiłem w AquaMedic właśnie na takiej zasadzie było doprowadzone zasilanie do pompy. Prąd wejścia sterującego przekaźnika to zgodnie ze specyfikacją 10mA/15V więc nic nie powinno się dziać. Mam nadzieję....:good: Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
smithpl 1 Zgłoś odpowiedź Napisano 15 Maj 2009 a to tak, czyli jeden przekaznik steruje drugim to OK, myslalem ze chcesz prad zaworu przepuszczac przez kontaktron :-) Pamietaj jednak ze bedziesz sie borykac z problemem klikania zaworem. Dolewki oryginalne AM i paru innych producentów sa w skrócie do... bani :-) Nie posiadaja zwloki zalaczenia i wylaczenia ( opoznienie ) co powoduje klikanie jezeli umiescisz czujniki w komorze ktora faluje ( z doswiadczenia wiem ze nawet nie znaczne bujanie daje taki efekt ) lub i mega czeste zalaczanie sie pompek dozujacych mimo iz spokojnie mogly by rzadziej pracowac Ja troche walczylem aby zrobic sobie zwloki zalaczenia i wylaczenia po 10 sek. Dzieki temu dolewka wlacza sie jak czujnik przez 10 sek wskazuje za niski poziom i dolewa 10 sek dluzej niz impuls z czujnika. Efekt - nie klika i rzadziej sie zalacza .. Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
Jerry 0 Zgłoś odpowiedź Napisano 15 Maj 2009 Ma to oczywiście sens... ale ja nie dłubię w elektronice już od tak dawna, że moje rozleniwione szare komórki nie dały by rady tak skomplikowanemu układowi:wink: Elektrozawór będę miał w kotłowni więc klikanie mi kompletnie nie przeszkadza. Nie ukrywam, że dodatkowo liczę na bezwładność jaką się wykazuje zawór pływakowy. Różnica poziomów między załączeniem a wyłączeniem kontaktronu w zaworze pływakowym będzie musiała chwilowo wystarczyć by to klikanie nie było zbyt częste. Ponieważ w akwarium pompy obiegowe nie będą podłączone przez żadne urządzenie stabilizujące więc każde "wahnięcie" w sieci energetycznej będzie powodowało minimalną zmianę poziomu wody w sumpie, ale ostatnia komora jest na tyle duża, że nie powinno być tragedii. Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
Piotr34 1 Zgłoś odpowiedź Napisano 16 Maj 2009 mysle ze wieksze ma to znaczenie przy odpalaniu nowych wkladow, nie musze spuszczac wody bo uklad zalacza sie kilkanascie razy dziennie a nie raz na 2 tyg. przy robieniu wody do zbiornika dolewki... Wszystko jasne. Dzięki! Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
Jerry 0 Zgłoś odpowiedź Napisano 18 Maj 2009 Dziś cały zamawiany w sobotę towar do mnie dojechał i uruchomiłem automatyczną dolewkę z filtra RO Generalnie działa, ale bezwładność systemu jest bardzo duża. Od momentu gdy zawór się otwiera trzeba poczekać kilkanaście sekund by woda zaczęła kapać. Po niecałych 30 sek. leci miarowo. Z kolei po zamknięciu zaworu trzeba poczekać około 1.5 minuty by woda przestała lecieć ciurkiem. A po upływie niecałych 3 minut już nawet nie kapie. Zastanawiam się skąd aż taka bezwładność i chyba coś mi się zrobiło z moim filtrem. :smile: Po zamknięciu zaworu od dopływu wody, dalej jest upływ do ścieku. Po kilku minutach ucieka około połowa wody z kubełków z wkładami. Nie mam pojęcia dlaczego tak się dzieje. Może ktoś ma jakiś pomysł co jest nie tak ? Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
smithpl 1 Zgłoś odpowiedź Napisano 18 Maj 2009 Jerry, to w sumie lepiej - masz problem z klikaniem rozwiazany :-) a co do uciekajacej wody, zobacz na moje fotki, daj osmozy ponad kubelkami prefiltrow i DI PS> Po za tym , ty masz ograniczniki na wyjsciach sciekowych z filtrów RO ? PS2> tydzien bawie sie juz z dolewka bezposrednia z RO i wlasnie rozbieram stara instalacje oparta o baniak 20Litrow... teraz jest super :-) Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
Jerry 0 Zgłoś odpowiedź Napisano 19 Maj 2009 Smithpl - to fakt, problem z klikaniem rozwiązał się sam Mam ogranicznik ściekowy i jest na nim napisane 420 Na początku myślałem że to coś nie tak z ogranicznikiem. Wczoraj siedziałem do północy i udało mi się stwierdzić jedną rzecz. Jak rozcinałem rurkę doprowadzającą wodę do pierwszego wkładu filtrującego to nieco go zapowietrzyłem. Potem zapowietrzyła się cała instalacja i nie mogłem sobie z tym poradzić. Wszystkie media filtracyjne mam w kubełkach (nie filtry liniowe) i zaobserwowałem, że jeśli wkłady są mokre i zapowietrzone to wlatująca do kubełka woda nie wypycha z niego całego powietrza. Poziom wody w kubełku podnosi się tylko do pewnego momentu a potem to już to sobie jakoś tam przesiąka i woda leci ale słabiej, głośno chlupie i po zamknięciu zaworu na wejściu filtra zasysa skądś powietrze i z kubełków z filtrami ucieka wtedy woda. Kubełki muszą być zalane do pełna by to poprawnie funkcjonowało. Znalazłem sposób na ich odpowietrzenie przy okazji zalewając nieco kotłownię Jak wrócę do domu to sprawdzę ze stoperem w ręku bezwładność odpowietrzonego systemu. Myślę, że dodatkowym problemem jest u mnie odległość od kranu do wiszącego pod sufitem filtra RO i potem z filtra do sumpa. Każdy odcinek rurki to ok 5 metrów. Niestety w moim przypadku nie dało się tego inaczej zamocować. Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
smithpl 1 Zgłoś odpowiedź Napisano 19 Maj 2009 to pewnie to - ja mam 20cm od rury :-) ale jest i inna metoda prosta i powszechnie stosowana :-) zakup sobie cisnieniowy zbiornik 5l na wode RO + rozdzielacz. Tak jak to sie robi przy klasycznych ukladach filtracji wody z RO do mieszkan. wtedy bedziesz mial zaly czas baniak z 5l wody RO. I to bedziesz dozowal... http://www.sklep-rainbow.pl/index.php?p484,zbiornik-systemow-ro (tylko mniejszy) http://www.sklep-rainbow.pl/index.php?p408,zawor-czterodrogowy-systemow-ro i to jak masz spadki http://www.sklep-rainbow.pl/index.php?p436,zawor-zwrotny-systemow-ro Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach