-
Zawartość
124 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
Zawartość dodana przez Geralt
-
Adam i właśnie o to mi chodzi. Każdy jest inny, a wszyscy jesteśmy ułomni. Ja w każdym bądź razie bez specjalnych technik socjologicznych uzyskuję to co chce Inmar. Chociaż znam też kilka osób bez wad Ich też akceptuję.
-
Hm, muszę trochę stanąć w obronie. Ja robię zakupy w sklepie w Zabrzu od pół roku. Z racji mojego małego doświadczenia nie pozwolił bym sobie na to bym był obsługiwany nazwijmy to spontanicznie Większość klientów, nie tylko ja jest obsługiwana pojedynczo. To tak z moich obserwacji. Natomiast zauważyłem, że obsługa nie jest nachalna. I pewnie jakiś zespół zachowań klienta, który może spowodować, że nie będzie obsłużony na raty. Jak planuję przyjazd do sklepu, a też mam daleko to wiem że 4 godziny mam zajęte. W sklepie czekam spokojnie wybieram, pytam itd. W moim modelarskim hobby jest tak samo. Wyjazd do sklepu też trwa kilka godzin Ale może ja jestem po prostu flegmatykiem
-
Akwarystyka morska będzin-syberka
Geralt odpowiedział lysy2311 → na temat → Sprawy regionalne. Spotkania, imprezy.
Kolejny - Jaworzno -
A ja jeszcze zamierzyłem tutaj
-
Sorry, ale za niczym się nie ukrywam. Zdjęcie mojej osoby jest koło mojego nicka. Napisane jest skąd jestem nazywam się Paweł Mętelski, wystarczyło spytać. Zawsze jak dzwonię np. do Waszego sklepu przedstawiam się imieniem i nazwiskiem. Nick to ogólnie przyjęta forma na forach. Geralta można znaleźć przynajmniej na kilku pod tą samą osobą. Natomiast co Pana poza przemiłym imieniem misia (o ile o to chodzi w niutusie) identyfikuje? Nie informuje on o niczym, nawet o tym, że to naprawdę właściciel sklepu. Co do złości to tylko krowa nie zmienia zdania, a ja w taki sposób zostałem potraktowany w Pańskim sklepie dwa razy. O nie jak najbardziej przecież napisałem wystarczy informacja. Ale jeżeli ja pytam obsługi czy mogę coś z tego akwarium kupić i otrzymuję pozytywną odpowiedź, to nie oczekuję za pięć minut zmiany decyzji. Czemuż to pracownica nie potrafiła odpowiedzieć co mam zrobić by Pana spotkać w sklepie? Czasami są po 14 w sobotę jak nie jadą do Krakowa (nie dosłownie ale taki był sens wypowiedzi) Skąd wniosek, że ów sklep już nie istnieje? A co jeżeli ja sprzedałem go w czasie swojego wielkiego rozkwitu? Życie się różnie układa i gwarantuję Panu, że sklep ten został przekazany innemu właścicielowi w epoce rozkwitu i zysku. A ja jestem szczęśliwy z zakupów w Zabrzu, gdzie rozumie się co znaczy klient i wcale nie tęsknię za zakupami w Jaworznie. Tylko czasami w człowieku odzywa się taka regionalna więź by wspomóc społeczność lokalną. Potem człowiek jest karany takim olewactwem. Ale skoro tak dobrze idzie Państwu interes to moja wypowiedź nie zaszkodzi. Dziwi mnie, że poświęcił Pan czas na odpowiedź, która w żaden sposób mnie nie satysfakcjonuje, a ja osobiście rozumiem ją jako Pańską arogancję i dalsze dyskryminowanie mnie jako Waszego klienta.
-
@hajtaler pech nie pech. Nie chce mi się opisywać wszystkich moich odwiedzin w temacie morszczyzny. Na początku było w miarę dobrze, ale ostatnio coraz gorzej. Taka stroma równia pochyła.
-
He, he, ale doleję oleju do ognia :ok: A co jak przeczytam taką kartkę, albo co lepsze wiem co chcę kupić, tylko sprzedawca nie chce sprzedać? Bo ja w tym sklepie byłem w takiej sytuacji. Którego zonthusa nie wskazałem, pracownica dzwoni do szefa by spytać czy może sprzedać. Ludzie w nosie mam to czy mam pieniądze czy nie. Byłem klientem tego sklepu od początku jego istnienia, nawet w poprzedniej lokalizacji. Artur_89 o ile to Twój rok urodzenia to możesz pamiętać o ile wiesz, gdzie jest Jaworzno . Jeżeli zatrudnia się profesjonalnego sprzedawcę to powinien znać stałego klienta, tym bardziej, że w 90% wizyt moich w tym sklepie to sobota około południa. Wiem bo sam miałem kiedyś sklep i sam sprzedawałem, takich klientów pamięta się już góra po trzeciej wizycie, o ile między nimi nie ma roku przerwy. Wracając do meritum, wskazuję towar który chcę kupić i kupuję, a jak to nie jest na sprzedaż to ma to być napisane. Bo w końcu po trzech próbach, jak pytam sprzedawczyni to co mogę kupić to wzrusza swoimi młodymi ramionami i pląta się, bo przecież wie skałka nie jest tania, jest klient który chce kupić, a ona nie wie co robić. To nie to samo co sprzedać skalara za piątaka. Podsumowując winni są tylko źle zarządzający właściciele. Jeżeli chcą mieć sklep z morszczyzną to albo tam będzie fachowiec, albo go nie będzie, albo będzie sklep, albo go nie będzie
-
Tak to po lewej w skrzynce to zegary. Pięć kupiłem na allegro używanych, ostatni szósty w sklepie z elektroniką - nowy. Koszt jednego zegara to ok 30 zł, plus skrzynka chyba 18, trochę drutów, wiedzy ja to podpiąć.
-
Obiecane zdjęcie. Przed sumpem jest zbiornik do podmiany, normalnie służy jako graciarnia na wszelki sprzęt nie tłukący się a potrzebny by był pod ręką Na zbiorniku na dolewkę przechowuję informacje co kiedy mam podmieniać i uzupełniać, itd. Teraz w sumpie jest węgiel i wata filtracyjna. Początkowo w sumpie miałem mieć skałę i coś np. niewielkie DSB, ale skończy się chyba na Pelletach bo jak na razie ten system filtrowania wygląda zachęcająco.
-
Dno akwarium jest na wysokości ok 140 cm. Więc nawet niska osoba ma na wysokości głowy. Wysokość ścianki była podyktowana wysokością lodówki. Na całe szczęście większej nie potrzebuję Setup jest teraz rozbudowany o dwa zbiorniki dolewkę i podmianę. Zrobię zdjęcie i wrzucę. Całość będzie zabudowana przy okazji zmiany mebli w kuchnii. .
-
@Victor Odpieniacz pierwsza klasa. Jedno co bym chciał to żeby bąbelki nie szumiały:biggrin:, ale to chyba nie jest możliwe.
-
Uzupełnienie po wizycie 27 marca 2010 Teraz mogę się wypowiedzieć dokładnie w temacie morskiego zakupu. Otóż pojechałem wczoraj, bo mam dojrzewające akwarium, kupić jakieś małe skałki z zonthusami lub czymś innym, a wytrwałym. I o ile jak już wyżej pisałem nie liczyłem na znajomość i pomoc personelu to gały mi wylazły jak okazało się, że co bym nie wybrał to nie mogę kupić. Na każdy wskazany okaz pracownica dzwoni do Szefa, a on mówi, że nie sprzedaje tego okazu. Widziałem może tylko kilka akwariów ekspozycyjnych, ale to z zanthusami do nich nie należy. W ogóle to miło mi, że jestem szmaciarzem który chciał kupić coś za 150-200 zł. Ja do tego sklepu więcej nie pójdę, chyba że zostanę przeproszony, albo będzie tego wymagało zdrowie moich podopiecznych w akwarium.
-
Myślałem, że czytanie wystarczy, ale muszę jednak zasięgnąć opinii. Mój baniak to 140x60x50h + sump ok 80l. W niedzielę zasoliłem akwarium solą Koral Korallen-Zucht. Wsypałem 17,5kg co daje mi gęstość 1,023. Wodę mieszają mi dwie JVP-201, a obieg mam 1000 l/h. Nadal mam mętną wodę, a na dnie taki drobny pyłek. W kominie czy sumpie woda jest klarowna. Czy to jest normalne, czy może mam pompy wyłączyć, albo jakiś filtr zastosować.
-
Nie miałem czasu napisać, ale już jest wszystko dobrze. Dla potomności warto powiedzieć, że pompy do rozpuszczenia soli dać na dół, włożyć skałę i się wyklaruje :spiteful:
-
Grzałka chodzi temperatura jeszcze przed wsypaniem soli 25.5 st.C +/- 0.5
-
Jedna pompa jest przy dnie druga 15 cm poniżej lustra wody. Przymocowane są na bocznych ściana i tak ustawione by nie dmuchały prosto na siebie.
-
A mnie się wydaje, że to jest podejście socjotechniczne jakie diody są używane w lampach. inną drogą ostatnio na pchlim targu słyszałem, że diody co dzień świecą o 1,26543% lepiej, ale tylko w dni parzyste w pozostałe tylko 0,34265%, ale w soboty, niedzielę i święta odpoczywają i świecą jak świecą
-
Nie mogę nigdzie znaleźć argumentów więc może pomożecie mi podjąć decyzję. Zamierzam założyć sobie solniczkę o wymiarach 140x50x50. Na początek będzie to pewnie jakaś skromna imitacja rafy, czegoś mało wymagającego i kilka rybek - zbieram jeszcze rozumki czytając między innymi to forum, co mogę wybrać. No, ale może do rzeczy. Wydatki są niebagatelne, dla tego szukam jakiś argumentów przemawiających za kupnem czterokrotnie droższego zbiornika z Opitwhite. Na forum tym jest wielu znakomitych akwarystów z pasją. Jakich argumentów byście użyli by przekonać do zakupu Opti? A może lepiej Float? Jak wygląda sprawa z właściwościami fizycznymi Opti? Jaka jest odorność na zrysowania? Co należy robić inaczej niż z Float-em - oczywiście oprócz płacenia
-
Trochę temat odgrzebię. Planuję zakup odpieniacza Bubble-Magus BM-NAC6A. Interesują mnie opinie jeżeli ktoś go posiada lub posiadał. @Smith czy za tym, że pompa jest poza stożkiem odpieniacza kryje się jakiś większy sens poza łatwością rozbiórki?
-
Dzięki @nika. Twój opis czytałem, ale wybacz od 3 miesięcy czytam i czytam i czasami myślę, że już nic nie rozumiem. A tak szybkim zdaniem stała się jasność
-
To mogę spytać @nika, skoro wszystko fajnie działa to po co robić baling? Takie pytanie początkującego, nie bijcie
-
No cóż Zenku rozumiem Cię doskonale. Ci ludzie co tam sprzedają są w dojrzałym wieku więc pewnie ten kontakt mailowy może stwarzać problemy, chociaż kogoś młodego też tam widziałem. Nie pozostaje nic jak pisać również opinie negatywne, zapewne te informacje do nich dotrą, a wydaje mi się, że na pewno informacje takie wezmą sobie do serca.
-
Byłem w sklepie w Zabrzu i przeżyłem szok. Pewnie z racji, że jeszcze mało w życiu widziałem, ale w stosunku do sklepu w Jaworznie zupełnie inna liga, a darzę ten sklep dużą sympatią. ERybka przede wszystkim nastawiona jest w 100% na morszczyznę. Może trochę było nie porządku, jakby dopiero co towar przywieźli i zostawili prawie na środku sklepu, ale poza tym dech zapiera. Ogromne zbiorniki pełne życia w ekspozycji, pod ścianami akwaria kwarantannowe dla ryb. Sklep internetowy przeglądałem wielokrotnie i ceny jakoś mnie nie zachęcały do odwiedzenia sklepu. I tutaj ogromne zaskoczenie. Wycena akwarium dla mnie w super cenie. Nie będę robił anty reklamy, ale za zaoszczędzone pieniądze w stosunku do ceny w Jaworznie mógłbym przywieźć akwarium z Zabrza taksówką pewnie ze dwa razy. Piasek, który kupiłem powiedział bym normalna cena, pewnie można znaleźć drożej, taniej nie znalazłem :smile: . Kolejna zaleta to wiedza pracowników i bardzo miła obsługa. Czego nie spytałem to miła odpowiedź i bez ścieminia :smile: Wątek odnośnie sklepu przeczytałem cały i nie rozumiem czemu mogą mieć negatywne opinie. No, ale zobaczę, czas pokaże bo dla mnie będzie to podstawowy sklep do zaopatrzenia.
-
Kup sobie w Castoramie, czy czymś podobnym, cienką pleksę. Taką by się łatwo wyginała, grubo poniżej 1 mm grubości. Sprawdź sobie na kawałku czy klej delikatnie rozpuszcza ją. Wytnij łatki, które zakryją całe pęknięcia. Odpieniacz i łatki przemyj denaturatem lub spirytusem, by odtłuścić. Posmaruj klejem i mocno dociśnij jednocześnie owiń miejsce klejenia nićmi i pozostaw na 2-krotny czas schnięcia kleju opisany w jego instrukcji. Jeżeli pleksa nie będzie się gięła możesz ją uformować nad mocną żarówką bądź w elektrycznym piekarniku, ale to jest bardzo trudne dla niewprawionego by wyczuć moment "płynięcia" jedyny słuszny do formowania pleksy. Uwaga nie poparzyć się przy tym lub co gorsza nie przedobrzyć bo pleksa może się nawet zapalić. A tak na podsumowanie to najważniejsze jest by dobrać właściwy klej. Klejenie tworzyw sztucznych polega na delikatnym rozpuszczeniu obu klejonych elementów. Inne sposoby klejenia to tylko chwilowa prowizorka.
-
Ja kiedyś kupiłem do akwarium (słodkowodnego), bo córce się podobał, figurkę żółwia. Efektem było prawie całkowite załamanie zbiornika. Proszę się nie śmiać dKH miałem 36, a najgorsze to, że nie od razu zajarzyłem co jest powodem (figurka była kupiona w sklepie zoologicznym). Wystarczyło żółwia eksmitować i po miesiącu i kilku podmianach wróciło wszystko do normy. Od tego czasu nie stosuję żadnych wynalazków.
