Skocz do zawartości

Lemon

Użytkownik
  • Zawartość

    24
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez Lemon

  1. Lemon

    Hanna 713 wadliwe odczynniki

    patrzę właśnie na nią... i jednak się nie zdecyduję... jakaś za duża:) wg. mnie jest to mocno zawodny sprzęt... ale miałem kiedyś ROWĘ za skromne 200 zł, która notorycznie PO4 pokazywała 0,04 - 0,00 - więcy byłem "spokojny", acry też... były pięknie wybarwione w brązach... dopiero badanie w sklepie pokazało wynik 1,16... cóż...musiałem strzelić focha na wszystkie ich produkty
  2. Lemon

    Hanna 713 wadliwe odczynniki

    Robi... bo Ty z "zaświatów" jesteś u nas tylko z Ruminii są i bywają różne... w składzie i wyniku... ale dobra wiadomość jest że te walnięte zawsze wskazują wysokie wartości... za duże do tego co jest
  3. Lemon

    Hanna 713 wadliwe odczynniki

    masz walnięte szaszetki... tak miałe kilka razy.. jeżeli proszek nie jest idealnie biały, to wywal do kosza, albo reklamu tam gdzie kupiłes... w erybce mówili, że wezmą bez problemu
  4. Lemon

    biokulki

    podsumowując.... bo nie mogę się oprzeć biopaletki są za***iste ponieważ: ad 1. sprzedają je w AMERCYCE - a tak jak już coś jest to jest po prostu SUPER za***iste:) ad 2. on WIE... bo ma trzecie oko skrywane pod grzywką... OKO WIEDZY I PRAWDY, zgłębił tajemnice nikomu niedostępne.... ot... moc osiemnastego kręgu wiedzy niedostępnej...kręgu szmitowego...
  5. Lemon

    biokulki

    coś innego miałem na myśli... ale ... z etnograficznego punktu widzenia to wszystkie mądrości życiowe zostały już powiedziane, np. w formie przysłów... np. wpadniesz wśród wrony... kraczesz jak one:) bez urazy!!! z psychologicznego punktu widzenia to operujemy stereotypami, np. niemieckie = wysoka jakość i niezawodność - jak choćby ostatnio się okazało to tylko mit:) podobnie jak wysokie standardy USA:) ale w temacie - ja się cieszę że wróciłem do zeovitu
  6. Lemon

    biokulki

    wszystko co AMERYKAŃSKIE oznacza więcej niż tylko produkt made in usa... to styl życia i sposób myślenia i wiara w WIELKĄ AMERYKĘ... z antropologicznego punktu widzenia patrząc na zagadnienie. co do "kulek" temat jest prosty: 1. jednym wyszło, innym nie wyszło 2. jedni wrócili do zeovitu, inni nie, itd... to obala komunikat marketingowy jaki na początku towarzyszył wprowadzeniu produktu, że są proste, bezobsługowe, itd... ja wróciłem do zeovitu, a na niepowodzenie z kulkami mogło się wiele złożyć... zły test, wymiana światła, zła sól, dwie kulki za bardzo podskakiwały, nie miałem specjalnego reaktora ze 150USD ....albo lipne kulki...
  7. Lemon

    biokulki

    w sumie ciekawa uwaga, logicznie rozumując oparta głównie na tzw. amerykańskim micie, że wszystko co AMERYKAŃSKIE jest najlepsze... uwaga moja nie dotyczy samych "kulek-pellets, itd"...
  8. Lemon

    Ledy vs HQI

    Tomasz, trochę zbiłeś mnie z tropu swoimi kolorami:) dlaczego uważasz że ledy powinny być tylko w koronie? w końcu wszyscy mają lampy typu "otwartego"... dodatkowo lansujesz rozwiązanie 1 i więcej W na litr.... Morog - ogólnie kalkulacja kosztów zależy też od rodzaju mieszkania... jak zimą w bloku grzeją na maksa i masz 24-25 st. to grzałka i tak będzie zbędna. Tak na marginesie to np. antiasy bardzo fajnie wyglądają pod ledami...
  9. Lemon

    Ledy vs HQI

    Tomasz, wszystko fajnie, tylko: 1. jak taka lampa samoróbka wygląda nad otwartym akwarium? 2. jak wybarwią się pod nią same np. acropory? Co do kosztów to wiadomo że ledy są relatywnie tanie w wersji diy i drogie w innej....
  10. Lemon

    Ledy vs HQI

    "LED to wspaniała technologia w domu zamiaast żarówek a nie w akwarium. Chyba że sam sobie zrobisz to po kilku latach się zwrócą" Sławek chyba dzisiaj mam problem z myśleniem... co chcesz przez to powiedzieć?
  11. Lemon

    Ledy vs HQI

    dzisiaj sprawdzałem pobór prądu na hqi 2 x 150 balast magnetyczny - i było 326... tak się zastanawiam nad zmianą na 250W co da jakieś 550w - ale przy założeniu, że będzie się świecić na maksa np. 6,5-7 godzin a resztę T5 to nie powinno być masakry dla odmiany same ledy w szczycie to tylko 260W porównanie na żywca nad jednym baniakiem daje lepszy ogląd sprawy!!!
  12. Lemon

    Ledy vs HQI

    Szkoda:( morog jak chcesz to wpadaj... możemy też do testu powiesić hqi ale w wersji 150 w. Jak masz same t5 to już będzie komplet:)
  13. Lemon

    Ledy vs HQI

    Konradek a może masz same T5 tak z 8 x 54 ??? bo w końcu testy oświetlenia robię i tej do szczęścia mi brakuje.
  14. Lemon

    Ledy vs HQI

    ja ma i miałem 2 x 150hqi plus 4 x 54w
  15. Lemon

    Aquarama 2011 Singapur vs eRybka

    idźcie do kenko spa na masaż - rewelacja plus 30 min moczenia nóg w wodzie z rybami. Polecam!!! A.
  16. Lemon

    PO4X4 - nowy produkt do usuwania fosforanów

    apropos czytania ze zrozumieniem.... tak na marginesie .... to biznes holenderski....ktryć jest polskim ogniwem... chyba... Ponieważ to drugi, "rewolucyjny" produkt, tym razem fajnie by było gdyby producent i dystrybutor bardzie przybliżyli kilka istotnych szczegółów... taka refleksja bo doświadczeniach z innym magicznym produktem...tego samego producenta i dystrybutora...
  17. Lemon

    LED - zrób to sam

    Sławek, dziękuję za informacją.
  18. Lemon

    LED - zrób to sam

    Witam, mam geissman infinity 2 x 250 hqi. Czy uważacie że da radę przerobić ją na ledy tak z 200 w? Czy ma to sens? Czy lepiej zrobić/kupić nową? Pozdr. Adam
  19. Lemon

    "BUJ" o prawdę!!!

    pozwolę sobie na krótki komentarz... 1. mój post nie miał na celu poszerzenie wiedzy akwarystycznej... co najwyżej wiedzę o "życiu" 2. nie jest też "głosem" w dyskusji o BP 3. nie podważa też kompetencji akwarystycznych kogokolwiek, ponieważ nie dotyczy on technik akwarystycznych, ale MARKETINGU akwarystycznego 4. nie jest też "trollowaniem" - cokolwiek to znaczy 5. w błędzie jesteś stooodent, że rozmowa taka powinna być prowadzona na PW. Pozdr. Adam
  20. Lemon

    "BUJ" o prawdę!!!

    .... czyli kilka słów o umiejętnościach "merketingowych" naszych lokalnych dystrybutor i producentów Rozgrywająca się ostatnio ledowa "wojna" skłoniła mnie do krótkiego podsumowania umiejętności marketingowych lokalnych dystrybutorów. Przez umiejętności rozumiem wykorzystanie forum jako medium społecznościowego, tzw. social media do kształtowania odpowiedniego przekazu informacji produktowej. Jako studium przypadku wybrałem "burzliwą" historię biopellets. Wszystko zaczęło się idealnie. Temat wywołany naturalnie, ba... nawet z ZAGRANICY!!!, przez - jak pamiętam - Grzegorza D. Napięcie rośnie. "Wybucha" pierwsza bomba.... już za chwilę będą dostępne w Polsce. Tą rewelację dostarcza ABSOLUTNY guru - ekspert A. Więcej... nawet stosuje te magiczne kulki (albo za chwilę zacznie - bo pamięć moja tak głęboko nie sięga).Co więcej informuje, że być może lokalny dystrybutor ... tak, tak - jest już taki - pan KT znajdzie chwilę czasu i coś napisze. I... o dziwo... znalazł trochę czasu:) i opisał produkt. według tłumaczenia ulotki producenta. Do tej pory wszystkie ruchy były prawie idealne. Temat sam się pojawił, podniecenie rosło, jest ekspert, który jest szczęśliwy ze korzysta z tego produktu. Do tego dystrybutor - też ekspert, też szczęśliwy. Potem już tylko gorzej. Pewnym wypaczeniem był schemat, pan A. na forum informuje, że być może pan TK znajdzie chwilę czasu. Ojej pan TK zawsze znajduje czas. BŁĄD - pan TK powinien być non stop na forum. Forum to jedyna sensowna forma reklamy produktu!!!. Ale pan TK woli być nieobecny. ??? Na tym zakończyła się rola ekspertów. Brak sensownych informacji dostarczanych na bieżąco, np. jak przejść z zeo na BP, jakie ilości stosować, itd. Ogólnie produkt pozostawiony sam sobie. Podobnie jak niezadowolenie z jego efektów. Gdzieś, przez przypadek można wyczytać, że ekspert miał problem z dobraniem ilości - za dużo, że LPS nie chcą, a na mieście MÓWI się nawet, że ekspert nigdy ich nie stosował. Ogólna ocena - początek bardzo dobry, ba... IDEALNY, prowadzenie klientów już bardzo słabo. Ale nasza historia marketingu i pijaru paletkowego dalej się rozwija... Kolejny ekspert pan P, alias NR, ma wątpliwości co do własności BP. Wyraża je publicznie na forum. Pan dystrybutor KT wdaje się w tonie pyskówki - BŁĄD - w udowodnienie swojej przewagi technologicznej. Na dowód przytacza ogólnikowe informacje o testach porównawczych. Z merytorycznego punktu widzenia dowód nic nie wart. Same puste słowa. Pana P. to jednak nie przekonuje, jest sceptyczny. I słusznie!!! Ale czy pan P. walczył o PRAWDĘ? I tu kolejna "BĄBA" - pojawiają się nowe magiczne kulki o złowrogiej nazwie SS (lekko wyśmianej za granicą). Produkt owiany WIELKĄ TAJEMNICĄ. Czy on z marsa? a może z wenus? Kto za nim stoi? Może Zenon? Na prośbę spragnionej nowości i doskonałości gawiedzi, dowiadujemy się od pana P, który handluje tą TAJEMNICĄ, że to NIE ON!!! Ojej... to kto? To dość ko(s)miczna sytuacja w dobie internetu, wyszukiwarek, itd. Wszystkie znaki wskazuję, że magiczne SS jakoś nie z wenus a z bałtyku pochodzą, pewnie przemycane przez port Gdyński. W tym wypadku ignorancja marketingowa i pijarowa pana P. jest na najwyższym poziomie. Zaczął dobrze - poprosił konkurencję o rzetelną informację. Konkurencja się lekko zapieniła i nic nie dostarczyła. a w końcu była szansa na WOJNĘ O JAKOŚĆ!!! Dalej już bez komentarza. Panowie, wystarczy poczytać trochę, albo jakiś 2 dniowy kurs zaliczyć!!! Jest raptem kilka złotych zasad funkcjonowania forum i na forum. I bynajmniej nie jest nią wystawianie RYCERZA PRAWDY, czy banowania i unikania kontaktu, czy tajemniczego znikania tematów o innych. Pozdrawiam, Adam
  21. Lemon

    "BUJ" o prawdę!!!

    Natan, w związku z posiadaną wiedzą na temat komercyjnej obecności w mediach społecznośiowych pozwoliłem sobie na małe "case study" METODOLOGII kampanii (bo tak ją chyba należy nazwać) wprowadzenia na rynek BP. Można ją było zrobić w zgodzie z prawidłami lub NIE. Forum to specyficzne narządzie i można je albo bardzo efektywnie wykorzystać, albo strzelić sobie w kolano. dodam, że niniejszą "analizą" chciałbym osiągnąć poprawę jakości oferowanych informacji przez producentów/dystrybutorów Pozdr. Adam
  22. Lemon

    Brazylijska akwanowela

    system wygląda idealnie, czysto, bez nieestetycznego komina, itd.... też mam "rurki" wypuszczone ze spodu, wypływająca woda miała na dole dmuchać na skały... niestety system nie jest bezpieczny. Po jakimś czasie zapychają się zawory zwrotne (oczywiście bez sprężyny - co osłabia ich działanie ale ustawione pionowo) i woda ląduje na dole... chyba, że mam źle przemyślany system
×