-
Zawartość
153 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
Zawartość dodana przez dudu
-
Rozmawiałem z przedstawicielem tej firmy z 1 postu i dowiedziałem się kilka rzeczy. Wersja z regulowanym czasem 1-99 min. nazywa się BT-4a. Częstotliwość PWM to 103Hz. Niestety napięcie sygnału PWM jest takie jakim zasilimy sterownik. Więc żeby nie robić osobnego zasilacza do sterownika należy użyć stabilizatora napięciowego 5V. Jest tez drugie wyjście. Pan od sterownika mówi że na płytce jest miejsce gdzie sygnał PWM jest w standardzie TTL. Autor drivera napisał mi że częstotliwość sygnały PWM tego sterownika jest wystarczająca do sterowania jego driverem (na jego stronie jest info że ma to być 100Hz). Trzeba tylko na wyjściu drivera dać filtr RC aby można było sterować w zakresie 0-100% wszystko jest na stronie autora drivera.
-
No dobra a jaki polecasz zasilacz do tego? U mnie w końcu będzie łącznie ok. 20 diod na 3 driverach. Potrzebowałbym więc zasilacza 35V i ok. 3-4A (to już z zapasem na przyszłość). Bo nie mogę znaleźć odpowiedniego a na elektrodzie to schematów od cholery tyle że na warsztatowe, laboratoryjne. Strasznie duże te ich zasilacze.
-
Tylko sobie wyobraź że kupujesz ledy (od Przemka lub z innego źródła) a po roku okazuje się że to szajs. Jak byś się czuł wiedzą że wydałeś parę tyś. na tandetę? IMO należy podejść do tego na luzie.
-
Praktyka ma duże znaczenie. Dlatego w dzisiejszych czasach murarz bez wykształcenia zarabia więcej niż absolwent po różnych studiach z kilkoma tytułami.
-
Co do napraw telewizorów itp. rzeczy to przytoczę wam pewną sytuację z czasów gdy maiłem praktykę w jednym z autoryzowanym serwisie elektronicznym. Serwis ten miał autoryzację (jak nazwa wskazuje) chyba na wszystkie firmy produkujące sprzęt elektroniczny. Pracowali tam naprawdę wyśmienici specjaliści od elektroniki. Przyszedł kiedyś klient z jakimś radiem samochodowym chyba Sony czy Kennwood (nie wiem sam) z wyświetlaczem organicznym (czy jakimś tam). Na tym wyświetlaczu wyświetlały mu się jakieś rożne grafiki (u niego akurat delfinki) no przyszedł bo mu nie pływają. No to my do niego że może ich nie karmił Gość się troch wk.... bo wydał wtedy chyba ze 3 tys. za to granie a my sobie jaja robimy. Ale do rzeczy. W panelu uszkodzony był jakiś malutki kondensatorek smd. Po wymianie wszystko odżyło. Osobiście znam kilku "wielkich elektroników" którzy rozłożyli by ręce i stwierdzili że to jest nienaprawialne. A jednak wszystko da się naprawić. Trzeba tylko chcieć i mieć Wiedzę przez duże W. Była też inna sytuacja trochę mniej fajna. Otóż przyszedł klient z uszkodzonym wzmacniaczem czy odtwarzaczem DVD (coś od zestawu kina domowego). Były to czasy gdy DVD kosztowało koszmarne pieniądze bo dopiero pojawiało się na rynku. DVD było po "burzy" więc naprawa nie była gwarancyjna. Jednemu z techników spodobał się sprzęt bo sam sobie składał fajny system kina domowego i akurat tej części zestawu mu brakowało. Klientowi powiedział że naprawa sprzętu przekracza jego wartość po poszło to, tamto i owamto i że jak chce to serwis może odkupić od niego "złom" na części. Klient dostał 100 zł i cieszył się jak dziecko (że w ogóle coś dostał) a technik dołożył chyba z 20 zł na części (+ ta 100-wa co poszła do klienta) i miał sprawny element kina domowego wart w sklepie 1500 zł. za 120 zł. Potem przyznał się że w domu większość sprzętu ma "kupioną" w taki sposób. Szef przymykał oko na to bo trafić specjalistę od elektroniki w Kielcach jest ciężko.
-
A co wy chcecie od Polonezów? Całkiem przyzwoite auta. Lepsze przynajmniej od "padaczki" czyli 126p. Jak Ci się coś zepsuło na drodze to byle jaki mechanik ze stodoły autko naprawił. Albo samemu. A taką A6? To pewnie nie wiedział by jak ja uruchomić.
-
Czyli po roku okaże się czy te ledy od Przemka są takie super. Tak samo jak te DIY. Pan Sławek ma rację że wydawanie tyle kasy na bajery z najnowszej lampy BT ex czy jak jej tam to przesada. Chyba że ktoś jest gadźeciażem i nie ma na co kasiorki wydawać. A uczucie gdy wykonasz coś samemu i działa to równie dobrze...bezcenne.
-
A jaka jest gwarancja że Przemkowe ledy nie są właśnie starą technologią? Jedynym wyjściem jest kupić/zrobić samemu i się przekonać.
-
Chyba że lampy sprowadzisz bez zasilaczy a zasilacze dokupić w Polsce z certyfikatem UE. Tylko wtedy producent może nie uznać gwarancji.
-
Moim zdaniem Marqo powinieneś jak chcesz się w to bawić ściągnąć sobie 1 lub więcej lamp na tzw. zapas. Jeśli nie chcesz się bawić w naprawy to wysyłasz w razie problemu zapasowa do klienta a uszkodzoną do chin. Spróbuj dogadać się z producentem to może ci prześle taką gwarancyjna lampę.
-
No nikt się nie wypowie?
-
Mój zbiornik ok. 36 l. (30x30x40h) w którym są 2 duże kawałki skały i 6-7cm warstwa LS oświetlają świetlówki kompaktowe 11W 10000K--1 szt.http://aqva-light.pl/shop.php?UID_c=89ce977ff701&UID=52be4d287436&UID_p=1fe23ca5320f; 11W Blue http://aqva-light.pl/shop.php?UID_c=5e00f0a8b5a3&UID=52be4d287436&UID_p=1fe23ca5320f oraz 18W Blue2 http://aqva-light.pl/shop.php?UID_c=c87bd0f083bf&UID_p=ab2c23ca6b5b&UID=52be4d287436. Łącznie 40W na 36 l (gdy jest puste szkło.). generalnie montipory rosną jako tako, parametry NO2 NO3 i Po4 "książkowe". Wczoraj doszło do małego zwarcia w skrzynce z elektronika akwarium i akwarium przez cały dzień było bez oświetlenia (od rana). Po tym zwarciu uszkodził mi się statecznik elektroniczny od 18W Blue2. Ja już uruchomiłem pozostałe oświetlenie to korale wyglądały dużo lepiej. Polipy powyciągane, nawet pavona która wyglądała nie za fajnie od razu odżyła. Kolory może nie tak fajne jak przy wcześniejszym ośw. ale akwarium ożyło. Teraz pytanie. Czy nie przesadziłem z ilością światła? Czy te dwie 11W świetlówki nie wystarczą w pełni do życia i rozwoju? Dodam że oświetlenie jest bardzo blisko korali (ok 7 cm od tafli.) a mam jeszcze odbłyśnik w postaci lustra. Aha świetlówki wymieniane co ok. 6 miesięcy. Baniak uruchomiony w lutym br.
-
Dziś dostałem maila że ledy właśnie zostały do mnie wysłane. Teraz trzeba tylko cierpliwie czekać.
-
Ja też mam taki piasek jak 78yanke.
-
Na początku napisze że mój słoik 36 l działa od lutego br. Na początku po okresie dojrzewania wpuściłem m.in. 1 szt tectusa. Jakieś 1 miesiąc temu padł. Dowiedziałem się że mógł umrzeć ze starości. Więc ok. 2 tyg. temu kupiłem nowy egzemplarz. Wszystko fajnie, długo go aklimatyzowałem, potem śmigał po baniaku (nie tak żwawo jak 1 egz. ale chodził). Wczoraj widzę że nie wychodzi z muszli. Dałem mu szansę bo może ma focha czy coś a dziś widzę że właśnie zżera go wężowidło. Parametry wody są ok. Czemu kolejny tetus mi padł? Jak one u was żyją?
-
Ja chyba zrobię ze spienionego PCV. Prosty w obróbce i tani. Przeszła mi też myśl żeby zrobić z aluminium ale dużo z tym zabawy.
-
Te radiatory w lampie co są na prowadnicach można po nich przesuwać? jak tak to fajny patent na ustawienie strumienia światła tam gdzie się chce.
-
No w sumie masz trochę racji. Naczytałem się na forach overclockingu o pastach i klejach i mi bije. Skoro robiłeś testy i nie ma różnicy to nie będę sobie życia utrudniał. Taśma firmy 3M będzie dobra?
-
Przejdzie mu. Mój miał tak samo.
-
smith chodzi mi oto że pasta przewodzi lepiej niż klej lub taśma termoprzewodząca. A im lepsze odprowadzanie ciepła tym lepiej dla naszych ledów.
-
Utworzyłem co prawda nowy topic ale napisze tu jeszcze raz. IMO najlepiej to zamocować to jakimś klejem (np. poxilina) smarując po brzegach a pomiędzy radiator a PCB dobrej klasy pasta termoprzewodzącą nałożona zgodnie z zaleceniami producenta. Wcześniej polecam wypolerować radiator papierem wodnym (ja użyłem do tego papieru 1200).
-
Czyli miałeś 10 białych, 12 niebieskich i 14 royal blue?
-
Bardziej naturalnie czyli...niebiesko. To 5 royal i 5 blue starczy?
-
No do większych baniaków extra. Jednak ja do swojego słoika zrobię na Cree. Ile radzicie dać Blue i royal blue przy 8 szt. białych? Pośrodku dam jedną UV http://cgi.ebay.pl/3-WATT-HIGH-POWER-ULTRA-VIOLET-UV-LED-LAMP-LIGHT_W0QQitemZ360209819924QQcmdZViewItemQQptZLH_DefaultDomain_0?hash=item53de2da914
-
Dobra dziś zamówiłem 8 szt. z linku z 1 posta. Zapłaciłem PayPal no i teraz trzeba poczekać na paczkę. Biorę się teraz za polerkę radiatora.
