Czyli co, 1zł na litr jest jak najbardziej na miejscu czy nie? Bo mi się wydaje, że nie do końca - można zrobić zapas soli i żarcia. Gdzie przy ogólnej zasadzie więcej = taniej(rabaty, etc). Wtedy jest jeden miesiąc gruby a kilka za sam prąd.
Tak mi się wydaję chyba, że źle to wymyśliłem:P