Dzięki, dopiero teraz mam chwilę, żeby odpisać.
Mój błąd - nie opisałem swojego systemu, więc wróżenie może nie być celne..
Obsada rybna: 3 pokolce (duży hepatus, mniejsza zebrasoma i średni lineatus), borsuk, kilka mniejszych ryb (2 błazny, mandaryn, salarias, cintrus i decora)
z bezkręgowców większych: wężowidło, kilka czyszczących (4-5), dwa debelliusy, 2 wudermani, 2 quadri
obsada koralowa raczej uboga, głównie miękkie, kilka LPS (euphylia, scolymia, fumgia, calustrea), z SPS przeżyła montipora talerzowa, kilka dogorywa
Skała: niby ze sklepu, ale określiłbym jako "z niewiadomego źródła" - kupiłem cały system (skło, sprzęt, piach i skałę) u człowieka (firma AKWARIUM FARM), który nieźle mnie osukał na kilku innych rzeczach (które wychwyciłem), jak było ze skałą - nie wiem. Miała być superaśna - ekstraśna, ale... W każdym razie do niedawna problemów z fosforanami nie miałem, raczej z azotanami. Kiedyś poprosiłem Łukasza z Acropory na oględziny i serwis i zastrzeżeń do skały nie miał.
Filtracja: "przejściowy" odpienek DIY od DarekB30 (kopia BK 200 mini) na tunze 9240.040 z wirnikiem od AIT powercone 200i (więcej powietrza pobiera i więcej wody). Bez siporaxu/polimerów/refugium/DSB.
Rowa (w ilości ok. 200 g) wrzucona do filtra przepływowego by Sebastek (z nano, ale tutaj pewnie też się udziela), bez skarpety - luzem. Filtr zasilany z obiegu, podłączony międzu pompą a akwarium (czyli na zasilaniu) z zaworem regulującym przepływ. Sam przepływ ustawiony jest tak, żeby lekko ruszać złożem. Nie wiem ile, ale jakbym miał strzelać to bym powiedział że około 200l/h.
Od pewnego czasu (pół roku?) problemy z wysokim NO3. Walka za pomocą najpierw VSV, potem wódki, teraz NO3-PO4 (Red Sea). Było (pół roku temu) powyżej 50 (a może i bliżej 100) (Salifert), jest 4,1 (czyli z azotanami tragedii nie ma) Niemniej nadal podaję NO3-PO4 w ilości 5 ml/doba.
Karmienie: aktualnie 2 kostki pożywienia od Ocean Nutrition (głównie jedna kostka artemii i jedna mysisu). Po wyjęciu kostki trafiają do szlanki z kranówą, po kilkunastu minutacj na sitko, płukanie, wytrzepywanie z wody (stukam tym sitkiem z pokarmem o ręcznik aż pokarm będzie prawie suchy), dolewam wody z baniaka i podaję pipetą rybom tak, żeby każda coś dostała. Raz na jakiś czas (1-2 w tygodniu) przyklejam kulkę jedzenia w paście od H2O cośtam, czasami podaję 1/4 łyżeczki reefpearls, sporadycznie reefbooster.
Podmiany regularnie co tydzień, 54 litry (ok. 10%) na soli Red Sea Coral Pro.
Z chemii oprócz No3-PO4 podaję jeszcze żelazo (też Red Sea) - 15 ml/doba, jodi+ (probodio) - 0,1-0,15 ml/doba, stronti+ (probodio) - 0,1 - 0,2 ml/doba i aminokwasy (reef energy A od Red Sea) - 15 ml/doba.
W drugim filtrze przepływowym 500 ml węgla aktywowanego (też rowa), w sumpie torebka z silicat clear (sera) i EcoPhos AL (wrzucony tydzień lub dwa przed wsadzeniem rowy (ale to muszę wyjąć - zapomniałem)
Teraz odnosząc się do wcześniejszych wypowiedzi w tym wątku:
Też mi się wydaje, że 200 g rowy może przyjąć bardzo dużo fosforanów (matematycznie kilogram absorbuje chyba 25g, więc...)
Co może być źródłem - zagadka. Myślałem o skale (i mam nadzieję, że to nie skała).
Czy dobrze rozumiem, że skała może "akumulować" fosforany i po "napełnieniu się" je uwalniać? Gdyby tak było - to domyślam się, że nie uwalnia ich "w nieskończoność" tylko tak długo, jak je "w sobie" ma..? czyli może się z nich "wypłukać, a rowa wychwyci to co ona z siebie wypuści, i w efekcie po4 nie będzie..? Tak matematycznie: 0,2 mg/l przy 600 litrach oznacza 120 mg w systemie, a zdolność pochłaniania rowy (deklarowana przez producenta na poziomie 3mgll przy 2000 litrów oznacza "pojemność" połowy litra na poziomie (uwaga) 6000 mg czyli 6 gramów. pomijając produkcję w moich 600 litrach i stężeniu fosforanów 0,2 mg/l wystarczyłoby.... 10 gramów rozw (matematyka). a mam 20 razy więcej! Albo źle myślę...
Przez długi czas było "w miarę ok" - przy moich niewielkich umiejętnościach szczególnie, fosforany sypnęły się w połowie sierpnia (akwarium zalane w lutym 2012). sporadycznie mierzone fosforany były niewykrywalne.
Po włożeniu rowy widziałem poprawę wśród miękkich - zoa zaczęły się ładnie otwierać, schodzący hystrix zaczął delikatnie polipować (w żyjącej jeszcze części), na talerzach białe przyrosty. Wielką mam nadzieję, że to źle wykonany test.
A jeśli skała...? Tylko jak to jednoznacznie stwierdzić? Przed wymianą wolałbym mieć pewność...