nanorafa
Użytkownik-
Zawartość
199 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
Zawartość dodana przez nanorafa
-
dobra zara zrobie Ech, termometr dociągnął do 37C, za mała powierzchnia kontaktu bańki ze spirytusem z termalpadem .... No i bez okularów do spawania to jednak ciężka robota
-
Ja jestem Leszku tego świadom i dla tego niepokoi mnie temperatura radiatora, bo zdaję sobie sprawę z tego że na diodzie może być duuużo więcej i w związku z tym (ponieważ już kontaktu podłoża mpcb do radiatora polepszyć nie zdołam - a zakładam że zrobiłem to zgonie ze sztuką klejem Arctic Silver Epoxy) chcę mieć pewność, że na tym ostatnim etapie chłodzenia diody, odprowadzam efektywnie ciepło z radiatora.
-
O ja już mam . Na radiatorze 30x20x5 cm jest 21 diod (9 XP-G i 12 RB), i nad tym kręci się wiatraczek 12cm. Termometr położony na powierzchni radiatora, między listkami, pokazuje 31C.
-
[sorki, błąd edytorski, post do usunięcia... tylko jak?]
-
Odświeżę temat. Chciałem w swojej lampie zwiększyć wydajność chłodzenia radiatora i tu akurat widzę rozwiązanie podobne do tego, które jest w Prometheusie czyli listki radiatora przykryte od góry czymś z dziurą na wiatraczek. Czy to faktycznie poprawia chłodzenie?
-
Hmm, ale jak na tym driverze ustawić 1000mA? Możliwe ustawienia to 875mA a potem jest już 1050mA.
-
O to od razu pytanie (do smithpl ?) , czy bezpiecznie jest zasilać XP-E Royal Blue, prądem 1050mA ?
-
Pomierzyłem co jest u mnie: Z zasilacza na wejściu driverów jest 27V. Na wyjściu drivera ustawionego na 1050mA, przy 6 diodach XP-G napięcie wynosi 18,6V Na wyścigu drivera ustawionego na 875mA, przy 6 diodach XP-E (RB) napięcie 19,7V (pragnę dodać że oczywiście nic z tego nie kpw. takie napięcia były i przy 24V na zasilaniu i na 27V )
-
A jaki jest spadek napięcia na samym driverze dareltek ?
-
Do pola cyny na tym sterowniku dolutowałem kawałek miedzianej blaszki + wiatraczek na wolnych obrotach a w obudowie siedzi 7 sterowników i pod każdy jest podpiętych 6 diod, napięcie na wejściu to 25V - na wyjściu nie mierzyłem. W czasie pracy daje się dotknąć "palcem" bez oparzenia. ps. Trochę zaniepokoiło mnie to co napisał smithpl "z 24v to wychodzi ci max 5 ... no moze 6 ledow w szeregu". jakie zatem napięcie dać dla 6 diod?
-
No fakt, bo to przecież pompki do spryskiwaczy. Bardzo zacny patent.
-
Na jaką wysokość (jeśli w ogóle) podnoszą wodę te pompki?
-
Absolutnie, hiper fantastic. Czy mógłbyś dać namiary (pw ?) gdzie można kupić te części: zegary, sterowniki pwm, pompy, zasilacz (kurcze 10zł!!!gdzie?). Jakieś symbole, nazwy handlowe urządzeń. edit. sterownik PWM już znalazłem Pozdrawiam
-
Większość projektów ściemnianych lamp LED jest oparta o drivery ze sterowaniem PWM, tak się zastanawiam (oczywiście po podłączeniu w końcu takiego modułu do swojej lampy), jak wygląda sprawa mrugania w "waszych" lampach, naturalnie nie jest to zauważalne gołym okiem tylko pośrednio np. na wirniku pompy cyrkulacyjnej, który nagle zaczyna kręcić się w zwolnionym tempie ...
-
Ech, tylko gdzie ja "dostanę" taki sterownik PWM ?
-
Jeden sterownik PWM, jakoś nie chciałem kombinować z "kolorem" tylko raz ustawić i powiedzieć sobie ok, tak musi być i mieć tylko miękki start/stop. Przypadkiem kolorek wyszedł baaardzo fajny więc nie mam z tym bólu głowy (na szczęście...) Co do samych sterowników, to polecił mi je ktoś z tego forum i w świetle Twojej wypowiedzi mam tylko nadzieję, że nie skracają one żywotności ledów, bo jeśli tak, to wywalę je w cholerę bo jednak koszt diod to jest 10x koszt tych driverów...
-
To są te drivery: http://allegro.pl/przetwornica-driver-led-175ma-1400ma-co-175ma-i1488135539.html A tu dokumentacja do nich: http://www.darel.elektroda.eu/index_pliki/PI2V2.pdf Jest 7 driverów w sumie, każdy zasila po 6 diod: 3 obwody białych XP-G i 4 obwody Royal Blue
-
Początkowo ten sterownik soft startu był zasilany z tego samego źródła co drivery - i wtedy był błysk przy włączeniu lampy (wtyczka zasilacza do kontaktu, zasilacz daje prąd równocześnie na drivery i bt-4an). Żeby prowizorycznie rozwiązać problem dodałem osobny zasilacz, do którego podłączyłem ten moduł soft startu , włączam go wcześniej przed włączeniem zasilacza led... oczywiście na razie wszystko z łapy rano i wieczorem, ale ile tak można... Z drugiej strony bateria zegarów i zasilaczy tez mi się nie uśmiecha... Stąd myślałem właśnie o jakimś układzie opóźniającym start driverów, wtedy mógłbym znowu podłączyć bt-4an i ledy do jednego zasilacza. Oczywiście można by nie wyłączać tego z prądu, i wtedy dać i drivery i "ściemniacz" do jednego zasilacza, przełknąć pierwszy błysk na początku i potem już będzie ok, no ale ja się upieram żeby jednak na noc odłączać to ustrojstwo od prądu...
-
Dyskusja się nie klei , zapytam o coś innego. Szukam "opóźniającego włącznika" lub układu do zmontowania, który pozwoliłby załączać drivery LED z pewnym opóźnieniem. Otóż z wspomnianym wyżej układem miękkiego startu BT-4AN mam taki irytujący problem że załącza się dość wolno, w każdym razie wolniej niż drivery do ledów. Efekt jest taki że po "włączeniu prądu" w lampie, zapalają się diody, oczywiście na maksymalnej mocy - czyli jest błysk - po nich włącza się dopiera BT-4AN, wszystko przygasa (czyli dopiero teraz pojawia się regulacja jasności) i zaczyna się miękki start. Znalazłem taki wątek na elektrodzie: http://www.elektroda.pl/rtvforum/topic872937.html i pierwszy podany tam schemat wygląda zachęcająco - bo jest prosty. Jest ktoś (nadprądowy ), kto mi coś podpowie? Pozdrawiam
-
Tak, to by raczej była niska częstotliwość PWM. Użyłem modułu BT-4AN, i on ma modulacje PWM o częstotliwości 103Hz. To chyba nie poraża....
-
Traf chciał (choć oczywiście będę utrzymywał że decyzja była przemyślana) że do zasilania lampy LED zastosowałem zasilacz modułowy, o taki: Mean Well SP-200/24 Ma zapas mocy, odpowiednie napięcie, daje radę, nie grzeje się... no właśnie nie grzeje się bo wiatraczek w nim kręci się jak opętany (to jakiś Sunon z masakryczną ilością obrotów na sekundę). Hałasuje straszne. Dałem pod niego podkładki silikonowe to wydatnie pomogło zredukować jego odgłosy, ale pozostał irytujący pisk (taki jak wydobywał się czasem ze starych telewizorów, koledzy z roczników z lat 70 i starszych zapewne to kojarzą ). Nic głośnego ale upierdliwy jak diabli. Co z tym "dziadostwem" zrobić. Ktoś używał takich zasilaczy i pokonał ich hałas?
-
Tak, właśnie to jest to co mi chodzi po głowie, tylko , chorobcia, zasilacz ma 3lata gwarancji i tani nie był, jak go tak brutalnie potraktuję dziurkaczem to pewnie gwarancję diabli wezmą. BTW, widzę arcitc cooling , jaka średnica wiatraka?
-
Ja początkowo odpaliłem wiatraczki na 9V zamiast na 12V, i już przy tym napięciu chodziły bezszelestnie, ale niestety nie tak wydajnie, radiator się grzał, a że to LEDy więc podkręciłem do 12V. Tak więc jakbym robił to jeszcze raz (tzn. jakby chciało mi się lampę wymontować i zrobić miejsce na dodatkowe wiatraczki) to raczej więcej wiatraków na wolniejszych obrotach.
-
Ja kupiłem Revoltec, taki: http://www.cooling.pl/revoltec-airguard-120x120x25mm,produkt,1183.html Nie jest głośny (tzn w opisie jest głośniejszy o 3dB od wymienionych wyżej, niby to dwukrotna różnica...), zamontowałem go na podkładkach silikonowych, dodatkowo radiator jednak waży sporo wiec ciężko jest przenieść na niego wibracje i wywołać rezonans. W każdym razie słychać go tylko kiedy podejdzie się do akwarium i zbliży ucho na jakieś 30 cm do radiatora. Czy go polecam ? ... Tu trudno powiedzieć działa dopiero 5 dni... Tak czy siak ponieważ nie chodzi w żadnej zamkniętej obudowie i drgania nigdzie się nie przenoszą więc myślę że można nie bać się i takich wiatraczków. Można by też dać kilka mniejszych połączonych szeregowo, czyli kręcących się wolniej ale w sumie dmuchających całkiem, całkiem. Problem z którym ja się zetknąłem jeśli chodzi o hałas - i to jest "poważna" sprawa na którą chcę uczulić - to zasilacz z wentylatorem, szczególnie taki typu modułowego, o ten to potrafi dać w kość uszom , ale to na osobny wątek, który zaraz założę
