Szanowny panie Sławomir Dyl - czytam tak sobie te Pana wypowiedzi i przyznam, ze mam już dość - to że Pan i Pana niespełniony kolega w akwarystycznym interesie macie złą opinię o moim sklepie - którego jestem właścicielką - nie Przemek Cybulski - tylko ja i prowadzę go wraz z kilkoma pracownikami to jest pana ogromny problem. Od jakiegoś roku za punkt honoru obrał pan sobie aby wszelkimi możliwymi sposobami oczernić i zdyskredytować moją pracę. Jako, ze swoją pracę traktuję poważnie nie mogę sobie na to dłużej pozwolić i mimo, ze trudno czasem zrozumieć co Pan pisze to nie pozwolę więcej na oszczerstwa, na nazywanie osoby mi bliskiej oszustem, na dyskredytowanie pracy moich pracowników, których szanuję, na idiotyczne komentarze dotyczące sklepu, lamp i innych produktów, których jestem współtwórcą - nie ma Pan pojęcia o mojej pracy, bo nie jest Pan moim klientem, nie odwiedza Pan mojego sklepu - chyba, ze sterczy pan z przyklejoną twarzą do szyby w weekendy ale i tak sądzę, ze nie miałby Pan podstaw do wyrażenie negatywnych opinii, nt tego co Pan widzi przez szyby. To co Pan pisze to zwykłe obrzydliwe kłamstwa - nie widział Pan naszych lamp a knuje i oczernia Pan je wraz z naszym byłym kooperantem - nawiązał Pan z nim obrzydliwy kontakt licząc na wymierne korzyści. Nie wiem co Pana tak boli - ale to wszystko ma swój cel - nie jest Pan i pana kolega w tym waszym wspólnym nieszczęściu bezinteresowni - pan próbuje tworzyć ledową konkurencję a pana kolega z miernym skutkiem próbował stworzyć konkurencję w sprzedaży zwierząt. Tak wiec nie kreujcie się na zatroskanych forumowiczów, bo po prostu wam nie wyszło. Insynuuje Pan jakieś wyroki i procesy - proszę w końcu zrozumieć, ze publiczne oszczerstwa są karalne, zarzuty, które Pan tu z taką lubością formułuje są podstawą do wytoczenia Panu procesu o zniesławienie. Już sytuacja z Niedziałkiem była dla mnie okazją do skierowania sprawy do sądu ale żal mi było na to czasu - i to był mój błąd. I druga sprawa - a może warto wykazać się odwagą i powiedzieć prosto w oczy co boli - dla dodania animuszu można sobie zabrać kolegę, a nie obrabiać .... na wspólnych spotkaniach. Skoro obrał Pan sobie taką taktykę na walkę ze mną - nie ma odwrotu, bardzo chętnie posłucham o co Panu tak naprawdę w tym wszystkim chodzi - będzie miał Pan możliwość udowodnić wszystkie swoje insynuacje przed sądem i to nie są strachy na lachy. To co Pan tu pisze czytają - na co Pan oczywiście liczy -moi klienci, moi znajomi, pracownicy i właściciele innych sklepów, z którymi współpracuję a nie mam ochoty za każdym razem udowadniać, ze nie jestem wielbłądem. Bo pniecie ciągle do sklepu i lamp a tak naprawdę chcecie dopiec Przemkowi - ale tak jak napisałam - miejcie odwagę powiedzieć mu w oczy o co Wam chodzi, a nie róbcie z tego forum swojego prywatnego cyrku. Próbujecie wciągnąć w tą swoją wojenkę innych ale przecież wiadomo, ze dotyczy to tylko Ciebie i Ciebie (wiecie na pewno kogo mam na myśli)
i jeszcze raz chciałabym podkreślić - moja odpowiedź, nie jest odpowiedzią na Pana reklamację, ponieważ nie jest Pan klientem mojego sklepu - to wszystko o czym Pan pisze to są kłamstwa, które mają zdyskredytować mój sklep. Na dzień dzisiejszy pozostaje mi tylko w ten sposób odpowiedzieć na Pana ciągłe ataki. Na dzień dzisiejszy a od poniedziałku to się trochę zmieni. I proszę powstrzymać się od odpowiedzi, ponieważ nie wciągnie mnie Pan tutaj w żadną polemikę. Na koniec - bez urazy - nie pozdarwiam.
Wszystkim innym życzę Wesołych Świąt:)Irmina