Bart
Użytkownik-
Zawartość
732 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
Zawartość dodana przez Bart
-
Z mięsożerców (potencjalnych konkurentów) to mam blazenki, pseudoathias pomaranczowy, korys zielony no i srebrzyca, poza tym to babka i acanthurus lineatus... Większe od Aurigi są Acanthurus, Srebrzyca, Korys i Babka. Auriga ma jakies 4-5 cm. Nie zmieniam wystroju akwarium, dolozylem jedynie 3 korale w przeciagu ostatnich dni. Karmie je morskim miksem, krylem, artemia... Karmie tak ze pokarm natychmiast rozdmuchuje po calutkim akwarium. Na poczatku Auriga plywala wszedzie ale obserwuje od jakis 3-4 dni ze tego juz tak chetnie nie robi.... a zawsze cos w skalach wyskubywala dzis jakos tego nie robi... ale jak już światło gaśnie to pływa po całym zbiorniku...
-
jak mam to zrobic? w sklepie jadla mrozonki... takie same jak mam ja... Rybke mam jakies dwa tygodnie...
-
to podsumowując, uważacie że dokupienie jednego błazna może sprawić, że sprawa się uspokoi? wtedy będę miał do pary... nie spowoduje to dodatkowych walk? te co obecnie są do kupienia są większe niż te co mam, czy to nie sprawi problemu? mam jeszcze jedno pytanko, miałem trzy pseudoanthiaski pomaranczowo fioletowe i niestety dwa mi padly (myslalem ze to wina baniaka ale chyba cos z nimi bylo nie halo bo teraz zostal mi jeden i zyje sobie w najlepsze- niestety wiem ze to ryba stadna, proponujecie mi jej dokupic kumpli?
-
Witam. Ostatnio do mojego zbiornika wprowadziłem Ampifrion Ocellatis trzy sztuki. Wszystkie jednoczesnie. Wszystko bylo dobrze do czasu az najwieksz zaczal ostro lac najmniejszego (ten trzeci jest jakby poza konfliktem). Ten duzy tak goni malego, normalnie nie daje mu chwili wytchnienia i ten musi sie chowac miedzy skalami przy samym dnie bo jak tylko wychodzi to odrazu wpiernicz... Wie ktos moze co z tym zrobic? Taki stan rzeczy trwa juz od jakis 5-6 dni. Wczesniej przez jakies 3 dni byl calkowity spokoj a i u sprzedawcy sie wogole nie lały...
-
rozumiem, wiem że tak jest, jednakże babka nigdy nie przejawiała najmniejszej agresji a wpuszczałem już błazenki wargatak sanitarnika, pseudoanthiaski i Acreichthys Tomentosus. Nawet do acanthurusa sie nie stawiał (chociaż śmieszne było jak zaatakowała chaetodonka i moj lineatus pomyślał że atak jest wymierzony w niego... ale babka spierniczała!! teraz ma pseudonim obrońca uciśnionych;)) no nic zobaczymy co się będzie działo:)
-
Witam. W dniu dzisiejszym zakupiłem sobie Chaetodonka Aurige. Wszystko byłoby super gdyby nie fakt ze mój salarias fascjatus strasznie ją atakuje?! Rybka która nigdy nie przejawiała żadnej agresji (czasem do wargatka jak ją skubał) tak tutaj ewidentnie poluje na chaetodona.... Barwy zmieniła na pręgi ciemnofioletowo białe! Takiej jej nigdy nie widziałem! Obserwuje i atakuje! Niby Chaetodon jej ucieka... ale nie wiem co robić... Wie ktoś czy to przejdzie czy tak już zostanie?
-
hehe jakoś wierzyć mi się nie chce.... moje są takie towarzyskie dla mnie, jak cokolwiek w akwa grzebie to towarzysko kolo mnie plywaja, jedynie kiedy mnie raz dziobnął to jak karmiłem mrożonką którą trzymałem w dłoni:) ale tak to dla mnie są spokojne, dla siebie przy jedzeniu też! (jak jedzą to najlepsze kumple, ale jak jedzenia brak to jeden odrazu idzie za skały... bo go inny goni po baniaku z prędkością nieosiągalną nawet dla acanthurusa...
-
czyli nie sugerujecie zebym dokupil jednego do pary? u mnie tak jakos nieparzyscie;) no nic to czekam:) z akwa raczej nie wyskoczy bo mam pokrywe:) tluc mnie po rekach narazie nie tluka ale jako jedyne sie moich rak calkowicie nie boja:) odwazne cwaniaki:) jak gryza to takie dokuczliwe? przeciez to malutka ryba nie? dokuczliwe to moglyby byc kolce skrzydlicy... ale pyszczek takiego malucha to chyba nie co?
-
Witam. Mam pewien problem, mianowicie dosc intensywnie rośnie mi pewien glon, nie znam jego nazwy (takie pnącza z małymi okrągłymi listkami). To dziadostwo straszliwie mi atakuje skaly i nawet korale!! Clavularia mi tym cala obrasta a ja nie mam jak tego usuwać bez okaleczania korala! Ze skaly uzuwam przy kazdej podmianie wody... ale coraz bardziej wymyka mi się to z pod kontroli... Może zaproponujecie jakiegoś pogromce tego dziadostwa?? Mój salarias fasciatus kompletnie się tym nie interesuje...
-
Jestem poczatkujacym akwarysta morskim i mam pewien problem. Mianowicie ostatnio dosc regularnie padaja mi rybki. Parametry wody sprawdzam: NO3 NO2 PO4 na poziomie 0,0mg/l, PH 8,2-8,4 zasolenie optymalne, Mg 1100mg, Ca 500mg - wiem ze wapn minimalnie za wysoki totez zaprzestalem uzupelnianie. Wszystkie koralowce maja sie super zarówno twarde jak i miekkie. Kilka ryb takich jak Salarias fasciatus , halichoeres chloropterus , Amfiprion ocellaris, monodactylus argenteus maja sie swietnie, pedly mi natomiast Acreichthys Tomentosus, jedna z trzech Pseudanthias squamipinnis przy czym zauwazam ze druga staje sie coraz slabsza... (trzecia z nich plywa zwawo jakby nigdy nic), no i padly mi dwa (jeden po drugim) Labroides dimidiatus. Zaczyna mnie to coraz bardziej stresowac. Moj akwarysta zaprzyjazniony niebardzo wie co moze byc a ja szukam pomocy.... Jedyne co to walcze ostatnio z plaga pewnego rodzaju glonu ( takie zielone male listki pnace sie po skalach i koralach.... nie wiem jak to sie nazywa), reszta absolutnie nic mnie nie niepokoi... a mam w zbiorniku tak wymagajace korale jak: Tubastrea faulkneri, Goniastrea australensis, symphyllia agaricia ( ten mi trochę odchorował aklimatyzację ale się pięknie zebrał do życia), Euphyllia, Calustrea, Favites chinensis oraz sarcopytony i clavularie. Wszystkie pięknie zyja bez oznak jakiegokolwiek problemu. Chciałbym jeszcze dodac ze rybki karmie artemia mrozona, mrozonym morskim mixem i suchym pokarmem, rybki uzupelnialy to roznymi robactwami ze skaly takimi jak wieloszczety apistazje itd. Dodam jeszcze ze bezkregowce takie jak wezowidla krewetki i rozgwiazda piaskowa mają się swietnie. Ostatnio zaczalem sie zastanawiac czy czasem rybek nie przekarmiam (karmie 3x dziennie malymi porcjami). Czy ma ktos jakis pomysl odnosnie przyczyn?
-
aaa co do transportu to zawsze w termoboksach... samochotem godzinka jazdy:) więc tu na pewno nie ma problemu... jeżdze jak z jajkiem:)
-
Azotany i Fosforany mam w normie! Powiem więcej pierwszy raz azotany na poziomie wyższym niż 0,0 miałem ostatnio... najwyższe odnotowane stężenie to 5mg/l. Fosforany od dawna 0,0. Tak mam właśnie te Cualerpy jak z obrazka http://pl.reeflex.ne...pa_racemosa.htm Dla mnie to wogóle nie jest ładne! Powiem więcej jest cholernie uciążliwe! Zarasta i nieda się wyrywać... a moja biedna Clavularia bardzo na tym cierpi:( RO jest ok, filtr ma około 5miesięcy ale i woda w Bielsku-Białej z małego ujęcia górskiego jest chyba najczystrza w Polsce więc i obciążenie tego urządzonka nie jest tak duże. Akwarium założyłem na przełomie marzec-kwiecień więc stosunkowo niedawno... a problemy z glonem zaczął się od lipca, wcześniej miałem rórówki ale teraz już ten problem mnie nie dotyczy... Teraz jedynie ta Cualerpa no i inne dużo ładniejsze ( nie znam nazw ale wyglądają jak liście sałaty o bardzo mocno intensywnej zielonej kolorystyce) do tego glony wapienne które też nie przeszkadzają.... Zebrasoma Veliferum może być? Właśnie ją mam zamówioną i czekam na dostawę a jak Borsuczek na to reaguje?? Też smakuje w tych glonach? Niestety z rybek które mam w akwarium to jedynym roślinożercą jest salarias fasciatus ale ona wogole na ten glon nie patrzy... skubie sobie meszek ze skal...
-
Na pewno nie ma możliwości aby do akwarium dostawały się złe substancje.... Akwa stoi w salonie zdala od jakichkolwiek niebezpiecznych urządzeń tudzież preparatów... Czasami sobie myślę, czy jest to możliwe, że przekarmiam rybki?? Wsumie naczytałem sporo o tym, że Pseudoanthiasy muszą być często karmione i może wziąłem to sobie za bardzo do serca? Bo wsumie ten gość karmi rybki 2 razy dziennie dość skromnie a ja im nigdy nie żałuję
-
tak porównałem i parametry bardzo zblizone. Uzywam tej samej soli co w sklepie i tych samych suplementow...
-
kurcze ale wydaje mi sie to podejrzane... zwazywszy ze te rybki plywaly w sklepie (wiem bo to sklepik zaprzyjaznionego akwarysty) jakis miesiac.... przychodza do mnie a po tygodniu fik... (w przypadku wargatków) tak samo pseudoanthiaski plywaja u niego dalej... a u mnie padaja:(
-
zbieg okolicznosci ze mi padaja?? Kurde jakos mi ciezko uwierzyc w takie zbiegi okolicznosci.... a moze przekarmiam te rybki co?? jest to mozliwe??
-
akwarium zalozylem w kwietniu, pierwsze zwierzaczki i korale przyszly w lipcu.. a pierwsza ofiara byla koncem sierpnia (wargatek sanitarnik, potem kupielem drugiego i jego tez mi wykonczylo.... a potem pierwszy anthiasek, Acreichthys Tomentosus, jakis czas spokoj no i znowu anthias...
-
dodam jeszcze ze pozostale rybki co mam na stanie Salarias fasciatus, monodactylus argenteus, halichoeres chloropterus oraz ampifriony mają się swietnie! Powiedzcie jeszcze jaki jest najlepszy sposob na glon (takie pnącza z zielonymi małymi listkami! Za choloere tego wybrac z korali (zbyt drobne zeby bez obaw usuwac) a strasznie mi atakuja clavularie...
-
kompletnie po nich nic nie widac... zadnych zmian.... pletwy kompletne! Kolorystyka pelna zadnych utrat barw.... Jak mi padal jeden sanitarnik to mial wytrzeszcz oczu a drugi sanitarnik to objawy mial takie ze przesiadywal w szczelinach coraz dluzej i dluzej az wkoncu padl.... jak mi padal pierwszy pseudoanthias to kompletnie nic! z dnia na dzien nagle! Ta druga co teraz mi sie z nia cos zlego dzieje... to przesiaduje w szczelinach przy dnie na piasku od kilku dni coraz dluzej i dluzej... dzis juz nawet do jedzenia sie nie zbiera.... a Acreichthys Tomentosus padl rowniez nagle, rano jak sie zapalilo swiatlo to widzialem ze mu krewety oczy lupia.... wiec musial pasc w nocy:( Wargatki zanitarniki oba padly tak po tygodniu od wpuszczenia... Pseudoanthiasy to pierwszy po miesiacu a ten teraz co z nim zle to po uplywie kolejnego miesiaca, Acreichthys Tomentosus padla po 2 miesiacach gdzies...
