ktryc
Użytkownik-
Zawartość
50 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
Zawartość dodana przez ktryc
-
Mimo, że zauważyłeś swoją pomyłkę, piszę dla podsumowania. Nie mieszajmy ze sobą informacji o trzech różnych produktach. 1.NP reducing biopellets w postaci polimerowych granulek jest źródłem węgla dla bakterii i wpływa głównie na zmniejszenie poziomu azotanów, ale obniża też fosforany. 2.PO4X4 - polimerowa żywica - redukuje głównie fosforany, ale zmniejsza też poziom krzemianów, nie ma jednak wpływu na azotany. 3.Phosballs - nie mam żadnej wiedzy na ten temat, nigdy nie stosowałem tego produktu. Nie musi on działać tak samo jak NP reducing biopellets. Jeśli dobrze zrozumiałem, zastanawiałeś się nad dodaniem PO4X4 do reaktora z peletkami. Nie rób tego, gdyż peletek się nie wymienia, tylko dosypuje (mówię o NP reducing biopellets), natomiast żywicę polimerową wymieniasz, gdy się wyczerpie. Trzymanie PO4X4 w siateczce w reaktorze będzie nieskuteczne z dwóch powodów. Po pierwsze, tak jak pisał producent, PO4X4 powinno być jednak używane w filtrze. Okazało się, że ten absorber w siateczce umieszczony nawet w miejscu, gdzie jest dobry przepływ wody, nie jest skuteczny ( Geralt #68). Po drugie, biomasa wytwarzana przez bakterie pozapycha oczka siateczki i to doprowadzi do większych kłopotów. Krzysztof
-
Może Salifert nie jest super dokładny, ale w tej klasie testów zupełnie wystarczający. Krzysztof
-
Przy tej ilości wody i wysokim PO4 zacznij od 50ml, sprawdżź po kilku dniach. Krzysztof
-
Odnośnie testowania tego absorbera, dowiedziałem się, że sprawdzano go ponad 12 miesięcy zanim dopuszczono do sprzedaży. Obecnie jest stosowany we wszystkich laboratoryjnych systemach wodnych ze zwierzętami na uniwersytecie w Wageningen w Holandii. Krzysztof
-
Jeśli masz wysoki poziom fosforanów, zacznij od absorbera w niewielkiej ilości. Peletki muszą mieć trochę czasu zanim zasoczą, najkrótszy możliwy czas to tydzień. Bardzo możliwe, że nie będziesz w ogóle potrzebował w przyszłości absorbera fosforanów. Np. na mojej stronie w realizacjach drugi zbiornik od góry ma inny skład ryb niż ja i u niego absorber jest zbędny. Na samych peletkach NO3 - 0, PO4 - 0. U mnie jest 16 anthiasów, z powodu których zbiornik non stop jest zasilany PO4 (obfite karmienie).
-
Nie mam rowy w domu, ale o ile pamiętam, granulacja jest porównywalna. Jednak im mniejsza granulacja wszelkich mediów filtracyjnych, tym skuteczniejsze działanie. Krzysztof
-
Włożyłem 500ml, ale ustawiłem przepływ na bardzo wolny, ok. 180l/h. Przy wartości 0,00 na wycieku z reaktora uzyskuję 0,01 w systemie. Weź jednak pod uwagę to, że ostatnio miałem poziom fosforanów 0,02-0,04, więc bardzo niski i nie istnieje niebezpieczeństwo nagłego skoku parametru. Przy wyższych poziomach PO4 dałbym większy przepływ wody przy zdecydowanie mniejszej ilości absorbera na początku. Krzysztof
-
Reaktor z PO4X4 można zobaczyć tu: Krzysztof
-
PO4X4 powinien lekko poruszać się, tak jak inne absorbery w filtrze fluid. Później wrzucę filmik na youtube i podam link. Jest to zupełnie nowy produkt, więc myślę, że jeszcze nie ma wątków na jego temat. Krzysztof zanclus.net
-
Jest dużo pięknych zbiorników w Polsce, ale dziękuję za słowa uznania. Cieszę się, że mój zbiornik jest inspiracją dla niektórych, jednak wpis w Wikipedii zostawmy dla bardziej zasłużonych :-) Wyjaśnijmy sobie pewne rzeczy, bo widzę, że powielane są plotki, nie do końca zgodne ze stanem faktycznym. Niesprawdzone produkty? Od 2009 roku NP reducing biopellets istniały na rynku światowym. Dużo czytałem na reef central i innych forach zanim zdecydowałem się sprowadzić je do Polski. A podjąłem taką decyzję, gdyż uwierzyłem, że jest to dobry produkt. Mimo to, na pierwszy rzut sprowadziłem tylko 15 litrów biokulek, które chciałem przetestować u siebie, część rozeszła się głównie po znajomych, którzy razem ze mną podjęli ryzyko testowania produktu u siebie. Jedynie 3 lub 4 osoby "z zewnątrz" zakupiły towar z tej partii. Te pelety nie były trefne, szkodliwe itp.,zawierały tylko za dużo lipidów, co negatywnie wpływało na pracę odpieniacza. I wszystkie te osoby otrzymały rekompensatę - towar z kolejnej dostawy. I jeśli ktoś spoza grona wyżej wspomnianych osób twierdzi, że kupił pelety ode mnie z tej pierwszej dostawy, najzwyczajniej kłamie. Czy można wykazaćsię większą ostrożnością przy wprowadzaniu nowego produktu? Począwszy od drugiej partii pelety są cały czas te same. W czasie jednego procesu produkcyjnego wytwarza się ok. 5 ton pelet. W trakcie kolejnego procesu użycie nieco grubszego/cieńszego "sznura polimerowego" ciętego na kawałeczki powoduje troszkę inny wygląd pelet. Nie ma to nic wspólnego z jakością użytego polimeru, cały czas jako surowiec służy ten sam polimer. Nie ma więc pierwszej, drugiej czy trzeciej wersji pelet. Na początku z pewnością ludzie kupowali peletki dlatego, że widzieli niezłe zbiorniki, które na nich z sukcesem działają. I to jest normalne, ja również wybierając jakiś produkt do swojego akwa, częściowo kieruję się wyglądem tanku, w którym danego produktu się używa. To nie znaczy, że wykorzystałem swój tank, aby wciskać ludziom bubel i robić z nich głupców. Sam musiałbym być głupcem, żeby tak postępować, a za głupca się nie uważam. Nieprawdą jest, że peletki nie sprawdziły się. Wszystkie!!! zbiorniki, które znam osobiście i które na nich pracują, nie mają żadnych z nimi problemów, wręcz przeciwnie. I mimo prób negatywnej ich oceny przez część osób, cieszą się rosnącym zainteresowaniem i popularnością. Dlaczego? Teraz nie dlatego, że Tryc je sprzedaje, ale dlatego, że wielu akwarystów przekonało się już o ich skuteczności. Z Dennisem van Houtenem, który jest dystrybutorem produktów Reef Interests (Np reducing biopellets, PO4X4 Phosphate Remover, Reef Pearls i w niedalekiej przyszłości bakterie) mam stały kontakt mailowy. Na ile znam się na ludziach, to odpowiedzialny i uczciwy człowiek. Wiem, że nad produktami Reef Interests pracuje grupa ludzi, którzy są naukowcami i część z nich akwarystami z zamiłowania. Pierwszy produkt - NP reducing biopellets - spowodował, że nabrałem zaufania do pozostałych produktów tej firmy. Czy wystawiam na szwank swoje dobre imię? Ja nie mam takich obaw, gdyż wiem, że postępuję zgodnie ze sobą i mam czyste sumienie. Krzysztof www.zanclus.net
-
Oto odpowiedzi, jakich udzielił mi dystrybutor z Holandii po konsultacji z uniwersytetem, gdzie testowano absorber. 1. W większości przypadków, tak jak przy użyciu pozostałych absorberów, woreczek filtracyjny nie pozwala na skuteczny przepływ wody przez złoże, więc nie poleca się takiego zastosowania. 2. Nie trzeba płukać absorbera przed użyciem. 3. Działa selektywnie, pobiera z wody tylko fosforany i krzemiany, jednocześnie nie uwalnia niczego do wody. 4. Nie jest potrzebna żadna aktywacja polimera 5. Wyniki testów są przygotowywane do publikacji Jeśli pojawią się jakieś inne pytania, piszcie. Na wszystkie będę szukał odpowiedzi. Krzysztof www.zanclus.net
-
Dziękuję za wszystkie pytania, zwłaszcza te najciekawsze - Maćka G. Zadałem je producentowi i jak tylko uzyskam odpowiedi, zamieszczę je na forum. Krzysztof
-
Na początek włóż 100ml i zmierz po tygodniu. Jeśli uzyskasz poziom zadowalający, nie dodawaj więcej i znowu zrób pomiar po kilku dniach. Krzysztof
-
Sprostowanie z mojej strony: w raporcie z wyników testów są wymieniane konkretne produkty porównywane z rowaphos http://www.theaquariumsolution.com/rowaphos Krzysztof www.zanclus.net
-
Dokładnie tak, ale oczywiście, z mniejszą ilością absorbera. Krzysztof www.zanclus.net
-
Dałem linka do strony w języku angielskim, gdzie jest zamieszczona informacja o przeprowadzonych testach. http://www.po4x4.com/Site/ Na stronie nie są wymienione inne absorbery z nazwy i uważam, że słusznie, byłby to rodzaj reklamy poprzez antyreklamę konkretnego produktu. Skoro jednak jest to konieczna informacja,zacytuję zdanie z maila, którego dostałem od dystrybutora holenderskiego: "The is 4 times more effective then RowaPhos and no iron leackage in the water which can cause algae to grow." Trochę dziwne, że od producenta PO4X4 wymaga się informacji, brak których odnośnie innych absorberów nikogo nie oburzał do tej pory. Zapraszam do lektury strony : http://www.rowa.sg/ Krzysztof www.zanclus.net
-
Nie to miałem na myśli. Nikogo nie namawiam do eksperymentowania, bo sam wiem, jak kosztowne jest to hobby. Proponuję nowy produkt, stworzony przez specjalistów, a nie chemików amatorów, dostarczam informacji, jakie sam posiadam, natomiast akwarysta ma wolną wolę i decyzję sam podejmuje. Chciałem właśnie uniknąć tego typu reklamy, opartej na zręcznych słowach. Czy nie posądzono by mnie wówczas o pustosłowie? Czy nie pojawiłoby się natychmiast pytanie, skąd wiem, że na pewno działa, skoro jeszcze go nie wypróbowałem? Uważam, że najrozsądniej jest ograniczyć się do tego, co podaje producent, a opinie tworzyć po jakimś czasie. Dobry produkt powinien sam się obronić. Bez obaw zastosowałem peletki, działają ponad rok i jest super. Znam bardzo dużo osób, które z równym powodzeniem i zadowoleniem ich używają. Paru jednak osobom, jak piszesz, akwarium wysadziło po użyciu peletek. PO4X4 działa silniej niż większość absorberów, trzeba więc użyć mniejszą jego ilość. Przy wysokim poziomie fosforanów zacząłbym od bardzo małej ilości i stopniowo zwiększał sprawdzając parametr. I nie chodzi tu o to, że sam produkt jest niebezpieczny, to działanie akwarysty może być zbyt niecierpliwe. Produkt może być stosowany bez względu na metodę, tak w akwarium słono- jak i słodkowodnym. Krzysztof www.zanclus.net
-
Panowie, uspokoiliście się trochę? W takiej atmosferze trudno jest zabierać głos. Wprowadzam na polski rynek trzeci produkt i zauważyłem, że za każdym razem budzi to nadmierne emocje. A są to produkty, które bez obaw sam stosuję u siebie, stworzone i sprawdzone przez ludzi nauki, a jednocześnie poruszających się swobodnie po akwarystyce morskiej. Skąd się wzięły absorbery w akwarystyce morskiej? Pomysł zaczerpnięto ze sposobów oczyszczania basenów. Większość absorberów zawiera chlorek lantanu, tlenek żelaza, wodorotlenek żelaza lub też związki aluminium. Zbadano różne absorbery oparte na żelazie na uniwersytecie w Wageningen w Holandii i stwierdzono, że uwalniają one do wody jony żelaza, które mogą być nawet pożyteczne, o ile nie pojawiają się w nadmiarze. Okazało się, że jest ich 10 razy więcej niż w naturalnej wodzie morskiej. Wiadomo, że żelazo sprzyja roślinom, a więc i glonom. Dlatego opracowano produkt, który ma być zarazem skuteczny jak i pozbawiony właściwości oddawania "czegoś" do wody. Myślę, że nie jest to jedynie chwyt reklamowy, ale w trakcie różnych testów obliczono, że efektywność PO4X4 jest cztery razy większa i stąd nazwa produktu. Kto chce, ten sprawdzi i opisze swoje wrażenia. Proszę jednak o bezstronną, całkowicie obiektywną opinię. http://www.po4x4.com/Site/ Pozdrawiam, Krzysztof www.zanclus.net
-
Natan, 1/ Piszesz, że NO3 w tydzień pojechało w dół z 25-50 do 10. Nie dziw się więc, że tak długo utrzymuje się zmętnienie wody. Cierpliwości! 2/ Ruch kulek w butelce fajny, ale już w szyjce butelki nie bardzo mi się podoba - szaleją i za bardzo się ocierają. Nie mogą poruszać się tak szybko, a Ty jeszcze chcesz zwiększyć przepływ. Kulki mają się ruszać delikatnie, jak w tangu i w ruchu mają być wszystkie, bez martwych stref, ale nie mogą tańczyć rock'n'rolla. 3/ Odpieniacz przestał pracować z powodu rąk, które włożyłeś do wody, a nie z powodu wyjęcia na chwilę reaktora. Krzysztof
-
Panowie, wielkie, wielkie dzięki! Krzysztof
-
Od dzisiaj polimery są w sprzedaży. Krzysztof
-
Nie jesteśmy w stanie dokładnie odwzorować tego, co jest w oceanach. Są prawa oceanu i prawa w akwenach zamkniętych. Zmiany, jakie zachodzą w zamkniętych zbiornikach są zbyt szybkie i nie do końca podlegają naszej kontroli. Pokarmy różnych firm zawierają azotany i fosforany w różnych proporcjach. Dodajemy je do wody nie znając tych proporcji. Stosujemy węgiel aktywowany czy różne sole, które też są źródłem NO3 i PO4, woda RO/DI tylko pozornie wolna jest od tych związków. Dla mnie więc zbędna jest troska o stosunek N:P, skoro nierealny jest jego pomiar i zachowanie tych proporcji, chociażby z tego względu, że jest to wartość wciąż zmieniająca się. Starałem się po prostu utrzymywać jak najniższe wartości NO3 i PO4. Niestety, do tej pory trudno było to uzyskać i jednocześnie nie wpędzić korali w "anoreksję". Skoro mała kolonia seriatopory w ciągu 15 minut jest w stanie pochwycić 10 000 artemii, to znaczy, że zwierzęta chcą jeść, a my powinniśmy im to umożliwić. Wiadomość dla wszystkich zainteresowanych biopeletami - jesteśmy na liście oczekujących (niestety dość długiej, ale na szczęście na jej początku), wysyłka towaru do Polski w przyszłym tygodniu.
-
Od czasu, gdy zdecydowałem się na biopeletki, zacząłem ograniczać dawki produktów zeo. W jednym rzucie pozbyłem się zeolitów i zmierzyłem parametry. NO3 podniosło się do 0.5, PO4 do 0.03. Wczoraj umieściłem peletki w filtrze zeo. Odpieniacz siadł i nie produkuje piany aż do teraz. Na razie to wszystko.
-
Bardzo dobrze wszystko ująłeś, drobną poprawkę wniósłbym tylko do stwierdzenia, że bakterie "zamykamy" na określonej przestrzeni. To źródło węgla jest zamknięte tylko w jednym miejscu, inaczej niż przy płynnym podawaniu węgla. Część bakterii zostanie odpieniona, część przejdzie do głównego zbiornika dostarczając pokarmu koralom, ale unikamy zakwitów bakterii jak np. przy przedawkowaniu ZS2 czy wódki, ponieważ w takim przypadku bakterie mają węgiel wszędzie "na wyciągnięcie ręki".
-
Na rynku są różne produkty mające za zadanie obniżać poziom zanieczyszczeń w akwarium, bardziej lub mniej skuteczne. Osobiście nie znam Nitrate Minus Tetry, ale z tego co przeczytałem, umieszcza się je w podłożu i służą jako denitryfikatory. W wyglądzie może jest podobieństwo, ale zasada ich działania jest zupełnie inna. Niczego więcej nie znalazłem (poza niepochlebnymi opiniami na temat ich skuteczności ze strony akwarystów).
