Witam, Mam zbiornik 200 litrów postawiony 3 miesiące temu.   Jeśli chodzi o parametry: Kh 7.2 Ca 335 Mg 1380 Zasolenie 1025 Temperatura 26°C Po4 0 NO3 5   Świece maxpectem R5 200   Stosuje bakterie Seachem Stability   Standardowo rozpocząłem ekipą sprzątającą. Potem zacząłem z łatwymi LPS i miękkimi tj 2 euphyllie, Dunka itd. Przyszły z nimi 2 błazenki i krewetka czyszcząca. Wszystko pięknie się przyjmowało do akwarium, czy to zoa, czy xenia, czy babka kopiąca...   Niestety pewnego dnia coś szlak trafił. Potem przywiozłem hepatusa, miał się dobrze, jednak standardowo ospa weszła, zgodnie z poradami podkręciłem temperature z 26 do 28-29 °C, chyba za szybko, bo w 3 dni. Potem zmniejszyłem w jeden dzień do 26 bo widziałem, że w ospie to nie pomaga, a korale właśnie wtedy zaczęły szwankować... Euphyllie się przymknęły, jedne zoa przestały otwierać. Wszystko jednak nadal działało. Sprawdziłem KH i się okazało, że mam 6.2, tutaj chyba popełniłem pierwszy błąd, bo podniosłem do 7.2 w 3 dni... Byłem w zeszłym tygodniu na krótkich wczasach. Akwarium zajmował się mój kolega, tzn 2x dziennie karmił rybki, stosował jod, czosnek, dolewał RO. Kolega nie ma pojęcia o akwarystyce wiec robił wszystko wg instrukcji i tyle. Po powrocie doznałem szoku. Całe skały wraz z koralami pokryte cyjano pomieszanym z piaskiem. Miałem euphyllie z zielonymi fluo końcami polipów, odpadły, zostały same zwiędłe polipki, druga schowana do środka. Xenia całkowicie odeszła, zoa nie otworzyły się ani razu od poniedziałku, briareum nie mogłem nawet znaleźć było tak zarosniete, krewetka zniknęła, wszystkie ślimaki padły (były dwa troantusy czy jakoś tak i z 4 turbo), kraba znalazłem podzielonego na konkretne części ciała. Rybki wydawały się zdrowe, ale cała reszta koszmar. Podpiąłem filtr zewnętrzny, który mi przyszedł jak byłem na urlopie, w środku skarpeta z wkładem biologicznym który był w akwarium, seachem matrix i purigen. Usunąłem cyjano, przewiałem korale i czekam. Coś tam może i się poprawia, ale nie do końca. Jedynie co się otwiera to Dunca, ale jest jakaś wyblakła. Pojechałem wczoraj i kupiłem krewetkę czyszczącą dla hepatusa oraz ślimaka, aby zobaczyć czy nadal coś jest nie tak. Padł. Dziś nie widziałem jeszcze chromiska, który nigdy nie odpuszczał jedzenia, zobaczymy czy wypłynie czy będę musiał go szukać pod skałami martwego... ;(   Z suplementów stosuję: -Czosnek AF co dwa dni na kostkę -AF Jod - kropla/100l/dziennie -AF Strontium - kropla/100l/dziennie -AF Vitality - kropla/100l/co 2 dzień/zgaszone światło -AF Aminomix - kropla/100l/co 2 dzień/zgaszone światło -AF Fluorine - kropla/100l/dziennie -Coral fluid 10kropel przy wyłączonym odpieniaczu.   Proszę o pomoc, parametry wydają się być w porządku, ale coś jest nie tak, skoro nawet ślimaki padły...   Obsada na dziś: Rybki: Babka, 2 błazny, Dori, Magnifica, Chromis (?), Krewetka czyszcząca, Pustelnik (nie zabija ślimaków, bo ciała zostają w środku), Doktorek.     Wysłane z mojego MI 9 przy użyciu Tapatalka