Skocz do zawartości

Osmodeusz

Użytkownik
  • Zawartość

    2 129
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    107

Zawartość dodana przez Osmodeusz

  1. Osmodeusz

    Aqua Medic Armatus XD

    Bez obrazy, ale tym to ja nawet ryby, nie bardzo karmię 🤭😂😜
  2. Osmodeusz

    Aqua Medic Armatus XD

    @Ariel, one opędzlują praktycznie wszystko, u mnie chwytają nawet małego kryla, jak nabiorą wigoru chwycą wszystko co wpadnie w macki. Podałem przykład jak ja robię z nowymi osobnikami, które niechętnie się jeszcze otwierają, później już się nie cackam, przy okazji ikra jest dość pożywna
  3. Osmodeusz

    Aqua Medic Armatus XD

    Na początek z pipety np. ikra (homara, kraba, morska), oczlik - to będzie łatwo im chwytać, nawet jak nie będą w pełni otwarte, pamiętaj że przekarmienie to też się może odbić „czkawką” Na zdjęciach widać, że są w dobrej kondycji (pulchniutkie), także kwestia aklimatyzacji i … Wolno i spokojnie, i będzie dobrze 🤗
  4. Osmodeusz

    Aqua Medic Armatus XD

    @Ariel u mnie są już w każdym zakątku skały, jakoś specjalnie „dopaszczowo” ich nie karmię, bo i nie mam jak - dają radę 🤗 Także spokojnie, będzie OK
  5. Osmodeusz

    Aqua Medic Armatus XD

    Wyłącz cyrkulację na czas karmienia samych Tubek. Wcześniej normalnie nakarm zwierzaki, i będzie dobrze 🤗
  6. Tym razem temat na poważnie. Warto przeczytać ten tekst, aby dowiedzieć się, po czym można poznać, że ktoś się topi. Nie jest to wcale takie oczywiste. Wybierając się na wakacje, wielu z was będzie chciało na pewno zaznać nieco ochłody w morzu, jeziorze lub rzece. Głęboko wierzymy w to, że potraficie zadbać o własne bezpieczeństwo. Warto jednak mieć oczy dookoła głowy, bo może zdarzyć się tak, że ktoś obok was będzie walczył o życie, a nawet tego nie zauważycie. Jak rozpoznać, że ktoś się topi? Nie jest to takie oczywiste, o czym przypomina świetny tekst Mario Vittone Toniemy po cichu... Tonący nie wygląda, jakby się topił. Kapitan wskoczył do wody w ubraniu, prosto z kabiny i zaczął płynąć sprintem w kierunku ofiary. Jako były ratownik skupił swój wzrok na ofierze, kiedy płynął prosto na ludzi, którzy pływali między plażą, a zakotwiczoną łódką. „On chyba myśli, że się topisz”, powiedział mąż do żony. Wcześniej pryskali na siebie wodą, ona krzyczała, ale teraz już znieruchomieli, stojąc po szyję w wodzie na piaskowej mieliźnie. „Przecież wszystko jest w porządku, co on wyprawia?”, zapytała żona, nieco zirytowana. Mąż krzyknął „Wszystko w porządku!”, machając do kapitana, żeby zawrócił, ale ten dalej twardo płynął w ich kierunku. „Z drogi!” krzyknął, gdy przepływał między nimi. Dokładnie trzy metry za ich plecami topiła się ich dziewięcioletnia córeczka. Już bezpieczna w ramionach kapitana wybuchła płaczem: „Tatusiu!”. W jaki sposób kapitan rozpoznał z trzydziestu metrów coś, czego nie zauważył ojciec z trzech? Tonięcie nie wiąże się z głośnym pluskiem i wołaniem o pomoc, jak uważa większość ludzi. Kapitan przeszedł szkolenie, jak rozpoznać tonącego, prowadzone przez ekspertów z wieloletnim doświadczeniem. Ojciec wiedział, jak wygląda tonący z telewizji. Jeśli spędzasz czas na wodzie lub w jej pobliżu, musisz mieć pewność, że ty i twoja załoga wiedzą na co zwrócić uwagę, gdy ktoś znajduje się w wodzie. Dziewczynka nie wydała z siebie najcichszego dźwięku, kiedy tonęła. Jako były ratownik nie byłem zdziwiony, gdy usłyszałem tę historię. Ludzie toną w ciszy. Machanie rękami, pryskanie wodą i krzyk podczas takich dramatycznych chwil można zobaczyć tylko w telewizji. W realnym życiu to naprawdę rzadkość. Instinctive Drowning Response – jak określił to dr Francesco A. Pia, jest tym, co ludzie robią, by uniknąć utopienia się. To nie wygląda tak, jak sobie większość ludzi wyobraża. Nie ma rozbryzgiwania wody, machania rękami, krzyczenia i wołania o pomoc. Żeby lepiej sobie wyobrazić, jak mało dramatycznie wygląda topienie się, pomyśl nad tym: utonięcie jest na drugim miejscu, jeśli chodzi o przyczynę wypadków śmiertelnych u dzieci poniżej 15 roku życia. Z 750 dzieci, które utopią się w przyszłym roku, 375 utonie nie dalej niż 20 metrów od rodziców lub innych dorosłych. W dziesięciu procentach przypadków rodzic widzi tonące dziecko, ale nie zdaje sobie z tego sprawy! Dr Pia opracował listę wskazówek, jak rozpoznać tonącego: Poza rzadkimi przypadkami ludzie, którzy toną, fizycznie nie są w stanie wołać o pomoc. Nasz układ oddechowy został stworzony do oddychania. Mowa pełni drugorzędną funkcję. Żeby coś powiedzieć, proces oddychania musi przebiegać sprawnie i nie być niczym zakłócony. Usta tonących na przemian znajdują nad i pod poziomem lustra wody. Nie znajdują się ponad powierzchnią wystarczająco długo, by zrobić wydech, wdech i jeszcze krzyknąć po pomoc. Tonący oddychają bardzo szybko, chcąc nabrać powietrza zanim znów znajdą się pod wodą. Nie są w stanie krzyczeć. Tonący nie potrafią machać rękami po pomoc. Odruchowo rozkładają ramiona i wykonują ruchy pozwalające utrzymać się na powierzchni, by móc oddychać. Tonący nie potrafią kontrolować ruchów rąk. Nie są w stanie się uspokoić i machać rękami po pomoc, płynąć w kierunku ratującego lub złapać się koła ratunkowego. Od początku do końca ich ciało znajduje się w pionowej pozycji, nie potrafią machać nogami. Ludzie, którzy toną, walczą na powierzchni wody przez 20 do 60 sekund, zanim pójdą pod wodę. To oczywiście nie oznacza, że osoba krzycząca o pomoc nie potrzebuje pomocy – oni doświadczają tzw. rozpaczy wodnej. Nie trwa to długo, ale w przeciwieństwie do prawdziwego topienia się, ofiary potrafią ułatwić zadanie ratownikom, bo są w stanie chwytać przedmioty takie jak lina itd. Zwróć uwagę na poniższe oznaki: * Głowa w wodzie, usta na poziomie lustra wody * Głowa przechylona do tyłu i otwarte usta * Szklane oczy i puste spojrzenie * Zamknięte oczy * Włosy opadające na czoło lub oczy * Nogi nie pracują, pozycja pionowa * Gwałtowne łapanie powietrza * Nieudane próby płynięcia w określonym kierunku (osoba próbuje płynąć, ale stoi w miejscu) * Próby płynięcia na plecach Więc jeśli członek załogi wypadnie za burtę i wszystko wygląda OK – nie bądź tego taki pewien. Czasami najczęstszą oznaką, że ktoś się topi jest to, że na to nie wygląda. Mogą wyglądać jakby „kroczyli” w wodzie i patrzeli w kierunku pokładu. Jak się upewnić? Zapytaj „Wszystko w porządku?”. Jeśli taka osoba nie potrafi odpowiedzieć – prawdopodobnie się topi. Jeśli patrzy na Ciebie pustym spojrzeniem – całkiem prawdopodobne, że zostało ci 30 sekund, by ją uratować. Do rodziców: dzieci, które bawią się w wodzie, robią hałas. Jeśli ucichną, podpłyń do nich i dowiedz się, co jest grane. Poniżej dość znany już film, ale wart przypomnienia, pokazujący tonącego na basenie 5-letniego chłopca, którego – mimo jego dramatycznej, kilkuminutowej walki o życie – nie zauważyli ludzie znajdujący się dosłownie o krok od niego. Chłopiec przeżył, ale do tragedii było bardzo blisko.
  7. Czas tonięcia to mniej więcej 3-5 minut, może być dłuższy jeśli tonący jest w stanie zaczerpnąć w międzyczasie powietrza. Tonięcie zazwyczaj dzieli się na etapy: - Etap oporu (30-60 sekund), gdzie następuje świadome wstrzymywanie oddechu. W tym czasie organizm zużywa zapasy tlenu, a we krwi rośnie stężenie dwutlenku węgla. - Etap wydatnych ruchów oddechowych (60-150 sekund) - zwiększone stężenie dwutlenku węgla we krwi sprawia, że człowiek próbuje zaczerpnąć powietrza, krztusi się, kaszle. Do dróg oddechowych i żołądka dostaje się woda, następuje początek utraty przytomności. - Etap drgawkowy (60-150 sekund) - pojawiają się drgawki, które świadczą o tym, że w organizmie został przekroczony próg tolerancji mózgu na niedotlenienie. Następuje głęboka utrata przytomności. - Etap oddechów końcowych (ok. 30-60 sekund) - prężenia ciała i krótkie wdechy. Etap ten zazwyczaj kończy się śmiercią. Niezwykle istotny jest fakt, że od zatrzymania akcji serca i oddechu mamy jedynie trzy minuty na podjęcie reanimacji, by tonący miał szansę przeżyć różnice między utonięciami w słodkiej a słonej wodzie? Słodka woda jest hipotonicza w stosunku do osocza krwi, dlatego ulega ona łatwemu wchłonięciu z pęcherzyków płucnych do naczyń krwionośnych. Na skutek utonięcia w kąpielisku ze słodką wodą dochodzi do rozwodnienia krwi połączonego z hiperwolemią, hiponatermią (niedoborem sodu) oraz hemolizą. Następuje migotanie komór i ostra niewydolność krążenia. Płuca są wówczas niemal suche, jest w nich bardzo mało wody. Inaczej jest w przypadku utonięcia w morzu, gdzie mamy do czynienia z wodą słoną. Pod jej wpływem pęcherzyki wody i białka uciekają z naczyń krwionośnych, całkowicie zalewając płuca. Występuje przy tym duże zagęszczenie krwi, nadmiar sodu, które powodują wstrząs i zatrzymanie akcji serca
  8. Osmodeusz

    Projekt Aquaman

    @Ariel No stress no worries 🤗😜😂
  9. Osmodeusz

    Aqua Medic Armatus XD

    Najważniejsze, że się udało i z tego trzeba się cieszyć
  10. Osmodeusz

    Aqua Medic Armatus XD

    No toś się popisał 😳 Gratulacje @Ariel
  11. Osmodeusz

    Wprowadzenie do osłonic

    Wprowadzenie do osłonic autor: James W. Fatherree Spośród szerokiej gamy organizmów bezkręgowców dostępnych dla hobbystów osłonice są jednymi z najrzadziej spotykanych w sprzedaży. Wiele z nich jest bardzo kolorowych, wygląda jak jakiś dziwny koral lub gąbka i są również bardzo powszechne w środowiskach rafowych. Jest jednak dobry powód, dla którego nigdy nie stały się szczególnie popularne w tym hobby. Problemem jest głód, ponieważ jest to kolejny rodzaj organizmu, który jest zależny od pokarmów, których zazwyczaj trudno jest dostarczyć w ilościach w systemach akwariowych. Niezależnie od tego, wciąż są czasami wystawiane na sprzedaż i od czasu do czasu można je znaleźć żywe na wysokiej jakości rocku na żywo. A to, że trudno się nimi opiekować, nie oznacza, że nie można się nimi zaopiekować. Tak więc, dam ci dobre wprowadzenie do osłonic i omówię również ich podstawowe wymagania dotyczące opieki. Na pierwszym planie okaz rozgałęzionej niebieskiej osłonki lizaka, Nephtheis fascicularis, a za nią wspaniały okaz kolonialnego Botryllusa. Na początek, co dziwne, gdy osłonice są w fazie larwalnej, wyglądają bardzo podobnie do mikroskopijnej kijanki. Mają coś, co wydaje się być grubym ciałem i spłaszczonym ogonem do pływania, a także mają strunę grzbietową i wydrążony przewód nerwowy, który przebiega przez ich ciało. Choć może to zabrzmieć dziwnie, posiadanie tej cechy przypominającej rdzeń kręgowy oznacza, że znajdują się w biologicznej grupie zwanej strunowcami, która obejmuje również kręgowce. Tak więc są one w rzeczywistości bardziej spokrewnione ze zwierzętami z kręgosłupem niż reszta bezkręgowców. Ale nie rozwijają kręgosłupa i są bezkręgowcami. Zamiast tego larwy przechodzą z wiekiem rozległą metamorfozę i wszystko, co sprawiało, że wyglądały jak kręgowiec, ginie. Oczywiście dorośli nie przypominają już kijanek. Trzy złote żachwy, Polycarpa aurata, które mogą urosnąć do kilku centymetrów. Część gardła, wewnątrz syfonu przedsionkowego widoczna w centrum osobnika. Oprócz tych rzeczy, wszystkie rodzaje osłonic mają wiele innych cech i cech. Na przykład wszystkie osłonice są uważane za organizmy morskie, chociaż niektóre gatunki można znaleźć również w wodach słonawych. Ich ciała są zawsze pokryte złożoną skórą, lepiej nazywaną tuniką, od której oczywiście pochodzi ich nazwa. Ta tunika jest zazwyczaj dość gruba (jak na tak małe stworzenie) i jest twarda i skóropodobna. Czasami jednak może być znacznie delikatniejszy i cieńszy, a właściwie raczej przezroczysty. Jest elastyczny i może rozszerzać się i kurczyć, jest również wzmocniony licznymi włóknami strukturalnymi wykonanymi z unikalnego związku zwanego tunicyną i może zawierać kawałki węglanu lub może zawierać ziarna piasku. Osłonice są również podzielone na trzy grupy, którymi są taliece, larwy i ascydy, przy czym dwie pierwsze są przystosowane do stylu życia planktonowego, a drugie żyją na dnie. Przez plankton mam na myśli, że po prostu unoszą się lub pływają słabo w wodzie, podczas gdy ascydyjczycy żyją przytwierdzone do dna morskiego lub innej powierzchni. Jednak najlepiej, jak wiem, żadna z osłonic planktonowych nigdy nie była trzymana w akwariach i nie wyobrażam sobie, jak można to zrobić, więc nie mówię o nich tutaj nic więcej. Zamiast tego chcemy skupić się na ascydach, które często noszą potoczną nazwę „squirts”. Halocynthia roretzi ma kilka stosunkowo dużych syfonów, które są łatwe do zauważenia. Poszczególne ascydiany mogą być dość duże, przy czym największy z gatunków osiąga rozmiar kilku cali długości i obwodu i wygląda bardzo podobnie do ziemniaka. Ale to tylko jedna żachwa. Ascydyjczycy mogą również tworzyć kolonie złożone nawet z kilku tysięcy zooidów (tak nazywa się je żyjąc w kolonii), które mogą tworzyć małe kopce, dziwnie rozgałęzione struktury lub czasami inkrustujące maty pokrywające duże obszary dna morskiego. Jednak zooidy tworzące kolonię są szczególnie małe w porównaniu z samotnymi ascydianami i albo są połączone paskami mięsa zwanymi rozłogami, albo mają wspólną tunikę, która całkowicie je zakrywa. Jeśli kiedykolwiek dobrze przyjrzałeś się inkrustującym miękkim koralom, takim jak polipy gwiaździste lub polipy goździków, możesz zobaczyć to samo (ale nie, nie wszystkie są ze sobą spokrewnione). Stosunkowo duży ascyde Halocynthia papillosa. Większość ascydianów znajduje się w płytkich wodach i zazwyczaj jest przyczepiona do twardych substratów, takich jak żywa skała, gruz koralowy, a nawet żywe koralowce. Jest jednak kilka, które żyją na miękkim dnie i w głębokich wodach. Oczywiście te z głębszych obszarów nie są dostępne dla hobbystów, ponieważ trudno byłoby je zebrać nurkom. Jeśli chodzi o pozory, często są bardzo kolorowe, a górna powierzchnia ma zazwyczaj dwa otwory. Są to syfony policzkowe i przedsionkowe, czyli otwory, przez które woda przepływa do iz komory ciała. W formie kolonialnej rzeczy mogą stać się nieco bardziej wyszukane, ponieważ każdy zooid ma swój własny syfon policzkowy (wewnętrzny), ale dzieli wspólny syfon przedsionkowy (wyjście) z innymi zooidami. Są to przykłady typowych ascydów z kolonii. Stosunkowo małe zooidy są ze sobą połączone i mają wspólną tunikę. Jednak na dole, wewnątrz syfonów, sprawy stają się znacznie bardziej skomplikowane. Ascydyjczycy mają wiele tego samego rodzaju narządów i układów, które posiadają inne „wyższe” zwierzęta, w tym serce, przewód pokarmowy, różne mięśnie, męskie i żeńskie narządy rozrodcze itp. Mają też wyspecjalizowaną strukturę skrzeli, która również jest służy do karmienia i nazywa się gardłem. Powiem o tym więcej za minutę. Ostatnią rzeczą, którą tu dodam, jest to, że ascydy mogą również mocno się kurczyć i zamykać, zwłaszcza gatunki samotnicze, i mogą uszczelniać syfony w odpowiedzi na zakłócenia lub obecność niechcianych cząstek stałych w wodzie. Czasami potrafią to robić dość szybko, co w rzeczywistości może wystrzeliwać wodę z syfonów i stąd nazwa żachta. Z nielicznymi wyjątkami osłonice są filtratorami, które usuwają cząstki stałe z wody morskiej, gdy przechodzi ona przez gardło/skrzela. Maleńkie, przypominające włoskowate rzęski wyściełają skrzela i potrafią uderzać w szybkim rytmie, tworząc zaskakująco silny prąd wody. To wciąga wodę do syfonu policzkowego i przenosi ją przez gardło, które wygląda jak kosz ze szczelinami. Następnie, po przejściu przez szczeliny, woda wydostaje się z syfonu przedsionkowego bez zebranych cząstek pokarmu. Sposób, w jaki wszystko jest ustawione, cała dopływająca woda jest przesiąknięta jedzeniem, ponieważ musi przejść przez kosz. Są to grupy Didemnum molle. Zielony kolor, który wiele posiada, tworzą symbionty glonów. Jest to jednak bardziej skomplikowane niż zwykłe przeciskanie wody przez szczeliny. Wyspecjalizowane struktury wytwarzają cienką siateczkę śluzu, która wyściela gardło, a gdy woda przepływa, cząsteczki pokarmu są uwięzione w śluzie. Sieć śluzu jest stale przesuwana przez skrzela przez rzęski, a gdy zbiera się pokarm, sieć jest zwijana w cienki sznur, który jest następnie przenoszony do przełyku. Cały ten proces pozwala im skutecznie wychwytywać szereg drobnych cząstek, od małego fitoplanktonu aż po bakterie, które są pobierane do przełyku i zjadane. Pokarm jest następnie trawiony, a grudki kałowe są wyrzucane z ****, który znajduje się w pobliżu syfonu przedsionkowego. Są one prowadzone bezpośrednio w prądzie płynącym przez syfon. Mała grupa prawie przezroczystych ascydów, prawdopodobnie Clavelina. Istnieje również kilka ascydów, które są gospodarzami mikroskopijnych symbiontów. Niektóre gromadzą komórki glonów i sinic w swoich tkankach, dzięki czemu mogą pozyskiwać pokarm ze źródeł innych niż filtrowane ze środowiska. Jednak nie sądzę, że mogą one polegać na swoich symbiontach w takim stopniu, jak koralowce budujące rafy i ich kuzyni. Nurkując wokół raf, można tu i ówdzie znaleźć różne żachwy, a w niektórych miejscach są one bardzo powszechne. W rzeczywistości w niektórych miejscach, które odwiedziłem, były dosłownie wszędzie, w najróżniejszych kształtach, rozmiarach i kolorach. Znalazłem je na kadłubach łodzi, w kałużach, na skalistych brzegach, a nawet w kanale odwadniającym. I, jak wspomniałem, czasami można je znaleźć na wysokiej jakości żywej skale pochodzącej z akwakultury, a od czasu do czasu prawdopodobnie zobaczysz kilka ładnych okazów na sprzedaż. Tak więc przy takiej obecności można by pomyśleć, że są one dość trwałe i dobrze sobie radzą w akwarium, ale tak nie jest. Ta kolonia (prawdopodobnie Botryllus) pojawiła się na ścieku przelewowym dużego systemu utrzymywania żywej skały i rozrosła się do dużej maty w ciągu kilku miesięcy. Ponownie, złą wiadomością jest to, że ogólnie żachwy są bardzo trudne do utrzymania w akwariach. Rzeczywiście bardzo trudne, dlatego nie dzielą światła reflektorów z koralami i takimi w sklepie akwarystycznym. Gdyby były łatwe w utrzymaniu, jestem pewien, że wszędzie byłyby widoczne na sprzedaż. Jednak dla nas nie ma takiego szczęścia. Wręcz przeciwnie, są one trudne do utrzymania w akwariach z tego samego powodu, co wiele innych zwierząt filtrujących. Akwaria generalnie po prostu nie zawierają wystarczającej ilości odpowiedniego rodzaju pokarmu, aby utrzymać je przy życiu przez długi czas, a wiele okazów potrzebuje więcej niż to, co możemy bezpiecznie dodać. Zwłaszcza jeśli są duże lub występują w dużej liczbie. Trzy gatunki ascideans rosnących na innym większym gatunku, wszystkie na żywym koralowcach kamiennych. Te, które pojawiły się na żywej skale, nie żyły długo z mojego doświadczenia i szczerze mówiąc, nie ma też większości okazów, które zostały zakupione jako oddzielne pozycje. Myślę, że ci, którzy grają na żywo, i tak są bardziej narażeni na śmierć, z powodu nieostrożnego obchodzenia się i ekspozycji na powietrze. Jak najlepiej mogę powiedzieć, ekspozycja wydaje się być szczególnie zła dla wielu (ale nie wszystkich) form kolonialnych, ponieważ zazwyczaj roztapiają się i rozpadają w ciągu kilku dni od wprowadzenia do zbiornika, podczas gdy samotne radzą sobie troszkę lepiej. Myślę, że możliwe jest, że niektóre mogą zamknąć się wystarczająco mocno, aby utrzymać wodę i powietrze na zewnątrz, ale mogą być oczywiście inne powody. Jednak w ciągu ostatnich kilku lat, w dojrzałych zbiornikach z dobrze zaopatrzonymi głębokimi pokładami piasku, zauważyłem wyraźny wzrost przeżywalności osłonic (i wszystkiego innego, co zjada plankton i bakterie), w tym gąbek i filtrów. karmienie robaków. Zdrowe, ugruntowane systemy mogą wytwarzać znacznie więcej cząstek stałych w wielu formach niż nowy system, a mieszkańcy mogą to wykorzystać. Grupa pospolitej Clavelina robusta. Ostrożne stosowanie wysokiej jakości pożywienia fitoplanktonu pomogło wielu z nich przetrwać. Kluczem jest znalezienie równowagi między ilością żywności, którą można dodać, aby pomóc filtratorom, bez dodawania takiej ilości, która ma negatywny wpływ na jakość wody. To może być trudne zadanie, ale z pewnością nie niemożliwe. Musisz tylko uważać, aby nie przesadzić, ponieważ przedawkowanie akwarium fitoplanktonem, nawet jeśli jest żywy, może prowadzić do zwiększenia poziomu składników odżywczych. To niezmiennie prowadzi do rozwoju niechcianych glonów, których nie chcemy. Mając to wszystko na uwadze, podsumowuję, mówiąc, że jeśli nie masz ugruntowanego, dojrzałego zbiornika i/lub nie chcesz regularnie dodawać wysokiej jakości pokarmu fitoplanktonu, powinieneś opuścić same tryskacze morskie. Powiedziałbym, że DSB lub jakiś rodzaj schronienia produkującego żywność również jest wymogiem, ale widziałem w przeszłości garstkę małych osłonic, które przetrwały przez długi czas w kilku zbiornikach z gołym dnem rafy. Jednak bardzo niewielu. Choć może to być frustrujące, faktem jest, że wciąż jest sporo organizmów filtrujących (takich jak goździki koralowe, wiele gąbek, lilie morskie itp.), które mają wręcz żałosne wskaźniki przeżycia w akwariach, bez względu na to, co możesz zrobić starać się utrzymać je przy życiu. Może nadejdzie dzień, kiedy będzie można je rutynowo utrzymywać przy życiu i dobrze, ale nas jeszcze tam nie ma. Na koniec, jeśli uważasz, że masz odpowiedni system i chcesz zrobić wszystko, aby odpowiednio zadbać o żachwy, przypomnę Ci, abyś kupił coś małego. Jak zawsze powtarzam, lepiej sprawdzić, czy uda się utrzymać przy życiu mały okaz i pozwolić mu wyrosnąć na większy, niż kupować duży, który wymaga więcej jedzenia i ma większą szansę umrzeć z głodu. Powinieneś także przeprowadzić jak najwięcej badań na temat każdego konkretnego gatunku, który Cię interesuje, zanim go kupisz, a nie po. Bibliografia Ruperta, EE, RS Foxa i RD Barnesa. 2004. Zoologia bezkręgowców: funkcjonalne podejście ewolucyjne : 7th ed. Brooks, Cole, Thomson, Belmont CA. s. 963.
  12. Mam wielką nadzieję, że się nie przyda w przyszłości @Ariel ale … CO PO WYJĘCIU Z WODY? W teorii powinniśmy podawać sztuczne oddechy już podczas transportowania poszkodowanego do brzegu. Ale w praktyce to bardzo trudne dla osoby nieprzeszkolonej. Więc jeśli nie czujemy się na siłach robić oddychania „usta-usta” na płyciźnie, po prostu jak najszybciej wyciągamy ofiarę podtopienia na brzeg. MUSIMY ZACHOWAĆ SZCZEGÓLNĄ OSTROŻNOŚĆ, jeśli ktoś skakał na główkę -wtedy przy wyciąganiu staramy się stabilizować głowę i szyję. U pozostałych topielców (np. na otwartej wodzie albo gdy widzieliśmy, że osoba nie miała urazu) nie musimy się za bardzo tym przejmować, po prostu szybko wyciągamy z wody. Najważniejsze w ratowaniu kogoś, kto się topił, jest PODANIE TLENU. Osoba, która tonęła, nie była w stanie oddychać i dostarczać sobie tego tlenu z powietrzem. Dlatego nie zaczynamy od masażu klatki piersiowej! Pamiętajcie, że masaż serca jest po to, żeby dostarczyć tlen do ważnych narządów! Co z tego, że będziemy po organizmie pompować krew, skoro w tej krwi nie ma tlenu? Dlatego w przypadku topielców, niezależnie od wieku, zaczynamy od 5 ODDECHÓW RATOWNICZYCH. Bo póki nie dostarczymy tlenu do organizmu, inne działania resuscytacyjne będą bezsensownie. JEŚLI JEST 1 RATOWNIK (tylko ja, nie mam nikogo do pomocy): 1. podaję 5 oddechów ratunkowych 2. przez 1 minutę prowadzę resuscytację, czyli uciskam klatkę piersiową i podaję oddechy ratunkowe maluchy: 15 uciśnięć jedną ręką do 2 oddechów ratunkowych nastolatki: 30 uciśnięć jedną/dwiema rękami do 2 oddechów ratunkowych (Jeśli nie pamiętamy dokładnie, jaki stosunek uciśnięć do oddechów, robimy jakkolwiek nam się kojarzy! Byle tylko działać!) 3. dopiero po tej minucie DZWONIMY PO POMOC/BIEGNIEMY PO POMOC 4. szybko wracamy do kontynuowania akcji resuscytacyjnej WTÓRNE UTONIĘCIE Widzieliście serial „The Affair”? Jest tam motyw wtórnego utonięcia: kilkuletni chłopiec jest z ojcem na plaży. Zaczyna się topić, ale zostaje szybko uratowany. Po tym epizodzie rodzice zabierają go do domu. Jest słaby i senny, rodzice zrzucają to na zmęczenie i emocje. Chłopiec idzie spać i już się nie budzi. Umiera z powodu wtórnego utonięcia. (To serialowy przypadek, nie prawdziwy, żeby nie było wątpliwości). Przyznacie, że działa to na wyobraźnię rodzica, więc do filmu motyw jak znalazł! Ale w realnym świecie to szalenie rzadka sprawa. (Tak rzadka, że w ogóle trudno znaleźć o niej informacje w sensownych źródłach). WTÓRNE UTONIĘCIE albo SUCHE UTONIĘCIE może się zdarzyć po podtopieniu (czyli dziecko tonęło, było pod wodą, ale zostało uratowane) albo zakrztuszeniu się wodą (zwłaszcza słoną, np. z morza). Chodzi o to, że wtedy woda dostaje się do układu oddechowego i może spowodować obrzęk płuc – czyli sytuację, gdy do pęcherzyków płucnych przesiąka płyn i przez to nie mogą spełniać swojej roli, czyli nie mogą przekazywać tlenu z wdychanego powietrza do krwi. Połykanie wody (do żołądka) nie stanowi zagrożenia. Sam obrzęk płuc nie jest rzadką sprawą, ale zwykle występuje u starszych osób z niewydolnością serca. Wtórne utonięcie to baaardzo rzadka przyczyna. Co powinno wzbudzić Twój niepokój? Należy pamiętać o tym, co zawsze – DOKŁADNEJ OBSERWACJI DZIECKA POD KĄTEM NIEPOKOJĄCYCH OBJAWÓW. Jeśli zdarzy się zakrztuszenie wodą albo podtopienie, trzeba uważnie obserwować dziecko nawet do 72 godzin, czyli aż 3 dni, chociaż objawy, jeśli mają wystąpić, zwykle zaczynają się o wiele wcześniej. Jeżeli w ciągu tych 72 godzin cokolwiek nie podoba nam się w stanie naszego dziecka, np: – kaszle – jest słabe – senne – dziwnie się zachowuje – ma problemy z oddychaniem – jest sine albo blade, –> należy je zabrać szybko do szpitala lub wezwać karetkę, w zależności od stanu dziecka. (Bo może mieć np. zapalenie płuc, nie musi to być od razu wtórne tonięcie, ale jak dziecko nam się nie podoba, szybko do lekarza).
  13. Osmodeusz

    Aqua Medic Armatus XD

    🤗🤭😜😂
  14. Osmodeusz

    Aqua Medic Armatus XD

    No i masz odpowiedź 🤗 a konsumentów przybywa 😂 kup łopatę @Ariel, albo …
  15. Osmodeusz

    Aqua Medic Armatus XD

    A ile tego złoża i jakie, odpowiada za filtrację ?! 🤗🤭😜
  16. Osmodeusz

    Jak rozruszać forum?

    Beti  nic mi nie zrobiłaś, i ja Tobie też nie - wręcz odwrotnie raczej. Ale to, co robisz teraz - to najdelikatniej mówiąc - jest żenujące i wstyd, że takich moderatorów ma forum hobbystyczne pt. NanoReef. Być może zbyt dużo mam lat, ale to co robicie z tymi forami, nie ma już nic wspólnego z hobby, raczej z programami rozrywkowymi pt. Królowe Życia nic pozdrawiam Beata i… przykre, że takie rzeczy … w hobby które zawsze było odskocznią od codzienności 
  17. Osmodeusz

    Posolony Mieszko I

    Poetycko @Raff2022 🤗 tak zwane - „chwilo trwaj” 😂
  18. Osmodeusz

    Minerały ilaste w akwarystyce morskiej

    No i by się zgadzało, (organoleptycznie przerobione) a co z sedymentacją ? Sam sobie już pytania zadaje, po czym odpowiadam 🤭 Na forach, za oceanem dyskusja trwa w najlepsze m.in. Randy Holmes - Farley, pisze - I don’t believe the statement about won’t release. Simple binding of phosphate doesn’t work irreversibly. it will collect as a mud on the bottom. I do not know how effective it really is since the 30 g/kg claim is likely not from seawater at 0.05 ppm phosphate. I expect that’s a case from very high phosphate in fresh water (if accurate at all). Oczywiście dyskusje „rozlały” się na kilka wątków 🤔
  19. Duża grupa minerałów glinokrzemianowych (zeolitów), jest znana w akwarystyce czy to morskiej, czy słodkowodnej od wielu lat. Stosowane głównie w filtracji, czy też w zbiornikach morskich, przy "słynnej" metodzie probiotycznej firmy Korallen-Zucht. I na temat tych minerałów, napisano (wiadomo) już chyba wszystko, jeśli chodzi o zastosowanie w akwarystyce. A jak się ma sprawa, z zastosowaniem minerałów ilastych w akwarystyce? głównie z grupy - kaolinitu, smektytu. Ktoś z Was, ma jakieś doświadczenia bądź spotkał się z ich zastosowaniem, w akwarystyce morskiej?
  20. Osmodeusz

    Aqua Medic Armatus XD

    Się podejrzliwy zrobiłeś 😂 Nie akurat w tym temacie, to jedynie to co wspólnie szukaliśmy, i to po łebkach - No jakoś mnie temat nie wciągnął 😜 No ale dzięki forum, dowiedziałem się o wzroście glonów, zależnie od sposobu napowietrzania. I że glony to nie makroglony 😂😂😂
  21. Osmodeusz

    Aqua Medic Armatus XD

    Czyli suplementujesz, pytam bo tu to zielony jestem🤭
  22. Osmodeusz

    Aqua Medic Armatus XD

    @Ariel, a glony typu np. Codium, nie potrzebują też wapnia?
  23. Osmodeusz

    Aqua Medic Armatus XD

    Nie taki diabeł straszny 😜 Chyba, że wystartujesz na „grubo” i z marszu będą to miękkie azoox, wtedy „d*pa w krzokach” 🤭 Ale kto wie, jeszcze parę lat temu… Dobra, bo w „legendy” się zagalopowałem 😂 Oj tam - ruch obrotowy ziemi, odwala za Ciebie „całą” robotę 😂😂😂
  24. Osmodeusz

    Aqua Medic Armatus XD

    Zmierzasz w kierunku, z którego nie ma powrotu 🤗😜😂 Powodzenia P.S. Ciekawie się to zapowiada. Przecierajcie szlaki, pokazujcie że można - trzymam kciuki 👍
×